REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wraca rynek pracownika? Firmy planują przyjąć ponad pół miliona nowych osób

2024-09-02 07:00
publikacja
2024-09-02 07:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Pracodawcy zapowiadali zwolnienie od kwietnia do grudnia 130 tys. osób. Tymczasem okazuje się, że planują przyjąć ponad pół miliona nowych pracowników - informuje "Rzeczpospolita" w poniedziałkowym wydaniu.

Wraca rynek pracownika? Firmy planują przyjąć ponad pół miliona nowych osób
Wraca rynek pracownika? Firmy planują przyjąć ponad pół miliona nowych osób
fot. Jozef Micic / / Shutterstock

Gazeta informuje, że "pomimo fali zwolnień grupowych zapowiedzianych w tym roku przez ponad setkę firm nie grozi nam wyraźny wzrost bezrobocia" – dowodzi ogłoszone badanie Głównego Urzędu Statystycznego, który po raz kolejny sprawdził zapotrzebowanie na pracowników według zawodów - wskazuje.

Zdaniem "Rzeczpospolitej" – niezależnie od kategorii zawodowej i regionu kraju – zwalniane osoby nie powinny mieć w tym roku problemów ze znalezieniem nowej pracy. "Wszędzie widać przewagę planowanych przyjęć nad zwolnieniami" - zaznacza gazeta.

Zwraca też uwagę, że badanie GUS, które w I kwartale 2024 r. objęło bardzo szeroką grupę pracodawców (zatrudniających co najmniej jedną osobę), dowodzi, że od kwietnia do grudnia br. zamierzali oni zatrudnić 525,5 tys. pracowników. Z kolei przewidywane w tym czasie zwolnienia miały objąć niespełna 130 tys. osób.

"To dobitnie pokazuje, że budowane lęki na temat psucia koniunktury na rynku pracy, ze względu na uruchamiane procedury zwolnień grupowych w dużych i średnich firmach, nie mają poparcia w danych" – komentuje dla "Rzeczpospolitej" Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego. W opinii ekspertów, na których powołuje się gazeta, zdecydowana większość firm już dawno zdała sobie sprawę, że pracowników brakuje, a zmiany demograficzne będą pogłębiać ich brak. Firmy starają się więc unikać zwolnień.

Wakacje na giełdzie

Według "Rzeczpospolitej" na cięcia decydują się te, w których wzrost kosztów pracy podważył opłacalność biznesu. Gazeta podaje, że według ostatnich danych GUS łączna liczba bezrobotnych zwolnionych z przyczyn dotyczących zakładów pracy była od stycznia do lipca tego roku (233,2 tys.) o kilka procent mniejsza niż rok wcześniej i niż po siedmiu miesiącach 2022 r. Prawie 131 tys. osób zwolniono od kwietnia do lipca 2024 r. – co może wskazywać, że przewidziany w badaniu GUS poziom tegorocznych zwolnień (niespełna 130 tys.) został już osiągnięty.

Zdaniem cytowanego przez gazetę Marcina Mrowca, głównego ekonomisty Grant Thornton, ponad czterokrotna przewaga planowanych w II– IV kw. przyjęć pracowników nad zwolnieniami może wskazywać, że firmy przygotowują się już do oczekiwanego ożywienia gospodarki, które powinno być dobrze widoczne na przełomie lat 2024 i 2025. Rzeczpospolita przypomina, że obok krajowej konsumpcji prywatnej, która jest teraz główną siłą napędową wzrostu gospodarczego, nasz PKB już wkrótce zaczną wspierać fundusze unijne, a także cykliczne ożywienie w Europie Zachodniej, które zwiększy tam popyt na usługi i produkty z Polski. Zdaniem gazety na przygotowania firm do ożywienia gospodarki mogą wskazywać również dane z portali rekrutacyjnych. W lipcu, po raz pierwszy od ponad 12 miesięcy, opublikowano tam więcej ofert pracy niż rok wcześniej. (PAP)

ab/ mhr/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Modivo upłynnia zapasy. Off-price przegoni CCC
Tematy

Komentarze (17)

dodaj komentarz
bha
Rynek pracownika? od dekad w coraz większym ogromie branż i zawodów niestety za coraz szerzej w większości % za minimalną lub w porywach niewiele więcej!!! i tak już co m-c latami i dekadami.Rynek coraz szerzej chyba Niby pracownika lub prędzej to wyrobnika Zysków na latami zleceniu, na sezonowej, czasowej umowie na niepełnym etacie Rynek pracownika? od dekad w coraz większym ogromie branż i zawodów niestety za coraz szerzej w większości % za minimalną lub w porywach niewiele więcej!!! i tak już co m-c latami i dekadami.Rynek coraz szerzej chyba Niby pracownika lub prędzej to wyrobnika Zysków na latami zleceniu, na sezonowej, czasowej umowie na niepełnym etacie 0,5 0,75, na tzw.dziele,na wygodnym dla rynku coraz szerzej tzw. samozatrudnieniu lub nie rzadko nie rzadko w szaro-czarnych barwach pracy.Niestety
samsza
Kolejne 0,5 mln ma przyjechać, z Ukrainy czy inżynierowie i lekarze ?
Podbudowa ideologiczna przed decyzją, ok.
go_ral
oferta na programiste w trakcie studiow do 26 lat. wymagania niemiecki, angielski potwierdzone certyfikatami, srednia min 4,6 z ostatnich 2 semestrow i kwota na start 3900netto XD
peluquero
rynek pracownika, nie taka mała firma budowlana szuka z uprawnieniami budowlanymi, płynnym angielskim, do koordynowania robót budowlanych i jak widzę zarządzania projektem za...

4,5 netto xD

obniżcie podatki i płace minimalną a zobaczycie jak wygląda rynek pracownika :D
captainj
To sobie długo poszukają...
el_int
"Pracodawcy.. planują przyjąć ponad pół miliona nowych pracowników
- informuje "Rzeczpospolita" w poniedziałkowym wydaniu."
Tylko dlaczego traktują po macoszemu proces rekrutacji ?!?!
Czyli:
1. oferta pracy
2. napływ CV w odpowiedzi na ofertę,
3. wstępna analiza,
4. zaproszenie na spotkanie,
"Pracodawcy.. planują przyjąć ponad pół miliona nowych pracowników
- informuje "Rzeczpospolita" w poniedziałkowym wydaniu."
Tylko dlaczego traktują po macoszemu proces rekrutacji ?!?!
Czyli:
1. oferta pracy
2. napływ CV w odpowiedzi na ofertę,
3. wstępna analiza,
4. zaproszenie na spotkanie,
5. rozmowa kw. i.. już się osoba poszukują pracy "witała z gąską..."
6. i .. cisza, nie zatrudnimy, to po co będziemy Cię informować - domyśl się...
Wizerunek a przede wszystkim szacunek, dotyczy obu stron !
falconwro
Buahahahaha. Na bankierze zawsze każdy news pod kredyt dobry. Bierzcie kredyt, pracy wam nigdy nie braknie, stopa bezrobiocia może być tylko mniejsza.
Stopy procentowe też nigdy wzrosąć nie miały, nawet pisali, ze ujemne będą.
bt5
W firmach w PL nie przymuje się pracowników za osoby które przeszły na emerytury , i już robi listy kogo by tu zredukowac z osób nie przedemerytalnych. Koszty produkcji non stop rosną a ceny zbytu w zasadzie nie. Na popyt za granicą nie ma co liczyć bo tam już nie ma młodych dobrz zarabiajacych dorabiajacych się miejcowych czy imigrantów.W firmach w PL nie przymuje się pracowników za osoby które przeszły na emerytury , i już robi listy kogo by tu zredukowac z osób nie przedemerytalnych. Koszty produkcji non stop rosną a ceny zbytu w zasadzie nie. Na popyt za granicą nie ma co liczyć bo tam już nie ma młodych dobrz zarabiajacych dorabiajacych się miejcowych czy imigrantów. A starsze osoby wszytko mają do tego stopinia że w kslepach z używanym itwaorami musisz zapłacić aby towar od ciebie przyjeli. A nowi imigranci sa biedni jak myszy kościelne, mieszkan nie kupuja bo ich nie stać. Zresztą mieszkania na Zachodzie osiagneły już ceny zupełnie absurdlane, za to na nabór na mieszkania socjalne zgłasza się w jeden dzien po kilka tysiecy chętnych. Nawet jak jest lepei jsytuowany nowy imigrant to on np. mebli nie potrzebuje bo śoi na podłodze, je na podłodze. Jednymy towar jaki ich interesuje to drogie bryki do szpanowania . Ale Polska tego towaru nie produkuje.
trolley
"To dobitnie pokazuje, że budowane lęki na temat psucia koniunktury na rynku pracy, ze względu na uruchamiane procedury zwolnień grupowych w dużych i średnich firmach, nie mają poparcia w danych" - Zielona Wyspa 2.0, propaganda lepsza niż za komuny
miketheripper
Nie wiem, u mnie w mieście puszki aluminiowe leżą co parę metrów. Bogate brudasy, chłopów duże przedsiębiorstwa zatrudniają.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki