Po raz pierwszy od 15 miesięcy notowania kontraktów terminowych na złoto sięgnęły 1 300 USD za uncję. Warto jednak pamiętać, że poniedziałkowa sesja odbywa się bez udziału londyńskiego City, czyli jednego z centrów obrotu metalami szlachetnymi.


Wczesnym popołudniem uncję złota rynek terminowy wyceniał na 1 300,04 dolarów, czyli 0,4% powyżej poziomu z piątkowego zamknięcia notowań. Wcześniej ceny sięgnęły nawet 1 304,25 USD/oz., co było najwyższym poziomem od stycznia 2015 roku.
Paliwem napędzającym popyt na złoto pozostają spekulacje związane z kontynuacją ultraluźnej polityki monetarnej nie tylko przez EBC i Bank Japonii, ale także przez amerykańską Rezerwę Federalną. Co więcej, malejące oczekiwania na podwyżki stóp procentowych w USA osłabiają dolara, co zwiększa atrakcyjność metali szlachetnych dla inwestorów spoza Ameryki.
Jednakże niezależnie od wszelkich uzasadnień stojących za wzrostem notowań złota (które od początku roku zdrożało o 23%) należy pamiętać, że poniedziałkowy handel odbywa się pod nieobecność inwestorów z londyńskiego City odpoczywających z okazji majowego święta bankowego.
Z powodu Święta Pracy dzień wolny mają także mieszkańcy Chin – kraju, który generuje prawie jedną trzecią światowego popytu na królewski metal.
Krzysztof Kolany






























































