REKLAMA

Zarobki nauczycieli. ZNP proponuje wzrost kwoty bazowej o 700 zł

2021-12-07 12:18, akt.2021-12-07 16:10
publikacja
2021-12-07 12:18
aktualizacja
2021-12-07 16:10
Zarobki nauczycieli. ZNP proponuje wzrost kwoty bazowej o 700 zł
Zarobki nauczycieli. ZNP proponuje wzrost kwoty bazowej o 700 zł
fot. Andrzej Hulimka / / FORUM

Proponujemy wzrost kwoty bazowej o 700 zł od 1 stycznia 2022 – powiedział we wtorek wiceszef ZNP Krzysztof Baszczyński. Dodał, że taki postulat zostanie przedstawiony w czasie wtorkowego spotkania z szefem MEiN Przemysławem Czarnkiem.

Na wtorek zaplanowano kolejne spotkanie kierownictwa Ministerstwa Edukacji i Nauki z ZNP, Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" i Forum Związków Zawodowych, poświęcone zmianom m.in. w systemie wynagradzania nauczycieli i w wymiarze czasu ich pracy.

Przed tym spotkaniem prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz i wiceprezes Krzysztof Baszczyński poinformowali na briefingu o stanowisku związku, jakie zostanie przedstawione na spotkaniu. Poinformowali, że związek odrzuca propozycje resortu edukacji, jednocześnie ma propozycję.

Przypomnieli, że ZNP od początku rozmów w zespole ds. statusu zawodowego pracowników oświaty uzależniał zmiany w pragmatyce zawodowej nauczycieli od realizacji dwóch podstawowych postulatów: zmiany systemu wynagrodzenia nauczycieli poprzez powiązanie ich wysokości z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce oraz od zwiększenia wysokości subwencji oświatowej na 2022 r.

"Możemy rozmawiać o pragmatyce pod jednym warunkiem, że zostanie zmieniony system wynagradzania nauczycieli i również zostaną zwiększone środki budżetowe jeśli chodzi o subwencję oświatową" – powiedział wiceszef ZNP Krzysztof Baszczyński.

Jak mówił, "każda kolejna tura rozmów nie przyniosła żadnych efektów – za każdym razem jako członkowie zespołu otrzymywaliśmy propozycje ciągle te same, a nawet co spotkanie proponowano gorsze warunki".

"Nie jesteśmy w stanie jako środowisko kolejnych 9 miesięcy czekać na jakiekolwiek pieniądze, myślę o wzroście wynagrodzeń (...). Stąd dzisiaj wręczymy panu ministrowi (Przemysławowi Czarnkowi – PAP) pismo, gdzie proponujemy następujące rozwiązanie (...) wzrost kwoty bazowej o 700 zł od 1 stycznia 2022 r." – powiedział. Dodał, że jest to więcej o ok. 19,8 proc., co oznacza, że zwiększa się z 3538 zł do 4238 zł.

"To są dwa lata zamrożenia kwoty bazowej, do tego dodajemy również inflację. Oznacza to, że skoro trwają prace nad budżetem państwa, w odpowiednim momencie składamy ten wniosek i ufamy, że on zostanie rozpatrzony" – dodał.

Baszczyński wyjaśnił, że zwiększenie tzw. kwoty bazowej dla nauczycieli, określanej co roku w ustawie budżetowej, pociąga za sobą automatycznie podniesienie wynagrodzeń nauczycieli na wszystkich czterech stopniach awansu zawodowego.

"Są na to środki w budżecie. Przede wszystkim jest rezerwa celowa na wzrost wynagrodzeń i chcemy, by ta rezerwa została uruchomiona już od 1 stycznia 2022 r." – powiedział.

"Oczywiście jesteśmy gotowi do rozmów, czekamy na te rozmowy, ale nie może być tak, że zabiera się pracownikom ich prawa i mówi się o wzroście ich wynagrodzeń kosztem odebrania praw" – zaznaczył.

W projekcie budżetu państwa na 2022 r., który jest procedowany przez Sejm, kwota bazowa służąca do obliczania tzw. średniego wynagrodzenia nauczycieli wynosi 3537,80 zł, czyli jest tożsama z kwotą obowiązującą od 1 września 2020 r.

Jednocześnie – jak podkreślili we wtorek prezes i wiceprezes – ZNP podtrzymuje postulat powiązania wynagrodzeń nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce. Związek złożył w listopadzie w Sejmie projekt obywatelski w tej sprawie. Broniarz poinformował, że nadal nie jest znany termin, w którym Sejm rozpocznie procedowanie projektu.

W połowie września i w połowie października doszło do spotkań zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty, w którego skład wchodzą przedstawiciele resortu edukacji, związków zawodowych zrzeszających nauczycieli i korporacji samorządowych. Na pierwszym z nich minister edukacji i nauki przedstawił propozycje zmian m.in. w czasie pracy i w wynagrodzeniu nauczycieli.

Zakładają one m.in. podwyższenie tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć nauczycieli o 4 godziny (z 18 do 22) z wyjątkiem nauczycieli przedszkoli, wprowadzenie zobowiązania nauczycieli zatrudnionych w pełnym wymiarze czasu pracy "do bycia dostępnym" dla uczniów i rodziców w szkole (w wymiarze 8 godzin tygodniowo dla nauczycieli realizujących obowiązkowy wymiar zajęć do 25 godzin w tygodniu, 3 godzin dla realizujących powyżej 25 godzin, 2 godzin dla nauczycieli przedszkoli i praktycznej nauki zawodu), a także wprowadzenie przeciętnego wynagrodzenia nauczycieli zamiast średniego.

Podobnie jak w przypadku średniego wynagrodzenia nauczycieli, także przeciętne wynagrodzenie nauczycieli ma być ustalane na podstawie kwoty bazowej ogłaszanej corocznie w ustawie budżetowej. Ma ono wynosić: dla nauczyciela bez stopnia awansu zawodowego – 140 proc., nauczyciela mianowanego – 181 proc., nauczyciela dyplomowanego – 219 proc. kwoty bazowej. Minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego dla nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego będą ustalone jako określony procent przeciętnego wynagrodzenia nauczycieli. Minimalne stawki dodatków do wynagrodzenia – zgodnie z propozycją MEiN – określone będą kwotowo w rozporządzeniu ministra edukacji i nauki.

Resort podaje, że po wprowadzeniu zmian, stawki przeciętnego wynagrodzenia nauczycieli będą wynosiły: dla nauczyciela niemającego stopnia awansu zawodowego – 4950 zł brutto, nauczyciela mianowanego – 6400 zł brutto i dla nauczyciela dyplomowanego – 7750 zł brutto. Z kolei minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli mających tytuł magistra i przygotowanie pedagogiczne będą wynosiły brutto odpowiednio: dla nauczyciela bez stopnia awansu zawodowego – 4010 zł, nauczyciela mianowanego – 4540 zł i dla nauczyciela dyplomowanego – 5040 zł.

Wszystkie trzy centrale związkowe: Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność", Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych odrzuciły wówczas propozycje resortu edukacji i nauki. Są przeciwne zwiększeniu pensum i wprowadzeniu godzin dostępności nauczyciela. Wszystkie trzy związki opowiadają się za powiązaniem wynagrodzenia nauczycieli ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce. Związki opowiadają się też za powrotem do możliwości przechodzenia przez nauczycieli na emeryturę, bez względu na wiek, po przepracowaniu 30 lat, w tym 20 lat przy tablicy.

Po październikowym spotkaniu przedstawiciele ZNP, FZZ i oświatowej "S" przekazali dziennikarzom, że kluczowe jest dla nich spotkanie z premierem na temat powiązania wynagrodzeń nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce. Podali, że od wyniku tego spotkania uzależniają powodzenie dalszych negocjacji z rządem.

15 listopada w Pałacu Prezydenckim odbyło się spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z premierem Mateuszem Morawieckim, ministrem edukacji i nauki Przemysławem Czarnkiem, wiceministrem w jego resorcie Dariuszem Piontkowskim oraz z przedstawicielami związkowców: szefem Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Piotrem Dudą i przewodniczącym Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" Ryszardem Proksą. Dotyczyły realizacji punktu VI porozumienia KSOiW NSZZ "Solidarność" z rządem, podpisanego w kwietniu 2019 r., w przeddzień rozpoczęcia ogólnopolskiego strajku w oświacie. Punkt VI, brzmi: "Zmiana systemu wynagradzania nauczycieli w uzgodnieniu ze związkami zawodowymi do 2020 r." i jest jedynym niezrealizowanym punktem porozumienia. Oświatowa "S" już wówczas domagała się powiązania wysokości płac nauczycieli z wysokością przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce.

Na spotkanie w Pałacu Prezydenckim nie zostali zaproszeni przedstawiciele ZNP i FZZ, gdyż – jak tłumaczono po spotkaniu – nie podpisały one w 2019 r. porozumienia z rządem.

Do kolejnych spotkań oświatowej "S" z kierownictwem resortu edukacji, już bez udziału premiera i prezydenta, ale pod jego patronatem, doszło w ubiegłym tygodniu we wtorek i w czwartek. Jak informowało po nich MEiN, spotkania te miały charakter roboczy. (PAP)

Autorzy: Danuta Starzyńska-Rosiecka, Szymon Zdziebłowski

dsr/ szz/

Źródło:PAP
Tematy
Najlepsze konta dla płacących kartą lub telefonem - styczeń 2022 r.

Najlepsze konta dla płacących kartą lub telefonem - styczeń 2022 r.

Komentarze (11)

dodaj komentarz
distefano
Jakaś rekompensata za przymusowe szczepienia musi być :)
sebek91
Ile w was jest jadu nienawiści pogardy dla drugiego człowieka. Polscy mistrzowie w zyczeniu drugiemu gorzej, tylko ja ja ja I ja i moje raty na auto chate i uniesiona głowę wyżej od sąsiada /siostry /przyjaciela. Jesteście żałośni wszyscy ci co plujecie tym jadem po każdym. Według was nikt nie zasługuje na podwyżki,Ile w was jest jadu nienawiści pogardy dla drugiego człowieka. Polscy mistrzowie w zyczeniu drugiemu gorzej, tylko ja ja ja I ja i moje raty na auto chate i uniesiona głowę wyżej od sąsiada /siostry /przyjaciela. Jesteście żałośni wszyscy ci co plujecie tym jadem po każdym. Według was nikt nie zasługuje na podwyżki, godniejsze zycie prócz was oczywiście lordów tego swiata. A dla mnie powinni dostać podwyżki tak jak WSZYSCY powinni więcej zarabiać w tym kraju.
and00
Są zawody niedoceniane w tym kraju, ale moim zdaniem nauczyciele do nich nie należą
Podobnie jak lekarze i górnicy
Zauważ że tym 3 grupom zawodowym zawsze mało
A nauczyciele jak na swój zakres obowiązków i czas pracy zarabiają całkiem dobrze
1a2b
Rozmowy z nauczycielami należy zacząć od oświadczenia, że wszelkie przywileje nauczycielskie zostały zniesione. Następnie należy im uświadomić, że gospodarka czeka na ręce do pracy więc jak się komuś coś nie podoba to droga wolna..... i jescze jedno:

Jak się komuś wydaje, że w realnej gospodarce pracodawcy
Rozmowy z nauczycielami należy zacząć od oświadczenia, że wszelkie przywileje nauczycielskie zostały zniesione. Następnie należy im uświadomić, że gospodarka czeka na ręce do pracy więc jak się komuś coś nie podoba to droga wolna..... i jescze jedno:

Jak się komuś wydaje, że w realnej gospodarce pracodawcy rozdają podwyżki bo Morawiecki tak mówi, to jest w błędzie. Tak nie jest.
qbnsqbns
Podwyżka zapewne pokrywa się z przewidywanym, optymistycznym wariantem inflacji :D
slawekqs
Mało maja proponuje zmianę pracy ja tak patrze na to jak było w tej szkole kiedyś i
jest teraz to mi się śmiać chce, że im ciągle mało produkcja handel nawet corposzczury przyjmą ale tam się pracuje EFEKTYWNIE najczęściej a nie jakieś udawanie Chylińska już wam piwdziała ja tez się z nią zgadzam
prawnuk
spokojnie - szkoły to dziś starzy ludzie. wejście do zawodu to 2800 zł. Naprawdę nikt młody nie przyjdzie na więcej niż rok
grzegorzkubik
Czy te wieprze to docenią?
kriso135
To chyba żart. Przez ponad rok siedzą w domu, bo nauczają zdalnie. "Pracują" 18 godz. miesięcznie i znowu chcą podwyżek? Oni są gorsi od górników, bo jest ich więcej.
prawnuk
problem polega na tym, że pracują po 27 godzin i więcej nie wolno

Powiązane: Zarobki nauczycieli

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki