REKLAMA
ZAGŁOSUJ

Złoto po 1000 dolarów? Goldman Sachs prognozuje na 2014 r.

Jarosław Ryba2013-09-13 17:10
publikacja
2013-09-13 17:10

Cena złota jest narażona na dalsze spadki, nawet poniżej 1000 dol. za uncję - prognozuje Goldman Sachs. Wszystko dzięki rosnącym szansom na ograniczenie stymulacji z Fedu, w miarę jak poprawia się kondycja amerykańskiej gospodarki.

Analitycy największego inwestycyjnego banku świata prognozują, że co prawda ceny złota wspierane są przez niezażegnany konflikt w Syrii, to jednak dominującym trendem w 2014 r. będą nadal spadki.

Goldman Sachs: 1050 dol. na koniec 2014 r.

Szef surowcowego działu analiz w banku, Jeffrey Currie, prognozuje, że docelową ceną złota na koniec przyszłego roku jest 1050 dol., a więc poziom najniższy od października 2009 r.

Tylko w tym roku złoto bulionowe straciło 22 proc. na wartości, głównie dzięki coraz lepszej sytuacji amerykańskiej gospodarki i niskiej inflacji dolara. Bloomberg ocenia, że Fed podejmie decyzję o ograniczeniu luzowania ilościowego w przyszłym tygodniu, co negatywnie może odbić się na cenach złota.

W średnim terminie analitycy Goldman Sachs widzą docelowe poziomy cen złota w okolicach 1200 dol., jednak prognozy długoterminowe są znacznie słabsze. - Bez problemu wyobrażam sobie handel na złocie nawet poniżej 1000 dol. za uncję - podsumował Currie.

Złoto wyszło z mody?

Ruch złota do 1000 dol. za uncję, co oznaczałoby spadek o 24 proc., jako prawdopodobny ocenia też Dominic Schnider, szef analityków surowcowych w UBS AG. Również Warren Buffett niedawno krytycznie odniósł się do złota, mówiąc, że nawet gdyby jego cena spadła do 800 dol., nie zainwestowałby w nie.

Ale są też prognozy dokładnie odwrotne. Peter Schiff, szef Euro Pacific Capital, funduszu, który znaczną część aktywów przechowuje w złocie, w wywiadzie dla Bankier.pl prognozował, że ceny złota w ciągu najbliższych kilku lat osiągną 5000 dol. za uncję.

Nie ma krachu, nie ma złotej hossy

Jednak krótkoterminowo, w miarę jak poprawia się sytuacja w globalnej gospodarce, a za nią wyniki spółek, których dywidendy są kuszącą alternatywą dla bezproduktywnej lokaty w metal, szanse na powrót byków na rynek złota maleją.

Wielu inwestorów cierpliwie czeka na finansowy Armagedon, przed którym złote sztaby mają uchronić ich majątek, jednak jak na złość od 5 lat nie chce on nadejść.

Jarosław Ryba
Bankier.pl

Źródło:
Tematy
Inspirujące pomysły na urządzenie pomieszczeń dla firm

Inspirujące pomysły na urządzenie pomieszczeń dla firm

Komentarze (44)

dodaj komentarz
~Wojna o Pieniądz
he he prognozy Rotschildów (Goldman Sachs) typu "złoto pójdzie w dół" czyli można w ciemno kupować bo znaczy, że pójdzie w górę :)
~aaron
to wybicie wygląda na poważne odejście w dół będące konsekwencją uderzenia podaży na rynku, w najbliższym czasie oczekuję testowania dołków z czerwca a potem wybicia w kierunku $1000
~j23
Nie odajmy naszj Poldki ciociuniom z PO. jest tylko jeden prawdziwy polski polityk. tylko Jarosław Kaczyński pozwoli nam na odrobine oddechu. musimy spszedać ten śmieszny kruszedz. za te piniendze Kaczyński dokoniczy plan budowy 3 mln mieszkań, który przerwał mu ryrzy. tylko Jarosław Kaczyński rozrusza gospodarke i za pare Nie odajmy naszj Poldki ciociuniom z PO. jest tylko jeden prawdziwy polski polityk. tylko Jarosław Kaczyński pozwoli nam na odrobine oddechu. musimy spszedać ten śmieszny kruszedz. za te piniendze Kaczyński dokoniczy plan budowy 3 mln mieszkań, który przerwał mu ryrzy. tylko Jarosław Kaczyński rozrusza gospodarke i za pare lat dogonimy zachód. trzeba tylko chceć coś zmienić a nie myśleć o sobie.
~flak
jako cioci tuska hcialbym powiedzieć rze jezt tó cła masa głupkuw z PISó, np. podjae IP.89.65.235, 89.99.531, 23.66.082., 99.56.896 etc do nómeró 78.87.652 - te obłodne Polkai atkója nas ciocie tuskowe, mnie i ,,dolara'' i namawiają wszystkich Polków alby nas nie kohali, a przecie ja ,,flak'' , ,,dolar'' jako cioci tuska hcialbym powiedzieć rze jezt tó cła masa głupkuw z PISó, np. podjae IP.89.65.235, 89.99.531, 23.66.082., 99.56.896 etc do nómeró 78.87.652 - te obłodne Polkai atkója nas ciocie tuskowe, mnie i ,,dolara'' i namawiają wszystkich Polków alby nas nie kohali, a przecie ja ,,flak'' , ,,dolar'' i inne tuski dajemy pupy od urodzenia i wiemy rze to nic nie boli jak ruskie nas posuwają.
~flak
IP (89.68.222.*) nie oszukasz. Możesz się podszywać pod innych, ale i tak wyjdzie ci lewaczy trolu słoma z butów.

Siknij sobie do pisuarku, zejdzie ci ciśnienie

(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~darek
złoto to jest inwestycja dla bogatych ludzi,jak ktoś ma 100lub 200 tysięcy oszczędności to powinien odpuścić sobie inwestowania w zloto
~MacGawer
W złoto się nie inwestuje, podobnie jak w lokaty bankowe. Bo złoto jest taką "fizyczną" formą lokaty ktorej podstawowym zadaniem nie jest pomnażanie majątku a jego zachowanie. Po tym co wydażyło się na Cyprze widać wyraźnie, że zwrot "pewne jak w banku" lepiej zastąpić zwrotem "pewne jak Krugerrandy W złoto się nie inwestuje, podobnie jak w lokaty bankowe. Bo złoto jest taką "fizyczną" formą lokaty ktorej podstawowym zadaniem nie jest pomnażanie majątku a jego zachowanie. Po tym co wydażyło się na Cyprze widać wyraźnie, że zwrot "pewne jak w banku" lepiej zastąpić zwrotem "pewne jak Krugerrandy w słoiku pod gruszą". 1 g zlota kosztuje ok. 150 zl, uncja to wydatek poniżej 5 tys zł, a zatem próg wejścia w tę formę zabezpieczenia swoich ciężko zarobionych pieniędzy jest podobny jak w przypadku lokat bankowych.
~patison odpowiada ~MacGawer
to zachowanie wartości wygląda tak, że kto kupił z końcem zeszłego r. to ma teraz 79% z tego co wydał he he! NIE LICZĄC INFLACJI I ALTERNATYWNYCH INWESTYCJI NP W LOKATĘ BANKOWĄ, a co będzie jak złoto spadnie do $500-700
GDZIE TU ZACHOWANIE WARTOŚCI???
~MacGawer odpowiada ~patison
Kupując złoto nie wolno na sztywno ustalać czasu gdy zostanie ono spieniężone. Tym bardziej nie wolno kupować "na gorce", co oczywiście jest elementarzem. To samo dotyczy poziomu inwestycji, zamrożenie większej ilości kapitału sprawia, że jest większe prawdopodobieństwo wyjścia ze stratą. A wystarczy spojrzeć Kupując złoto nie wolno na sztywno ustalać czasu gdy zostanie ono spieniężone. Tym bardziej nie wolno kupować "na gorce", co oczywiście jest elementarzem. To samo dotyczy poziomu inwestycji, zamrożenie większej ilości kapitału sprawia, że jest większe prawdopodobieństwo wyjścia ze stratą. A wystarczy spojrzeć na wykres cen zlota z ostatnich 10-ciu lat:

http://www.kitco.com/charts/popup/au3650nyb.html

Kupując 10 lat temu zapłaciłbym 400$, obecnie sprzedał za 1300$: gdzie widzisz stratę? I jeszcze jedno pytanie które już tu zadałem, ale nie uzyskałem odpowiedzi: dlaczego 10 lat temu ropa kosztowała 30$ a obecnie ponad 100$? I pytanie pomocnicze w kontekście wróżb, że złoto może spaść do 500-700$ - czy ropa może spaść do 50-60$ i dlaczego?

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki