REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ziobro: Przeszukania odbyły się w sposób bandycki. Szukano wszystkiego, bo a nuż coś się znajdzie

2024-03-27 08:05, akt.2024-03-27 09:45
publikacja
2024-03-27 08:05
aktualizacja
2024-03-27 09:45
Dodaj Bankier.pl w Google

To było typowe przeszukanie trałowe, szukano wszystkiego, bo a nuż coś się znajdzie, co może być później przedmiotem rozgrywki medialnej i atakowania mnie jako polityka - mówił w środę rano b. szef MS Zbigniew Ziobro. Zabezpieczono takie dokumenty jak np. analiza medialna Zjednoczonej Prawicy - dodał.

Ziobro: Przeszukania odbyły się w sposób bandycki. Szukano wszystkiego, bo a nuż coś się znajdzie
Ziobro: Przeszukania odbyły się w sposób bandycki. Szukano wszystkiego, bo a nuż coś się znajdzie
fot. Adam Chełstowski / / FORUM

We wtorek na polecenie prokuratorów badających wykorzystanie środków z Funduszu Sprawiedliwości w różnych miejscach kraju odbyły się przeszukania, m.in. domu b. szefa MS Zbigniewa Ziobry. Tego samego dnia wieczorem odbył się briefing prasowy Ziobry przed jego domem w Jeruzalu, gdzie odbyło się przeszukanie. Były minister sprawiedliwości podkreślił, że "wszystkie te działania mają charakter bezprawny i są realizacją politycznego zamówienia Donalda Tuska i pana Bodnara".

Ziobro kolejny briefing zorganizował w środę rano. Oświadczył, że w całości podtrzymuje zarzuty, jakie sformułował wieczorem podczas spotkania z dziennikarzami, że "sposób przeprowadzenia tych czynności pozbawił mnie praw, które przysługują każdemu obywatelowi polskiemu". "W zakresie możliwości zapoznania się z postanowieniem co do przeszukania, możliwości wydania rzeczy ewentualnie, jeśli takowe bym posiadał, możliwości dobrania osób do udziału w czynności przeszukania, do których mam zaufanie i do zagwarantowania przeprowadzenia czynności bez niszczenia budynku, domu, w którym zamieszkuję" - wymieniał.

Lider Suwerennej Polski zarzucał prokuraturze, iż mimo, że ma jego numer telefonu, nie "pofatygowała się, by wykonać do mnie telefon i ustalić, czy umożliwię przeprowadzenie tego rodzaju czynności procesowych" - mówił.

Jego zdaniem przeszukania odbyły się w "sposób bandycki", niszcząc framugi i fragment muru domu, "mimo że można to było zrobić, wchodząc normalnie przez drzwi". "Mój znajomy, niedaleko mieszkający dysponował kluczem i z całą pewnością na moją prośbę by ten klucz wykorzystał, aby umożliwić przeprowadzenie czynności" - powiedział Ziobro.

Wakacje na giełdzie

Dodał, że przebieg tych "bezzasadnych czynności, przeszukania i zabezpieczenia rzeczy utwierdził mnie tylko w przekonaniu, że te zarzuty, jakie stawiałem na wstępie, są trafne".

"To było typowe przeszukanie trałowe. Szukano wszystkiego, bo a nuż coś się znajdzie, a nuż znajdą się jakieś dokumenty, rzeczy albo cokolwiek innego, co może być później przedmiotem rozgrywki medialnej i atakowania mnie jako polityka" - ocenił.

Ziobro zapewniał, że nie ma nic wspólnego z żadnymi działaniami, które uzasadniałyby prowadzenie wobec niego tego rodzaju czynności.

"A fakt, że prowadzący czynności przeszukania zabezpieczali takie dokumenty jak np. analiza medialna Zjednoczonej Prawicy - dokument, który dostałem kiedyś na skrzynkę poselską jako poseł - mimo moich protestów, że nie ma to żadnego związku z Funduszem Sprawiedliwości, taki dokument mimo to był zabezpieczany jest najlepszym dowodem, o co tutaj chodzi" - powiedział Ziobro.

"Wyobraźcie sobie państwo sytuację, że Donald Tusk jest po ciężkiej, ośmiogodzinnej operacji, że dochodzi w jego domu do przeszukania, jestem prokuratorem generalnym albo rządzi Zjednoczona Prawica. I oto wkraczają w dużej grupie do jego domu funkcjonariusze ABW, niszcząc istotną część elewacji budynku, niszcząc drzwi wejściowe, mając pełne możliwości wejścia bez rujnacji; pozbawiając Donalda Tuska jego wszystkich uprawnień, jaki przysługują mu z Kodeksu postępowania karnego, mimo że jego numer telefonu jest znany i mogli go użyć. Do tego zatrzymują takie dokumenty, jak analiza medialna PO i twierdzą, że ma to związek z jakimiś przestępstwami kryminalnymi Donalda Tuska" - porównywał Ziobro.

"Chodziło więc o trałowe przeszukanie, żeby realizować polityczne zamówienie Tuska i Bodnara i to właśnie dzieje na naszych oczach. Uśmiechniętej Polski, która z serduszkiem na koszuli ma ponoć działać imię praworządności i trzymania się reguł prawa. Jak to wygląda w praktyce mieliście państwo okazję obserwować przez całą noc do wczesnych godzin rannych" - dodał.

Pytany przez dziennikarzy czy będą podejmowane jakieś działania dotyczące zasadności przeszukania. "Na pewno z takich działań skorzystamy i będziemy się odwoływać od tych bezzasadnych i w naszej ocenie bezprawnych czynności" - zapowiedział Ziobro.

Kaczyński o przeszukaniach w domu Zbigniewa Ziobry: to całkowicie nielegalne

Lider PiS Jarosław Kaczyński pytany o tę akcję w Radiu Plus ocenił, że "to, co się dzieje, to jest po pierwsze całkowicie nielegalne". "Bo to jest zdecydowane w sensie prawnym, znaczy pseudoprawnym, przez ludzi, którzy nie mają do tego uprawnień. Chodzi o sytuację w prokuraturze. Prokuratura jako instytucja państwowa praktycznie rzecz biorąc przestała funkcjonować, bo ona musi mieć pewne podstawy prawne. One zostały nie tyle podważone, co po prostu odrzucone" - powiedział. "Co jak co, ale jednak prokuratura, sądy muszą działać na podstawie prawa" - dodał.

Po drugie - kontynuował - nie trudno sobie wyobrazić dlaczego to zostało podjęte. "Komisje śledcze pokazują, że po prostu nic nie było, że to wszystko, co oni opowiadali przez całe lata, to są bajki. A z drugiej strony sądzę, że potrafiliśmy pokazać coś, co jest oczywistą prawdą, to znaczy że zapowiedzi przedwyborcze to też bajki" - mówił szef PiS.

Zdaniem Kaczyńskiego cała operacja, która doprowadziła do zwycięstwa obecnej koalicji rządzącej polegała na dwóch kłamstwach. Pierwsze z nich - mówił - dotyczyło rzekomej dyktatury w Polsce i rzekomego łamania praworządności. Drugie - serii zapowiedzi, w tym - wskazał - tzw. 100 konkretów, "które w ogromnej mierze musiały być składane w złej wierze".

"Dzisiaj trzeba było znów odwołać się do igrzysk, tylko że te igrzyska są wielkim łąmaniem prawa i prowadzą do takiego stanu, który już dzisiaj trzeba określić jako stan, w którym w Polsce przestała obowiązywać konstytucja, bo ona jest podstawą systemu prawnego, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Także z tą konsekwencją, że w przyszłości, w lepszych czasach, będzie trzeba uchwalić nową konstytucję. Jeżeli nie będzie 2/3 (głosów), to trzeba będzie wybrać jakąś inną większość, po prostu dlatego, że państwo bez konstytucji funkcjonować nie może" - powiedział Kaczyński.

Rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak poinformował we wtorek, że przeszukania w związku z wykorzystaniem środków z Funduszu Sprawiedliwości, odbyły się w 25 miejscach w kraju, w tym w domu b. ministra sprawiedliwości i b. prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry. Nowak wyjaśnił, że celem przeszukań jest uzyskanie dodatkowego materiału dowodowego we wszczętym 19 lutego śledztwie ws. prawidłowości zarządzania i wydatkowania środków z Funduszu Sprawiedliwości. Do tej sprawy minister sprawiedliwości, prokurator generalny Adam Bodnar powołał w PK pięcioosobowy zespół prokuratorów.

Rzecznik podał, że zespół dysponuje 99 tomami akt, m.in. dokumentacją i zeznaniami świadków. Do sprawy dołączono kilka innych postępowań, które były wcześniej prowadzone, w tym dotyczące zakupu oprogramowania Pegasus. Jak mówił, w toku śledztwa zachodziła "konieczność uzyskania dodatkowego materiału, którego nie można uzyskać inaczej niż przez przeszukanie". "Wobec powyższego prokurator wydał odpowiednie polecenia i w dniu dzisiejszym funkcjonariusze ABW dokonali przeszukań w kilkudziesięciu różnych lokalizacjach, pomieszczeniach. Należy podkreślić, że w każdej tej czynności udział brał prokurator. Te czynności były przeprowadzone w standardowym trybie procesowym, a więc na polecenie prokuratora w porze dziennej" - poinformował.

Dodał, że czynności te przeprowadzano w obecności m.in. domownika albo osoby do tego przybranej. Podkreślił, że podczas wejścia służb do domu posła PiS Zbigniewa Ziobry nikogo w nim nie było - dokonano przełamania zabezpieczeń, ale nikt nie wybijał szyb (o czym pisał na X europoseł Patryk Jaki - PAP). Według rzecznika, immunitet dotyczy osoby, a nie pomieszczeń. "A więc immunitet poselski mieszkania posła nie chroni. Jest to immunitet przypisany osobie" - powiedział.

Według Nowaka, prokurator kontaktował się z rodziną Ziobry, prosząc o otworzenie mieszkania. "To okazało się bezskuteczne, wobec powyższego - zgodnie z przepisami, konkretnie z artykułem 224. Kodeksu postępowania karnego - do tej czynności została przybrana po prostu inna osoba, aby ta inna osoba brała w tym udział" - podkreślił. (PAP)

rbk/ lm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (60)

dodaj komentarz
marcinkaniewski11
Jak PiS podsłuchiwał polityków PO to jest „afera podsłuchowa” , a jak PO wchodzi do szefa jednej z partii opozycyjnych i przeszukuje mu dokumenty - czyli level master podsłuchu, pegazus to pikuś - to bardzo dobrze.
Zaznaczam, że zarówno politycy jednej jak i drugiej strony byli i są podejrzani w różnych sprawach, więc motyw jest
Jak PiS podsłuchiwał polityków PO to jest „afera podsłuchowa” , a jak PO wchodzi do szefa jednej z partii opozycyjnych i przeszukuje mu dokumenty - czyli level master podsłuchu, pegazus to pikuś - to bardzo dobrze.
Zaznaczam, że zarówno politycy jednej jak i drugiej strony byli i są podejrzani w różnych sprawach, więc motyw jest tożsamy.
Wniosek: niektórym wpojona przez media nienawiść przysłania obiektywny osąd.

I zaraz powiedzą, że PiSior, bo jak to nie atakować ze wszech miar PiS. A praworządność ? TKM :)
kaczyslaw_
Symetrysto, *** podsłuchiwał opozycję podczas kampanii wyborczej - gdzie tu konstytucyjna równość?

Po drugie jak CBA zrobiło wjazd do domu czy biura prezesa NIK to wtedy było wszystko OK?

Mafia się boi odpowiedzialności karnej za swoje przekręty dlatego tak głośno kwiczą.
kjx
Kwiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiilkkkkk!!!
grzegorzkubik
Bodnar i Tusk powinni z własnych kieszeń zwrócić kasę za stłuczone szyby i ja bym tego dopilnował.
kaczyslaw_
Dobrze, ale najpierw niech jaszczomb odda Polakom pieniądze, które skasował inflacją.
maxykaz
te stłuczone szyby to tylko w wyobraźni Dohtura Jakiego. Prokuratura powinna pomówić dohtura za zniesławienie
maxykaz
Towarzysze, to co nakradliście oddacie. A za złodziejstwo będziecie siedzieć. Proste jak budowa cepa. Czego jeszcze nie rozumiecie?
search
Miekiszon jest swiety, przeciez modlil sie u Rydzyka bujajac w lewo i prawo razem z innymi apostolami. Te pieniedza ktore defraldowal to byla pomoc biednym a przeciez zabieral bogatym a sam z kolegami byl biedny wiec o co chodzi. Taki Janosikm prawa i sprawiedliwosci
Karma wraca, choc pewnie panika w szeregach i starch czego nie
Miekiszon jest swiety, przeciez modlil sie u Rydzyka bujajac w lewo i prawo razem z innymi apostolami. Te pieniedza ktore defraldowal to byla pomoc biednym a przeciez zabieral bogatym a sam z kolegami byl biedny wiec o co chodzi. Taki Janosikm prawa i sprawiedliwosci
Karma wraca, choc pewnie panika w szeregach i starch czego nie wyczyscili w ciagu ostatnich dwoch tygodni, jakie dal im Patron Duda
ssmentek
PEŁO to bandytyzm. Zwykła mafia działająca wbrew prawu.
kaczyslaw_
Zmień "PEŁO" na "PiS" i wszystko będzie się zgadzało.

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki