REKLAMA
PILNE

Złoty pod podwójną presją. Frank niemal rekordowo mocny

2026-03-05 08:55
publikacja
2026-03-05 08:55

Kryzys energetyczny wywołany amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran w połączeniu z niezbyt rozważną decyzją Rady Polityki Pieniężnej doprowadziły do  dalszego osłabienia złotego. Kurs euro usiłował sforsować linię 4,30 zł, podczas gdy frank szwajcarski na parze z euro znalazł się blisko najmocniejszych poziomów w historii.

Złoty pod podwójną presją. Frank niemal rekordowo mocny
Złoty pod podwójną presją. Frank niemal rekordowo mocny
fot. Mehaniq / / Shutterstock

Trwająca od soboty wojna z Iranem skutkuje wyłączeniem z ruchu Cieśniny Ormuz, przez którą w normalnych warunkach przepływało 20% światowych dostaw ropy naftowej.  W Europie – jak również częściowo też w Azji – oznacza to już regularny kryzys paliwowy, z cenami o kilkadziesiąt procent wyższymi niż jeszcze tydzień temu.

Sytuacja na rynkach paliwowych uderza też w Polskę jako sporego importera energii – przede wszystkim ropy naftowej i gazu ziemnego. W efekcie już we wtorek kurs euro przetestował poziom 4,30 zł, osiągając najwyższą wartość od kwietnia ’25. Drugie uderzenie przyszło w środę po południu ze strony Rady Polityki Pieniężnej, która pomimo tak silnego impulsu inflacyjnego jednak zdecydowała się na kolejną obniżkę stóp procentowych.

Reklama

- Zakładamy, że komentarz prezesa będzie ostrożny, a Rada przejdzie do bardziej jastrzębiego nastawienia obserwując rozwój sytuacji w Iranie. Docelowy poziom stopy NBP może okazać się wyższy niż oczekiwane przez nas dotychczas 3,25 proc. – tak w komentarzu do decyzji RPP napisali ekonomiści ING Banku Śląskiego. Konferencja prezesa NBP Adama Glapińskiego zaplanowana jest na 15:00.

To wszystko nie pomogło złotemu. W czwartek rano euro kosztowało 4,2827 zł i było o ponad grosz droższe niż na zakończeniu środowych kwotowań. Przez poprzedni tydzień kurs EUR/PLN wzrósł o ponad 6 groszy i wybił się górą z obowiązującej od początku roku lokalnej konsolidacji o zakresie 4,1950-4,2450 zł. Dobrą wiadomością jest to, że na razie potencjał do dalszego osłabienia PLN wydaje się wyczerpany.

- Na ten moment nie widać jednoznacznych sygnałów deeskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, a ryzyka dalszego wzrostu cen surowców energetycznych pozostają istotne co widoczne już było podczas azjatyckiej części czwartkowej sesji. Zakładamy więc, że złoty może ponownie osłabić się wobec dolara, rentowności SPW lekko wzrosną, a kurs EURPLN utrzyma podwyższoną zmienność w przedziale 4,25–4,30 – napisali w porannym raporcie ekonomiści PKO BP.

Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie nadal premiuje „bezpieczne przystanie” dla globalnego kapitału. Widać to choćby po niemal rekordowo wysokich notowaniach franka szwajcarskiego w relacji do euro. To ostatnie były wyceniane na zaledwie 90,5 centymów. Na polskim rynku przekładało się to na franka po 4,7252 zł. Dzień wcześniej kurs CHF/PLN sięgał nawet 4,7474 zł i był najwyższy od października 2023 roku.

Wciąż relatywnie mocny był też dolar amerykański, za którego o poranku trzeba było zapłacić 3,6861 zł. To jednak wyraźnie mniej od przeszło 3,73 zł, jakie obserwowaliśmy podczas apogeum wtorkowej paniki na rynkach finansowych.  Natomiast funt brytyjski wart był 4,9224 zł, a więc o grosz więcej niż dzień wcześniej.

KK

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki