REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wysokie kary za "wynagrodzenia pod stołem"

Barbara Sielicka2010-11-30 07:14
publikacja
2010-11-30 07:14
Bardzo często można spotkać się z sytuacją, gdy pracodawca oferuje swoim pracownikom wynagrodzenie w wysokości najniższej krajowej, które wpisane jest w jego umowę o pracę. Z kolei drugą część wynagrodzenia pracownik otrzymuje „pod stołem”.

Dzieje się tak dlatego, że tylko kwota wpisana na umowie stanowi przedmiot i podstawę do opodatkowania oraz odprowadzania składek dla ZUS-u. Z kolei druga część jest poniekąd niewidzialna dla urzędu skarbowego i ZUS-u. Często na taką sytuację godzi się zarówno pracodawca, jak i pracownik nieuświadamiając sobie, że wchodzą na drogę przestępczą.

- Przepisy kodeksu karnego skarbowego wprost stanowią, że podatnik (pracownik), który uchylając się od opodatkowania, nie ujawnia właściwemu organowi przedmiotu lub podstawy opodatkowania (…), przez co naraża podatek na uszczuplenie, podlega karze grzywny, a nawet pozbawienia wolności lub obu tym karom łącznie. Ta sama kara grozi, gdy  podatnik, który składając organowi podatkowemu, innemu uprawnionemu organowi (…) deklarację lub oświadczenie, podaje nieprawdę lub zataja prawdę (…), przez co naraża podatek na uszczuplenie – komentuje Małgorzata Leśniak, radca prawny, specjalista prawa pracy z Chałas i Wspólnicy Kancelarii Prawnej.

Pracownik, który godzi się na omawianą sytuację musi wiedzieć, że w ten sposób nie ujawnia on organowi podatkowemu ani przedmiotu ani podstawy opodatkowania. Nie płaci on bowiem podatku od nieujawnionej części wynagrodzenia. - Deklarując, że jego wynagrodzenie wynosi np. 1500 zł, a w istocie wynosi 2500 zł podaje nieprawdę. Takie działanie jest karalne i chyba najdotkliwiej dla pracownika bo karą pieniężną, tj. karą grzywny – mówi nasz ekspert.

Na odpowiedzialność karną naraża się także pracodawca, które takie rozwiązanie oferuje. Narusza on bowiem przepisy prawa o ubezpieczeniach społecznych. Grozi mu za to kara nawet do dwóch lat więzienia. - Sprawcy takiego postępowania (pracodawca, pracownik) żyją w przekonaniu, że ich proceder nie zostanie wykryty. Nic mylnego! Do dziś pamiętam jak w procesie o mobbing sąd pracy wypytywał o podstawowe informacje, tj. „ile powód zarabiał?”, na co usłyszał szczerą odpowiedź „1500 na umowę i 1000 do ręki” – wspomina Małgorzata Leśniak.

- Sąd jako organ czuwający nad przestrzeganiem prawa, mając taką deklarację pracownika i potwierdzenie pracodawcy (obecnego na sali rozpraw), zmuszony został do poinformowania odpowiednich organów (US, ZUS oraz prokuratury), bowiem każdy kto dowiedział się o popełnieniu przestępstwa zobligowany jest o tym poinformować organy ścigania. Faktem jest też, że jedni robią to z poszanowania prawa i poczucia obywatelskiego obowiązku, a inni ze zwykłej ludzkiej zawiści – dodaje.

Wielu pracowników godzi się na omawiamy podział wynagrodzenia. Wolą oni dostawać większą kwotę obecnie  „na rękę” i jest to dla nich ważniejsze, niż śmiesznie mała emerytura w przyszłości, którą dostaną za mniejszą wysokość składek.

Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl

 
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (23)

dodaj komentarz
~zus_is_die
Pani Barbaro o jakiej emeryturze pani mówi w ostatnim zdaniu??????????Chyba chodziło pani o to, że śmiesznie mała emerytura = jej brak. Każdy kto ma chociaż odrobinę oleju w głowie ten wie, że zus nie będzie w stanie wypłacac emerytur juz za kilka, kilkanaście lat. Ja przed sobą mam kilkadziesiąt lat pracy i nawet na to nie liczę.Pani Barbaro o jakiej emeryturze pani mówi w ostatnim zdaniu??????????Chyba chodziło pani o to, że śmiesznie mała emerytura = jej brak. Każdy kto ma chociaż odrobinę oleju w głowie ten wie, że zus nie będzie w stanie wypłacac emerytur juz za kilka, kilkanaście lat. Ja przed sobą mam kilkadziesiąt lat pracy i nawet na to nie liczę. Najchętniej chciałbym pracowac na czarno, muszę o tym porozmawiac z pracodawcą. Za pieniądze które trafiają do przestępców z zusu będę w stanie odłożyć na emeryturę, opłacić składkę ubezpieczeniową oraz wykupić prywatny pakiet medyczny.
~reksio
Kominy płacowe w Polsce sa bardzo duze mistrz ,czy lider jak zwał tak zwal zarabia 100 % wiecej od wysoko wykwalifikowanego pracownika to są kpiny tak dzieje sie w Cudbury w Brzegu
~oko
Jaką szkołę pani kończyła ? , namawia pani polaków do "kablowania" w imię czego ?
mam 3 razy więcej lat od pani ,ale wzrok sokoli i pamięć dobrą ,widzę i pamiętam że to co wyprawia państwo to dalszy ciąg ,tylko ubranej w "demokrację" , komuny .MY PAŃSTWO się wyżywimy a z was OBYWATELE wszystko wydusimy i
Jaką szkołę pani kończyła ? , namawia pani polaków do "kablowania" w imię czego ?
mam 3 razy więcej lat od pani ,ale wzrok sokoli i pamięć dobrą ,widzę i pamiętam że to co wyprawia państwo to dalszy ciąg ,tylko ubranej w "demokrację" , komuny .MY PAŃSTWO się wyżywimy a z was OBYWATELE wszystko wydusimy i należy nam o wszystkim donieść .W pani szkole uczyli że należy donosić ,to i pewnie pozwalali ściągać by szkołę skończyć .
~Prowincjusz
Szanowni Państwo z Warszawki i innych dużych miast. U Was nie ma bezrobocia, wy nie wiecie, co to znaczy jak ktoś nie ma pracy ani perspektyw na jej otrzymanie. Jeśli pracownik nie zgodzi się na taki układ, to nie zostanie przyjęty. Musi się zgodzić albo odejść.
Panie Autorze artykułu, to co Pan napisał, to Wasze warszawskie realia
Szanowni Państwo z Warszawki i innych dużych miast. U Was nie ma bezrobocia, wy nie wiecie, co to znaczy jak ktoś nie ma pracy ani perspektyw na jej otrzymanie. Jeśli pracownik nie zgodzi się na taki układ, to nie zostanie przyjęty. Musi się zgodzić albo odejść.
Panie Autorze artykułu, to co Pan napisał, to Wasze warszawskie realia - na prowincji jest zupełnie inny świat.
maxbiznes
Rząd zabiera 70 proc. i ma problemy. No to może powinien zabierać 90 proc. Przecież Polacy przyzwyczajeni są do życia przy pustych hakach sklepowych. Młodzi pewnie nawet nie kumają o co chodzi.


Firmy wypruwają sobie żyły, aby zareklamować swoje usługi. Np.na FAVORE.pl
ogłaszają się różne firmy i małe i większe. Szukają
Rząd zabiera 70 proc. i ma problemy. No to może powinien zabierać 90 proc. Przecież Polacy przyzwyczajeni są do życia przy pustych hakach sklepowych. Młodzi pewnie nawet nie kumają o co chodzi.


Firmy wypruwają sobie żyły, aby zareklamować swoje usługi. Np.na FAVORE.pl
ogłaszają się różne firmy i małe i większe. Szukają sposobu na zdobycie klientów.



Przedsiębiorcy tyrają po nocach, a tu przychodzi sobie jeden z drugim z jakiegoś urzędu i każe płacić, a to PIT, a to ZUS, a to Vacik.



~zzz
biedny przedsiebiorca sie znalazl. ciekawe ilu u tego pana zarabia powyzej najnizszej. jedyne co sie zgadzam z artykulem ze tragedia bedzie za iles tam lat gdy mlodzi pojda na emeryture. tylko ze do tego czasu pewnie tyle razy to wszystko sie zmieni ze niewiadomo co bedzie sie liczyc do emerytury.
~George
Nie widzę w takim procederze nic nagannego. To jest forma obrony obywateli przed nieuczciwym państwem i jego urzędnikami. Podobnie było przecież w PRL-u. W sytuacji gdy państwo zdziera z obywatela ostatnią koszulę, gdy bezkarni urzędnicy mogą z dnia na dzień swoimi aroganckimi i złośliwymi decyzjami doprowadzić obywatela do ruiny,Nie widzę w takim procederze nic nagannego. To jest forma obrony obywateli przed nieuczciwym państwem i jego urzędnikami. Podobnie było przecież w PRL-u. W sytuacji gdy państwo zdziera z obywatela ostatnią koszulę, gdy bezkarni urzędnicy mogą z dnia na dzień swoimi aroganckimi i złośliwymi decyzjami doprowadzić obywatela do ruiny, gdy tworzone są coraz to nowe służby inwigilacji osób i firm, gdy skundlenie obyczajów i wszechogarniająca korupcja nazywana w przypadku, gdy dotyczy polityków i urzędników niegospodarnością stały się normami życia publicznego, gdy jakość usług do których świadczenia zobowiązało się państwo i za które płacimy w podatkach jest na żenująco niskim poziomie, otóż w takich przypadkach obrona obywateli przed takim państwem jest nie tylko wskazana ale i konieczna.
~all about
myslicie ze skad ten wzrost gosp
~Manolo
Proszę o odpowiedź, czy złodziej może okraść złodzieja z ukradzionych pieniędzy ?
~BM
Pracownikowi, który otrzymuje wynagrodzenie pod stołem w 80% przypadków wykrycia procederu nic nie grozi. Dlaczego? Niech Szanowny Autor wraz z Szanownymi Ekspertami raczy sprawdzić.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki