REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wyrok w sprawie Andrzeja Leppera 9 sierpnia

2005-08-02 13:45
publikacja
2005-08-02 13:45
9 sierpnia sąd wyda wyrok w procesie Andrzeja Leppera, oskarżonego o pomówienie pięciu polityków. Przed Sądem Okręgowym w Warszawie zakończyły się mowy końcowe w procesie karnym przeciwko liderowi Samoobrony.

Obrońca Andrzeja Leppera, mecenas Henryk Dzido, wniósł o uniewinnienie swojego klienta. Tymczasem, prokuratura domagała się półtora roku więzienia w zawieszeniu na 5 lat i 36 tysięcy grzywny dla Andrzeja Leppera. Andrzej Olechowski z powództwa cywilnego, jako jedyny z pomówionych polityków, domaga się od Leppera 100 tysięcy złotych odszkodowania.

Cztery lata temu, Andrzej Lepper podczas posiedzenia Sejmu oskarżył Donalda Tuska, Pawła Piskorskiego i Andrzeja Olechowskiego z PO a także Jerzego Szmajdzińskiego i Włodzimierza Cimoszewicza z SLD o kontakty z gangsterami i przyjmowanie od nich łapówek.

Podczas rozprawy prokurator podkreślił, że sprawa jest oczywista i nie ma wątpliwości, że Andrzej Lepper jest winny zniesławienia, pomówienia i znieważenia polityków. Zaznaczył, że żadne dowody nie potwierdziły tego, że pomówione przez Leppera osoby, brały łapówki. Oskarżyciel dodał, że fakt ten tym bardziej zasługuje na potępienie, iż Andrzej Lepper obraził polityków jako wicemarszałek Sejmu, z sejmowej trybuny, mając w tle godło państwowe.

Obrońca Andrzeja Leppera argumentował, że jego klient nikogo nie chciał znieważyć. Mecenas Henryk Dzido wyjaśnił, że Andrzej Lepper chciał tylko wyjaśnić problem korupcji w Polsce, sprawdzić dochodzące do niego informacje o tym, że niektórzy politycy biorą łapówki.

Z akt sprawy wynika, że informacje o łapówkach Lepper czerpał od Bogdana Gasińskiego z Klewek. Miał on na własne oczy widzieć, jak politycy przyjmują od gangsterów łapówki. Według oskarżenia, Gasiński to iluzjonista, który co i rusz "wyciąga rózne bajki z kapelusza", miesza różne fakty lub łączy wymyślone przez siebie informacje. Prokurator dodał, że Gasiński ma skłonności paranoiczne.

Zdaniem obrony, sąd nie powinien lekceważyć zeznań świadka z Klewek. Mecenas Dzido zarzucił sądowi, że nie zbadał w Klewkach faktu lądowania talibów z Afganistanu, rozrzucenia bakterii wąglika oraz niejasnych przyczyn padania krów w Klewkach. Adwokat nie wyjaśnił jednak, jaki to miałoby mieć związek z toczącą się sprawą.
Źródło:IAR
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Sejm

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki