Dzieje się tak dlatego, że tylko kwota wpisana na umowie stanowi przedmiot i podstawę do opodatkowania oraz odprowadzania składek dla ZUS-u. Z kolei druga część jest poniekąd niewidzialna dla urzędu skarbowego i ZUS-u. Często na taką sytuację godzi się zarówno pracodawca, jak i pracownik nieuświadamiając sobie, że wchodzą na drogę przestępczą.
- Przepisy kodeksu karnego skarbowego wprost stanowią, że podatnik (pracownik), który uchylając się od opodatkowania, nie ujawnia właściwemu organowi przedmiotu lub podstawy opodatkowania (…), przez co naraża podatek na uszczuplenie, podlega karze grzywny, a nawet pozbawienia wolności lub obu tym karom łącznie. Ta sama kara grozi, gdy podatnik, który składając organowi podatkowemu, innemu uprawnionemu organowi (…) deklarację lub oświadczenie, podaje nieprawdę lub zataja prawdę (…), przez co naraża podatek na uszczuplenie – komentuje Małgorzata Leśniak, radca prawny, specjalista prawa pracy z Chałas i Wspólnicy Kancelarii Prawnej.
Pracownik, który godzi się na omawianą sytuację musi wiedzieć, że w ten sposób nie ujawnia on organowi podatkowemu ani przedmiotu ani podstawy opodatkowania. Nie płaci on bowiem podatku od nieujawnionej części wynagrodzenia. - Deklarując, że jego wynagrodzenie wynosi np. 1500 zł, a w istocie wynosi 2500 zł podaje nieprawdę. Takie działanie jest karalne i chyba najdotkliwiej dla pracownika bo karą pieniężną, tj. karą grzywny – mówi nasz ekspert. Na odpowiedzialność karną naraża się także pracodawca, które takie rozwiązanie oferuje. Narusza on bowiem przepisy prawa o ubezpieczeniach społecznych. Grozi mu za to kara nawet do dwóch lat więzienia. - Sprawcy takiego postępowania (pracodawca, pracownik) żyją w przekonaniu, że ich proceder nie zostanie wykryty. Nic mylnego! Do dziś pamiętam jak w procesie o mobbing sąd pracy wypytywał o podstawowe informacje, tj. „ile powód zarabiał?”, na co usłyszał szczerą odpowiedź „1500 na umowę i 1000 do ręki” – wspomina Małgorzata Leśniak.
- Sąd jako organ czuwający nad przestrzeganiem prawa, mając taką deklarację pracownika i potwierdzenie pracodawcy (obecnego na sali rozpraw), zmuszony został do poinformowania odpowiednich organów (US, ZUS oraz prokuratury), bowiem każdy kto dowiedział się o popełnieniu przestępstwa zobligowany jest o tym poinformować organy ścigania. Faktem jest też, że jedni robią to z poszanowania prawa i poczucia obywatelskiego obowiązku, a inni ze zwykłej ludzkiej zawiści – dodaje.
Wielu pracowników godzi się na omawiamy podział wynagrodzenia. Wolą oni dostawać większą kwotę obecnie „na rękę” i jest to dla nich ważniejsze, niż śmiesznie mała emerytura w przyszłości, którą dostaną za mniejszą wysokość składek.
Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl
Zobacz też:
» Nie będzie podwójnej kary za nieopłacenie składek ZUS
» Odprawa pośmiertna wolna od podatku
» Walcz z zarzutami urzędu skarbowego
» Nie będzie podwójnej kary za nieopłacenie składek ZUS
» Odprawa pośmiertna wolna od podatku
» Walcz z zarzutami urzędu skarbowego



























































