Szefowa Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, odnosząc się do rozłamu w jej ugrupowaniu oceniła, że część posłów nie zaakceptowała wyniku demokratycznych wyborów w partii i zdezerterowała z jej szeregów. Zapewniła, że ugrupowanie pozostaje wyrazistym centrum, wiernym swojej tożsamości i koalicji 15 października.


Wcześniej w środę minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska powiadomiła, że wraz z grupą kilkunastu parlamentarzystów opuściła Polskę 2050 i utworzy nowy klub parlamentarny Centrum. Jak dodała, deklaracje przystąpienia do klubu zgłosiło 15 posłów i 3 senatorów z dotychczasowego klubu Polski 2050. Oznacza to, iż w klubie Polska 2050 pozostanie 15 posłów, co jest minimalną liczbą pozwalającą na dalsze trwanie klubu parlamentarnego.
- Ludzie Polski 2050 dokonali demokratycznego wyboru. Mieliśmy w naszej partii prawdziwe, demokratyczne wybory (na szefa partii - PAP). Egzamin z demokracji nie polega na tym, żeby w wyborach wystartować. Największy egzamin z demokracji to jest zaakceptowanie wyboru demokratycznej większości. Niestety część naszych posłanek i posłów nie zdała tego egzaminu. Nie pogodzili się z wynikiem demokratycznych wyborów w naszej partii i z naszej partii zdezerterowali - powiedziała szefowa Polski 2050.
- To jest smutne, to jest rozczarowujące. Ale Polska 2050 była, jest i będzie. Tu jest Polska 2050 - zapewniła Pełczyńska-Nałęcz.
Dodała też, że partia ma jasną tożsamość i kierunek działania, a także określiła ugrupowanie jako wyraziste centrum - formację, która opowiada się po stronie mieszkańców i klasy średniej, a nie wielkich korporacji. Podkreśliła też, że jako sygnatariusze umowy koalicyjnej są częścią koalicji 15 października.
Pełczyńska-Nałęcz: Wycofujemy rekomendacje na ministrów dla osób, które odeszły z Polski 2050
Szefowa ugrupowania pytana była na konferencji prasowej o to, jaka przyszłość czeka wiceministrów rekomendowanych przez Polskę 2050. - W praktyce mam wrażenie, że ich przyszłość, jak i w ogóle wszystkich stanowisk zależy dzisiaj od Koalicji Obywatelskiej. To są po prostu realia - odpowiedziała Pełczyńska-Nałęcz.

- Niech idą teraz do KO i pytają się, jaka jest przyszłość ich stanowisk - dodała.
Ministra funduszy i polityki regionalnej dopytywana o sytuację wiceszefa MON Pawła Zalewskiego, który zrezygnował z członkostwa w klubie Polska 2050 oświadczyła, że wszystkie osoby, które były rekomendowane na ministrów i wiceministrów z ramienia Polski 2050 i pozostają w klubie, wciąż mogą liczyć na rekomendacje. - Jeżeli z Polski 2050 odchodzą, a tak rozumiem, że dzieje się w wypadku pana posła Zalewskiego, to my naszą rekomendację wycofujemy i tym samym wszelkie już dalsze rozmowy, rozumiem, że się dzieją z kimś innym - powiedziała.
- To już nie są ministrowie rekomendowani przez Polskę 2050 - zaznaczyła szefowa partii.
Szef klubu Polska 2050 Paweł Śliz dodał, że dotychczas nie wpłynęło do niego oficjalne pismo ws. rezygnacji Pawła Zalewskiego z członkostwa w klubie. Dodał, że trzeba pytać samego Zalewskiego o jego przynależność klubową, natomiast z zapowiedzi w mediach społecznościowych wynika, że będzie posłem niezrzeszonym. (PAP)
andr/ kmz/ nno/ iwo/ rbk/






























































