REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zakup mieszkania: Ucieczka z wielkiej płyty

2006-10-03 07:32
publikacja
2006-10-03 07:32
Dodaj Bankier.pl w Google
Mieszkania sprzedają się obecnie jak świeże bułki. Eksperci twierdzą, że główną przyczyną wielkiego ruchu na rynku nieruchomości są taniejące kredyty mieszkaniowe oraz ogromne potrzeby społeczne. - Obecnie w Polsce na ok. 12,5 mln gospodarstw domowych przypada w przybliżeniu 11,1 mln mieszkań, czyli 3,4 osoby na mieszkanie - twierdzi Magdalena Ciechońska, doradca finansowy Money Expert SA. - Tymczasem w Europie zachodniej ten wskaźnik wynosi od 2,1 do 2,7.

Wbrew temu, co się powszechnie sądzi, że młodzi Polacy nie spieszą się obecnie do zawierania związków małżeńskich, liczba gospodarstw domowych co roku się zwiększa. W tej sytuacji, przy 200 tys. małżeństw zawieranych każdego roku, aby rozwiązać problem mieszkaniowy, należałoby przekazywać ok. 400 tys. nowych i wyremontowanych mieszkań rocznie. - W chwili obecnej w ciągu roku oddawanych jest ok. 45 tys. mieszkań, co zaspokaja jedynie ok. 30 proc. potrzeb mieszkaniowych - twierdzi Ciechońska. - Przy utrzymaniu ubiegłorocznego tempa budownictwa w Polsce zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych może nastąpić dopiero za ok. 40 lat - dodaje.

Trudno się więc dziwić, że poszukujący mieszkań kupują wszystko - nawet lokale, które są jeszcze w budowie, czy też mieszkania, z których zamożniejsi po prostu... uciekają. Do tych ostatnich zalicza się przede wszystkim mieszkania z wysokich, betonowych blokach z wielkiej płyty. - Wielka płyta jest znakiem rozpoznawczym naszego regionu - ocenia Mariusz Kania, prezes agencji nieruchomości Metrohouse. - Na pewno nie da się zburzyć szacowanego na 4 mln zasobu mieszkań w budynkach z wielkiej płyty z blisko 12 mln lokali mieszkalnych w kraju. Trzeba o wielką płytę dbać i ją rekonstruować - dodaje.

Przyznaje jednak, że wszyscy, których na to stać, wyprowadzają się z blokowisk do własnych domów lub nowych apartamentów w niskich budynkach, postawionych - co bardzo ważne - z cegły lub innych ekologicznych materiałów. - Z inwestycyjnego punktu widzenia jawi mi się następujący obraz w przyszłości: osiedla z wielkiej płyty będą się wyludniać i na pewno zmieniać na niekorzyść strukturę mieszkańców - twierdzi prezes Kania. - Coraz częściej w wielkiej płycie znajdziemy przyjezdnych i mniej zamożne rodziny, które muszą zdecydować się na tańsze mieszkanie. Wielka płyta stanie się też najtańszym produktem na rynku wynajmu. Kondycja wysokich budynków z wielkiej płyty będzie się pogarszała a wartość ulokowanych tam nieruchomości będzie w stosunku do innych mieszkań malała. Uważam, że w przyszłości wielka płyta będzie jednym z najtrudniejszych produktów do sprzedania - ocenia.

Dziennik Zachodni
(mu)
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Rynek ma obecnie innych faworytów niż ja. W portfelu mam trzy nowe spółki
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki