- Studiuję rolnictwo i byłem ciekawy, jakie nowinki będzie można zobaczyć na targach - powiedział Michał Majewski ze Strykowa. - Atutem targów w Bratoszewicach jest możliwość zobaczenia wszystkich producentów z tej branży w jednym miejscu. Można było kupić wszystko i to z dużym upustem. Jak to na targach, trzeba było się potargować.
- Aby mieć wiedzę o tym, co nowego pojawia się na rynku , trzeba objechać całą Polskę, a w Bratoszewicach wystawia się każda poważna firma rolnicza - uważa Łukasz Bursiak z gminy Głowno. - Najbardziej interesowały mnie ceny maszyn rolniczych. Miałem okazję porównać je u wielu producentów.
W Bratoszewicach pojawiło się w miniony weekend 85 firm, które zaprezentowały nawozy, żywność dla zwierząt, środki owadobójcze, nasiona, ciągniki i maszyny rolnicze. Oprócz tego kwiaty, krzewy i drzewka zaprezentowało 37 firm ogrodniczych. Stoiska miały także trzy szkoły rolnicze i pięć rolniczych instytucji państwowych. Było mnóstwo kramów i miejsc z potrawami regionalnymi.
Targi miały też charakter festynu. Przez wiele godzin na scenie pojawiały się zespoły wokalne i taneczne z całego naszego województwa.
- Nie interesują mnie traktory. Przyszłam tu miło spędzić czas - powiedziała Aneta Krzyżanowska, która z dziećmi i rodzicami przyjechała z Łodzi na Targi Rolne. - Na tych targach każdy coś dla siebie znajdzie. Moje dzieci wsiadają do ciągników, bardzo lubią taką zabawę. A rodzice chcą popatrzeć na występy zespołów ludowych, a ja mam okazję kupić tanio piękne drzewka i krzewy do mojego ogrodu.
Targom towarzyszyło wiele konkursów i zabaw. Dużym zainteresowaniem cieszyły się szkolenia dotyczące produkcji rolnej i pozyskiwania funduszy na ten cel. Fachową poradę można było uzyskać od pracowników Łódzkiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego, który po raz szesnasty zorganizował targi Agrotechnika.
- Od dziesięciu lat przyjeżdżam na targi do Bratoszewic - mówi Grzegorz Śliwa, rolnik spod Sochaczewa. - Wiele skorzystałem z porad, których udzielili mi na targach pracownicy ŁODR. Za każdym razem dowiaduję się czegoś nowego. Nawiązuję też kontakty z producentami pasz. Dzięki temu później mogę taniej kupić wszystkie potrzebne produkty do mojego gospodarstwa.
POLSKA Dziennik Łódzki
Marcin Bereszczyński





























































