Ścieżka powołania Rzecznika Praw Obywatelskich bez Senatu jest niewyobrażalna w każdym wypadku, dlatego że takie są wymagania konstytucyjne; rzecznik musi uzyskać najpierw akceptację Sejmu, a potem zgodę Senatu - oświadczył w poniedziałek kandydat PiS na RPO Bartłomiej Wróblewski.


Wróblewski był pytany na konferencji prasowej w Sejmie, czego się spodziewa po decyzji Trybunału Konstytucyjnego, który na 25 marca wyznaczył, ósmy już, termin rozprawy ws. wniosku o zbadanie konstytucyjności przepisów, na podstawie których RPO, po upływie kadencji, pełni nadal tę funkcję do czasu powołania przez parlament jego następcy.
"Nie znam zapatrywań sędziów TK, nie wiem, czy ktokolwiek je zna. To jest decyzja TK, ja jestem posłem, dziś zabiegam o stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Tak jak w sprawach indywidulanych, które zostały dziś wspomniane, tak w tej trzeba pozostawić władzy sądowniczej jej kompetencje i mieć zaufanie, że w każdej sprawie każdy dokłada maksimum rzetelności do tego, by rozwiązanie było zgodne z prawem" - powiedział kandydat PiS na RPO.
Dopytywany, czy jako prawnik wyobraża sobie ścieżkę wyboru RPO bez Senatu, Wróblewski stwierdził, że "ona jest niewyobrażalna w każdym wypadku, dlatego że takie są wymagania konstytucyjne". "Rzecznik musi uzyskać najpierw akceptację Sejmu, a potem zgodę Senatu" - przypomniał.
Zgodnie z konstytucją, Rzecznik Praw Obywatelskich jest powoływany przez Sejm za zgodą Senatu, na 5 lat.

Pięcioletnia kadencja RPO Adama Bodnara zakończyła się 9 września 2020 r., jednak zgodnie z ustawą o RPO pełni on funkcję do czasu wyboru przez parlament jego następcy.
Zbadania konstytucyjności przepisów pozwalających na pełnienie obowiązków przez RPO, po upływie jego 5-letniej kadencji, chce grupa posłów PiS, która skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek w tej sprawie. Rozprawa przed TK dotycząca wniosku była kilkukrotnie przekładana, TK wyznaczył ostatnio nowy termin na 25 marca.
RPO powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Jeżeli Senat odmówi wyrażenia zgody na powołanie rzecznika, Sejm powołuje na to stanowisko inną osobę.
Parlament już trzykrotnie próbował wybrać następcę Adama Bodnara na stanowisku RPO. Dwukrotnie jedyną kandydatką była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która była wspólną kandydatką KO, Lewicy i Polski 2050 Szymona Hołowni, nie uzyskała ona jednak poparcia Sejmu. Za trzecim razem Sejm powołał na RPO kandydata PiS, wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka, jednak Senat nie wyraził na tę kandydaturę zgody.
Obecnie kandydatów na RPO można zgłaszać do 19 marca. (PAP)
autorka: Wiktoria Nicałek
wni/ itm/































































