W środę łódzki sąd okręgowy uznał zażalenia obrony na decyzję o aresztowaniu byłego wiceministra. Zdecydował, że Pinkas będzie mógł wyjść aresztu - ale po wpłaceniu 200 tysięcy złotych kaucji.
Były wiceminister został zatrzymany przez ABW w kwietniu i na trzy miesiące trafił do aresztu. Prokuratura zarzuca mu między innymi to, że - gdy był zastępcą dyrektora w Instytucie Kardiologii w Aninie - przyjął korzyści majątkowe wartości co najmniej 58 tysięcy złotych. W zamian miał ułatwić jednej ze spółek wygrania przetargu zorganizowanego w Instytucie.
Były wiceminister nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. Grozi mu do 10 lat więzienia.
Źródło:IAR



























































