Rok 2025 przyniósł solidne przyspieszenie wzrostu produktu krajowego brutto Polski – ogłosił Główny Urząd Statystyczny. I choć takie wynik nikogo nie zaskoczył, to chyba wielu czuje spory niedosyt. Rok temu zakładano, że rok 2025 będzie jednak trochę lepszy.


W 2025 roku PKB Polski był realnie (czyi po uwzględnieniu inflacji) o 3,6 proc. wyższy niż rok wcześniej - wynika ze wstępnych szacunków Głównego Urzędu Statystycznego. To rezultat zbieżny z oczekiwaniami ekonomistów, którzy spodziewali się wzrostu PKB na poziomie 3,6%. To także najlepszy całoroczny rezultat od 2022 roku.
Oznacza to także przyspieszenie tempa wzrostu gospodarczego Polski, ponieważ w roku 2024 nasz PKB urósł o 3,0% (po rewizji z 2,9%) podnosząc się po stagnacji z roku 2023, gdy otarliśmy się o recesję ze wzrostem PKB o zaledwie 0,1%. Wciąż był to jednak wynik wyraźnie słabszy od tych z lat postcovidowego boomu, gdy PKB Polski rósł po 5-7% w latach 2021-22.
Ubiegły rok przyniósł zatem kontynuację ożywienia gospodarczego w Polsce, które zapoczątkowane zostało jeszcze jesienią 2023 roku. Od tamtego czasu prawie co kwartał obserwujemy coraz wyższe roczne dynamiki polskiego PKB. Według ostatnich dostępnych danych w III kwartale 2025 roku polska gospodarka urosła o 3,8%. Na oficjalne dane za IV kwartał będziemy musieli poczekać blisko dwa tygodnie. Zostaną one opublikowane w czwartek, 12 lutego.
Wzrost PKB w 2025 przyśpieszył do 3,6% z 3,0% w 2024 i był praktycznie zgodny z naszymi oczekiwaniami, potwierdzając poprawiający się obraz gospodarki.
— PKO Research (@PKO_Research) January 30, 2026
Konsumpcja prywatna wzrosła o 3,7% wspierana przez szybko rosnące wynagrodzenia, co pozwoliło gospodarstwom domowym nie tylko… pic.twitter.com/EFYaeSdW0K
Na razie wiemy tylko, że wzrost PKB w 2025 roku był napędzany przez konsumpcję prywatną, która realnie wzrosła o 3,7% Nieco rozczarowały inwestycje, które zwiększyły się tylko o 4,2%, choć jeszcze rok temu spodziewano się w Polsce inwestycyjnego boomu. Dowiedzieliśmy się też, że zeszłoroczny wzrost gospodarczy był napędzany przez sekto usług. Wartość dodana w handlu i naprawach zwiększyła się o 4,2%, w przemyśle o 3,0%, a w budownictwie zaledwie o 1,7%.
Mimo pewnych rozczarować rok 2025 w polskiej gospodarce był i tak lepszy od swoich dwóch poprzedników. Rosnącej dynamice PKB towarzyszyła malejąca inflacja, co napędzało hossę na polskim rynku kapitałowym. WIG – czyli najszerszy indeks warszawskiej giełdy – zyskał aż 47,3% i zaliczył najlepszy rok od niemal 30 lat. Z kolei obniżki stóp procentowych w NBP wspierały hossę na rynku długu. Indeks polskich obligacji skarbowych o stałym oprocentowaniu TBPS w 2025 roku zyskał 9,5%.
Nadal jednak dynamika PKB Polski nie przekraczała potencjału naszej gospodarki i z pewnością nie zaspokajała aspiracji większości Polaków. Dla nas zauważalnie pozytywnym osiągnięciem jest dopiero 5-procentowa dynamika PKB, która wprawdzie budzi napięcia inflacyjne, ale też przekłada się na zdecydowaną poprawę koniunktury na rynku pracy. A ta w ostatnich kwartałach nie była przesadnie dobra. Choć płace w sektorze przedsiębiorstw wciąż dynamicznie rosły, to jednak zatrudnienie sukcesywnie malało, wzrosła liczba bezrobotnych, a liczba zwolnień grupowych była najwyższa od lat.
Opublikowane dziś dane mają charakter wstępny i mogą być przedmiotem rewizji, zgodnie z polityką rewizji stosowaną w rachunkach narodowych - zastrzega się GUS. Oficjalny, wstępny szacunek za IV kwartał zostanie opublikowany 12 lutego.



























































