REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zakup czy najem? Nawet 800 zł w kieszeni

2010-05-14 11:40
publikacja
2010-05-14 11:40

Zakup mieszkania na kredyt może być tańszym rozwiązaniem od najmu. W przypadku kredytu z dopłatą w kieszeni może zostać nawet 800 zł. Na swoje powinna też wyjść osoba zaciągająca kredyt w euro. Jednak w przypadku standardowego kredytu w złotych opcja „własne” będzie dużo droższa niż „wynajmowane” – ocenia Home Broker.


Średnia opłata z tytułu najmu 2-pokojowego mieszkania w największych miastach Polski wynosi od 1631 zł dla Poznania do 2294 zł dla Warszawy. Stawki te porównaliśmy z ratą kredytu w euro i złotych na zakup własnego lokalu o powierzchni 45-55 m kw. Wzięliśmy pod uwagę średnią rynkową wartość mieszkań o powierzchni z tego przedziału. Porównaliśmy też koszt najmu z ratą kredytu na zakup 50-metrowego mieszkania w ramach programu Rodzina na Swoim. Założyliśmy, że kupujący dysponuje wkładem własnym na poziomie 25% i zaciąga kredyt na 30 lat. Przyjęliśmy ponadto, że właściciel mieszkania musi co miesiąc opłacać czynsz w średniej wysokości dla lokali o podanej powierzchni.



Dopłata z budżetu pomaga przejść na własne

W przypadku kredytu z programu „Rodzina na swoim” miesięczne obciążenie ratą w pierwszych ośmiu latach wynosi od 857 zł dla Trójmiasta do 1059 zł dla Warszawy (oprocentowanie kredytu wynosi 6,16%). Jeśli do tego dodamy koszt czynszu, miesięczne opłaty rosną do maksymalnie 1481 zł dla stolicy. To znacznie mniej niż wynosi przeciętny koszt najmu. Dlatego w sumie w portfelu może zostać nadwyżka od 382 zł do 813 zł.

Sytuacja komplikuje się po ośmiu latach gdy ustaną dopłaty z budżetu i rata sporo wzrośnie. Wówczas koszty obsługi kredytu powiększone o czynsz mogą przewyższyć koszt najmu, zwłaszcza w Krakowie i Poznaniu.


Drogi kredyt w złotych

Diametralnie różna sytuacja występuje w przypadku standardowego kredytu w złotych, czyli bez dopłaty. Sama rata takiego kredytu jest zbliżona do kosztu najmu (oprocentowanie 6,31%). Jeśli do tego dodamy czynsz, okaże się, że łączne obciążenie z tytułu posiadania własnego M wzrośnie nawet do 2588 zł w przypadku Warszawy. Wybierając najem, można zachować w portfelu co miesiąc od 59 zł w Trójmieście do 451 zł w Krakowie.

Wakacje na giełdzie




Korzystna opcja z euro

Znacznie korzystniej, aczkolwiek nie tak korzystanie, jak kredyty z dopłatą, prezentują się kredyty w euro (oprocentowanie 3,53%). Dzięki niższej racie, nawet po doliczeniu kosztu czynszu można wyjść na swoje. W portfelu zostaje od 92 zł w Poznaniu do 308 zł w Trójmieście. W Krakowie do opcji z kredytem trzeba jednak dopłacić.

Standardowy najem czy tanie lokum od znajomych?

Wyliczenia mają charakter czysto szacunkowy. Po pierwsze opierają się na średnich cenach najmu i średnich cenach zakupu mieszkań. W konkretnym przypadku analiza kosztów może doprowadzić do zupełnie innych wniosków. Wystarczy na przykład, że mieszkanie uda się wynająć od znajomych po cenie niższej od rynkowej i już może być to dużo bardziej opłacalna opcja niż zaciągnięcie kredytu. Poza tym, alternatywą do zakupu 2-pokojowego mieszkania wcale nie musi być wynajmem równie dużego lokalu. Gdyby była to kawalerka, koszt najmu byłby niższy, a zatem inny wynik kalkulacji łącznych kosztów. I wreszcie kwestia wkładu własnego, czyli kwoty kredytu. Kierując się przeciętnym udziałem kredytu w cenie zakupu mieszkania przyjęliśmy, że kredytobiorca ma 25% wkładu własnego, co odpowiednio obniża wartość kredytu i tym samym wysokość raty. Gdyby kredyt był większy, na przykład bez wkładu własnego, wynik naszej kalkulacji też byłby inny, na korzyść najmu.



Katarzyna Siwek / Home Broker

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~Slaby
Artykuł zupełnie oderwany od rzeczywistości. Średni obywatel, wynajmuje lub kupuje mieszkanie za średnią oferowaną cenę. Średnie to wirtualne byty, a do tego jest dużo czynników np. koszty uzyskania, kredytu, hipoteki, koszty dojazdu, remontu, wyposażenia itd. Na szczęście autorka poświęciła ostatni akapit na podkreślenie takiej Artykuł zupełnie oderwany od rzeczywistości. Średni obywatel, wynajmuje lub kupuje mieszkanie za średnią oferowaną cenę. Średnie to wirtualne byty, a do tego jest dużo czynników np. koszty uzyskania, kredytu, hipoteki, koszty dojazdu, remontu, wyposażenia itd. Na szczęście autorka poświęciła ostatni akapit na podkreślenie takiej możliwości ale niestety nagłówek artykułu już nie jest taki obiektywny. Dopisek "Nawet 800zł w kieszeni" jest tendencyjny. Tak w ogóle to 25% wkładu w przypadku 3miasta to 80 tys złotych. Ile młodych ludzi ma takie oszczędności? Raczej nie będzie ich wiele. Podsumowując artykuł o "niczym" jak szukanie relacji między odległością od księżyca a wysokością piramid, a nagłówek dyskwalifikujący pod względem obiektywności.
~bud fox
analizy HB są mało profesjonalne, jednostronne, niekompletne (obliczenia zrobiono na 75% wartości mieszkania - kredyt, a kapitał własny to jest za darmo?????), nie uwzględniają ryzyka kursu walutowego i spreadu w przypadku kredytu w EUR, z mojej analizy wychodzi, że przy obecnych cenach nieruchomości nie opłaca się ich kupować za analizy HB są mało profesjonalne, jednostronne, niekompletne (obliczenia zrobiono na 75% wartości mieszkania - kredyt, a kapitał własny to jest za darmo?????), nie uwzględniają ryzyka kursu walutowego i spreadu w przypadku kredytu w EUR, z mojej analizy wychodzi, że przy obecnych cenach nieruchomości nie opłaca się ich kupować za kapitały własne, a tym bardziej na kredyt, lepiej wynajmować, jak ceny spadną o 25% to owszem zacznie się opłacać
~młody125
Kolejny beznadziejny artykuł HB. Jeszcze dobrego nie napisali. Jak by co mogę bezpłatnie podszkolić pracowników HB, bo ich obliczenia mocno mijają się z prawdą. Rat kredytu będzie 360, jaka będzie, każda z nich nikt nie wie, więc liczenie dla stałej wysokości raty mija się trochę z celem, ale cóż, komuś się chciało to i mi się chce.Kolejny beznadziejny artykuł HB. Jeszcze dobrego nie napisali. Jak by co mogę bezpłatnie podszkolić pracowników HB, bo ich obliczenia mocno mijają się z prawdą. Rat kredytu będzie 360, jaka będzie, każda z nich nikt nie wie, więc liczenie dla stałej wysokości raty mija się trochę z celem, ale cóż, komuś się chciało to i mi się chce. :)

Nie będę sprawdzać, rzetelności cen i kosztów oraz oprocentowania kredytu. Przyjmijmy, że są prawdziwe. Dodatkowo dodam jeden parametr - oprocentowanie lokaty netto 5,65%.

Pierwsze 8 lat dla Poznania.
Przyjmuje Pani, że jest wkład własny 83333 zł, jak rozumiem w sytuacji wynajmu wrzucamy na lokatę. Miesięcznie daje nam to 405 zł. Czyli w pierwszych 8 latach (96 miesięcy) kiedy państwo pomaga spłacać nam kredyt, płacimy co miesiąc 23 zł więcej.

Po 8 latach mamy na lokacie ~ 85540 zł.

Od tego momentu przez 22 lata co miesiąc odkładamy 285 zł i mamy dodatkowo odsetki z lokaty (na początku 410 zł).

Korzystamy z kalkulatora, wprowadzamy dane i wychodzi nam to tak:

W przypadku najmu zgromadziliśmy:
444 276 zł na koncie
W przypadku kredytu mamy 50 m mieszkanie.

Co lepsze, ciężko powiedzieć. Za 30 lat mieszkania na pewno będą droższe niż teraz, tylko pytanie ile remontów nas czeka po drodze i jaki będzie stan budynku i mieszkania po 30 latach. Opcji bez dopłat i euro nie będę liczyć, ale powiem, że przewaga wynajmu była by duża.

Aby stwierdzić co jest bardziej korzystne, zakup czy wynajem, trzeba uwzględnić, trend ceny nieruchomości - spadki, wysokość stóp procentowych - niskie, wysokość marż - wysokie (ze względu na niskie stopy). Najlepszy moment poza tymi czynnikami jest wtedy gdy cześć kapitałowa raty kredytu jest wyższa od tego ile jesteśmy wstanie odłożyć wynajmując.
~cyklotron
a gdzie wzmianka o rekordowo niskich stopach procentowych w eurolandzie i w polsce...
jak stopy pójdą do góry to wtedy rata kredytu poszybuje w górę...i do wyyyyyyssssooookkkkoooo
a niskie stopy nie będą trwać wiecznie ze względu na presję inflacyjną

~~m
W ostatnim akapicie zamiast "Wyliczenia mają charakter czysto szacunkowy" powinno stać: "Wyliczenia są o kant d.u.p.y.".
Wiem, bo wynajmuję. Wiem bo nie kupiłem. Wiem, bo nie daję się takim naganiaczom jak Open Finance.
~xyz
W podsumowaniu powinno być że na wkład w wysokości 25% musimy wyłożyć niezłą sumkę oraz że w przypadku kupna mieszkania na rynku pierwotnym dochodzą koszty wykończenia.

Powiązane: Poznań

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki