REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zimowe spowolnienie w polskiej gospodarce. To przez mróz i śnieg?

Krzysztof Kolany2026-05-14 09:30główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-05-14 09:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Pierwszy kwartał 2026 roku przyniósł wyraźne wyhamowanie tempa wzrostu polskiej gospodarki. Dynamika produktu krajowego brutto była niższa niż w końcówce 2025 roku, co jednak raczej nie zaskoczyło analityków.

Zimowe spowolnienie w polskiej gospodarce. To przez mróz i śnieg?
Zimowe spowolnienie w polskiej gospodarce. To przez mróz i śnieg?
fot. Luke79 / / Shutterstock

Produkt krajowy brutto Polski w I kwartale 2026 r. był realnie (czyli po uwzględnieniu inflacji) o 3,4% wyższy niż w analogicznym kwartale roku poprzedniego – wynika z szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego.  To rezultat słabszy od szacunków większości ekonomistów, którzy średnio zakładali odczyt na poziomie 3,7%.

Bankier.pl na podstawie GUS

Był to też wynik niższy niż w kwartale poprzednim, kiedy to polski PKB urósł o 4,1% rdr oraz powiększył się o 1,1% względem kwartału poprzedniego. Ekonomiści winę za to spowolnienie zrzucają na zimę, która w tym roku była dość mroźna i śnieżna, co paraliżowało pracę w budownictwie oraz ograniczało aktywność przemysłu.

Względem poprzedniego kwartału produkt krajowy brutto Polski powiększył się o 0,5% kdk, co było już rezultatem wyraźnie słabszym niż w IV kwartale, kiedy to dynamika kwartał do kwartału wyniosła 1,1%. Był to także koniec trendu wzrostowego, w ramach którego nasz PKB powiększył się o 0,7% kdk w I kw., o 0,8% kdk w drugim oraz 0,9% kdk w trzecim.

Bankier.pl na podstawie GUS

Dzięki dobrej końcówce roku, wzrost PKB Polski w całym 2025 roku wyniósł 3,6%, co GUS komunikował już pod koniec stycznia. Jak wówczas informowaliśmy, wynik ten ostał przyjęty przez ekspertów z mieszanymi uczuciami – z jednej strony oznacza wyraźną poprawę względem lat ubiegłych, z drugiej jednak, cytując rynkowe komentarze, był to „wzrost poniżej naszych aspiracji”.

Wakacje na giełdzie

- Hamowanie wzrostu PKB na początku roku to przede wszystkim kwestia wywołanej przez ostrą zimę słabości inwestycji. W kolejnych kwartałach trzeba się spodziewać wzrostu zbliżonego do 3,5%. W 2027 ostrzejsze hamowanie, do 2,7% - napisali w szybkim komentarzu ekonomiści Banku Pekao. Wynika z tego, że cykliczny szczyt dynamiki polskiego PKB powinien przypaść na drugą połowę 2026 roku.

W całym 2026 widzimy wzrost PKB w tempie 3,4%. Liczymy na inwestycje z KPO, które ruszają. Ryzykiem w dół wzrost cen paliw i reakcja konsumentów - dodali ekonomiści ING Banku Śląskiego.

ING: Gospodarka utrzymuje solidne tempo rozwoju

Wzrost PKB w I kwartale spowolnił, ale gospodarka utrzymuje solidne tempo rozwoju pomimo napięć geopolitycznych, podwyższonej niepewności i słabej koniunktury w strefie euro - wskazali ekonomiści ING w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem stopy procentowe pozostaną bez zmian do końca br.

Ekonomiści ING Rafał Benecki i Adam Antoniak komentując te dane podkreślili, że zaawansowany cykl inwestycji publicznych zwiększa odporność polskiej gospodarki na szoki. „Przemysł wciąż relatywnie mniej (niż w przeszłości) wnosi do tempa PKB, ale gospodarka rośnie w większym stopniu dzięki usługom” - uznali.

Zwrócili uwagę, że chociaż w I kwartale br. wzrost PKB spowolnił wobec ostatniego kwartału ub. roku, to gospodarka utrzymuje solidne tempo rozwoju pomimo napięć geopolitycznych, podwyższonej niepewności i słabej koniunktury w strefie euro, w tym w gospodarce niemieckiej.

„Po trudnym początku roku, kiedy trudne warunki pogodowe wyraźnie ciążyły na aktywności gospodarczej w budownictwie (dwucyfrowe spadki produkcji budowlano-montażowej) oraz przemyśle, marzec przyniósł wyraźne odbicie. Było ono jednak niewystarczające, aby uniknąć spowolnienia tempa wzrostu gospodarczego, zwłaszcza w porównaniu z bardzo dobrym IV kwartałem 2025 r.” - poinformowali ekonomiści ING.

(PAP)


Jest to także najwolniejsza ekspansja gospodarcza Polski w tym stuleciu. Wszystkie poprzednie ścieżki ożywienia gospodarczego przebiegały na wyższych poziomach od tej, obserwowanej po 2022 roku – odnotowali eksperci Pekao.  Gwoli historycznych analogii jest on najbardziej podobny do tego, co obserwowaliśmy po roku 2001.

Opublikowane dziś dane mają charakter wstępny i niepełny. Nie zawierają m.in. wkładu i dynamiki poszczególnych kategorii PKB. Na te informacje będziemy musieli poczekać do 1 czerwca, kiedy GUS opublikuje pierwszy regularny szacunek produktu krajowego brutto za I kwartał 2025 roku.

Domański: Polski wzrost gospodarczy wysoki mimo wyzwań

Wzrost gospodarczy Polski był wysoki pomimo mroźnej zimy, szoku paliwowego i globalnych napięć gospodarczych - skomentował czwartkowe dane GUS minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

„Pomimo bardzo mroźnej zimy, szoku paliwowego i rosnących globalnych napięć gospodarczych polska gospodarka urosła o 3,4 proc. r/r w I kwartale 2026. To najwyższe tempo wzrostu wśród dużych gospodarek UE” - napisał Domański w serwisie X. 

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Kupuj, trzymaj, sprzedaj. Oto rekomendacje dla akcji z GPW
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (27)

dodaj komentarz
men24a
Źródła sporu sięgają 2017 roku, kiedy wprowadzono przepisy znane jako „Apteka dla Aptekarza”. Ograniczyły one możliwość prowadzenia aptek wyłącznie do farmaceutów oraz wprowadziły sztywne kryteria demograficzne i odległościowe. Efekt? Rynek został znacząco ograniczony, a rozwój nowych placówek okazał się mocno utrudniony.
Zanim
Źródła sporu sięgają 2017 roku, kiedy wprowadzono przepisy znane jako „Apteka dla Aptekarza”. Ograniczyły one możliwość prowadzenia aptek wyłącznie do farmaceutów oraz wprowadziły sztywne kryteria demograficzne i odległościowe. Efekt? Rynek został znacząco ograniczony, a rozwój nowych placówek okazał się mocno utrudniony.
Zanim jednak do tego doszło, przeciwnicy AdA 2.0 przestrzegali, że na nowych przepisach stracą głównie małe polskie sieci aptek, sama ilość aptek będzie niewystarczająca, zaś z powodu braku konkurencji ceny leków wywindują w górę. Czy tak się stało? Okazuje się, że ostatnich latach zniknęło tysiące aptek w całej Polsce. Obecnie około 530 gmin w Polsce nie ma ani jednej apteki na swoim terenie. Ponadto, ceny leków podrożały, a ich dostępność spadła. Zmiany odbyły się jednak pod pretekstem walki z zagranicznymi sieciami. Tyle, że straciły na tym głównie apteki… polskie.
miketheripper
"Twierdzenie, że zmiany odbyły się pod pretekstem walki z kapitałem zagranicznym, a uderzyły w polski, jest dominującą linią krytyki organizacji zrzeszających pracodawców aptecznych. Z kolei samorząd aptekarski (Naczelna Izba Aptekarska) broni tych przepisów, argumentując, że chronią one niezależność farmaceuty przed naciskiem "Twierdzenie, że zmiany odbyły się pod pretekstem walki z kapitałem zagranicznym, a uderzyły w polski, jest dominującą linią krytyki organizacji zrzeszających pracodawców aptecznych. Z kolei samorząd aptekarski (Naczelna Izba Aptekarska) broni tych przepisów, argumentując, że chronią one niezależność farmaceuty przed naciskiem korporacyjnym."

jak by był problem to Brzozka by to zderegulował, ale widać problemu nie ma.
trpaslik
Nasze roczne PKB to ok. 3 800 mld zł. 1% PKB to 38 mld zł. Zauważyłem, że na każde pożyczone 100 mld zł w danym roku mamy wzrost PKB o 38 mld zł w tym roku. Dlatego wytłumaczenie niższego wzrostu PKB w Q1 jest prostsze, za mało pożyczyliśmy. Tak naprawdę, generowanie dużego wzrostu PKB jest proste jak budowa cepa - trzeba dużo pożyczać!!!!
trpaslik
W styczniu MF emitowało 10-latki z rentownością 5,1%.
Ostatnia emisja z wczoraj wyceniała 10-latki na 5,85% rocznie.
Jeżeli w tym roku musimy pożyczyć 800 mld zł - nowe kredyty i rolowanie starych, które zapadają, to różnica w rocznej obsłudze tylko tych nowych obligacji wyniesie 6 mld zł - tyle ile 4 miesiące dopłat do CPN.
men24a
Tyle lat o tym piszę i jednak przyniosło skutek.
PiS postawił na konsumpcję i podwojenie długu w 8 lat. Tego w 3 lata nie da się zatrzymać tym bardziej że wszystkie inwestycje pisowskie przynoszą straty, nie o takie wstawanie z kolan nam chodziło. A stawianie na polski przemysł to już sam Jaś fasola się śmieje
jerrysss odpowiada men24a
Cytat: Na koniec 2023 roku państwowy dług publiczny wynosił ponad 1,2 bln zł (ok. 49,5% PKB), natomiast według danych z początku 2026 roku, zadłużenie to wzrosło do poziomu ok. 2 bln zł (zbliżając się do 60% PKB), bijąc historyczne rekordy. Wzrost zadłużenia w ostatnich latach jest rekordowy, co zwiększa koszty obsługi długu.
*Człowieku
Cytat: Na koniec 2023 roku państwowy dług publiczny wynosił ponad 1,2 bln zł (ok. 49,5% PKB), natomiast według danych z początku 2026 roku, zadłużenie to wzrosło do poziomu ok. 2 bln zł (zbliżając się do 60% PKB), bijąc historyczne rekordy. Wzrost zadłużenia w ostatnich latach jest rekordowy, co zwiększa koszty obsługi długu.
*Człowieku - co Ty piszesz!!! - teraz jest jazda bez trzymanki - zaraz nasz Tytanik walnie w górę lodową*
A stawianie na polskie firmy - to jest jedyna długofalowa strategia żeby Polska istniała i się rozwijała. Te niemieckie montownie,Lidle i Biedronki jako źródło PKB - kończą się!!!! One długofalowo szkodzą wywożąc wszystkie nadwyżki. W Chinach byłby stryczek dla takich, którzy pozwolili by oddać końcówkę łańcuchów dostaw w obce ręce!!!
tomitomi odpowiada jerrysss
100 /100 %

;-))
jerrysss odpowiada men24a
Pytanie do men24a - Ty trollujesz dla tej legendarnej agencji PR, która ponoć za dziwięciocyfrową kwotę stara się uratować rządzących teraz ?
men24a odpowiada jerrysss
Strategia zarządzania długiem finansów publicznych Morawieckiego opracowana we wrześniu 2023 roku już wskazywała ze w 2026r zadłużenie sięgnie 63% PKB a w 2027roku 67,4% PKB

Rząd [PiS] w ustawie budżetowej prognozuje deficyt sektora gg na poziomie 5,6 proc. PKB (ok. 192 mld zł) oraz 4,5 proc. w 2024 r
Bankier - publikacja
Strategia zarządzania długiem finansów publicznych Morawieckiego opracowana we wrześniu 2023 roku już wskazywała ze w 2026r zadłużenie sięgnie 63% PKB a w 2027roku 67,4% PKB

Rząd [PiS] w ustawie budżetowej prognozuje deficyt sektora gg na poziomie 5,6 proc. PKB (ok. 192 mld zł) oraz 4,5 proc. w 2024 r
Bankier - publikacja 2023-11-07

jerrysss odpowiada men24a
W zasadzie niedouczonym Trollom nie odpowiadam - więc posprawdzaj sobie sam - wg ministerstwa finansów, przy super optymistycznych założeniach dług ma sięgnąć w najbliższe dwa lata 75 %

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki