Zamieszanie ze zmianą operatora internetowego, jakie rozpoczęło się po tym jak TP SA zmieniła swój regulamin a tym samym umożliwiła dotychczasowym klientom rezygnację ze swoich usług bez konieczności uiszczania kary, trwa nadal. Konkurenci Telekomunikacji Polskiej nie byli przygotowani na taką ilość nowych klientów. „Jolanta Ciesielska, rzecznik Netii, nie ukrywa, że jej firma nie była przygotowana na zalew takiej liczby wniosków. Przyznaje, że infolinia jest przeciążona, a ok. 2 tys. nowych klientów Netii postanowiło zrezygnować z czekania na łącze i zerwało umowy. - Realizujemy podłączenia po kolei, ale to musi jeszcze potrwać - zaznacza Ciesielska. Jednocześnie zrzuca część winy na TP SA. - Aby podłączyć internet, musimy mieć opinię techniczną od poprzedniego operatora. Bywa, że czekamy na to wiele dni - zaznacza. Jacek Kalinowski, rzecznik Grupy TP, przyznaje, że opóźnienia się zdarzają, ale nie wynika to ze złej woli TP SA” czytamy w Gazecie Wyborczej.
W dobrą wolę Telekomunikacji Polskiej nie wierzy prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej Anna Streżyńska, która uważa, że „TP SA informowała klienta, że w ciągu trzech dni jest w stanie podłączyć mu usługę Neostrady, a jednocześnie powiadamiała operatorów alternatywnych, że brak jest możliwości technicznych, by uruchomić internet u tej osoby” informuje dzisiejsza Gazeta Wyborcza.
Anna Streżyńska zapowiada nałożenie na Telekomunikację Polską kolejnej kary, tym razem finansowo mają być obciążone władze spółki. „Nie chcę, by po raz kolejny cierpiała spółka, a w konsekwencji abonenci - tłumaczy "Gazecie" Streżyńska. Najwyższa możliwa kara to 300 proc. miesięcznego wynagrodzenia całego zarządu. Takie ograniczenie wynika z ustawy Prawo telekomunikacyjne. Jak mówi Streżyńska, dokładna wysokość kary zostanie ustalona, gdy UKE dostanie dokumenty o płacach zarządu TP SA. Według oceny prezes UKE może to być nawet kilka milionów złotych” donosi „Gazeta Wyborcza”.
Urząd Komunikacji Elektronicznej w sprawie TP SA interweniuje nie pierwszy raz. Pod koniec lutego Telekomunikacja Polska otrzymała miesiąc czasu na zlikwidowanie przeszkód uniemożliwiających dotychczasowym klientom Neostrady przejście do konkurencyjnych dostawców Internetu. Termin ten już wkrótce upłynie, tymczasem część osób która zrezygnowała z usług Neostrady do dziś pozostaje bez Internetu. Być może nałożenie kary finansowej bezpośrednio na zarząd sprawi, że działania TP SA zostaną nieco przyspieszone.
Więcej na ten temat w dzisiejszej Gazecie Wyborczej, w artykule Przemysława Poznańskiego „Będzie kara za zbyt trudny rozwód z Neostradą?”





























































