REKLAMA
RAPORT BANKIER.PL

"Wolał morderstwo od rozwodu". Krwawy finał małżeństwa królów nowojorskiej sztuki

2026-05-16 06:00
publikacja
2026-05-16 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Nowojorski sąd federalny rozpoczął proces Daniela Sikkemy, oskarżonego o zlecenie zabójstwa męża, znanego marszanda Brenta Sikkemy. Ofiarę znaleziono w styczniu 2024 roku w rezydencji w Rio de Janeiro.

"Wolał morderstwo od rozwodu". Krwawy finał małżeństwa królów nowojorskiej sztuki
"Wolał morderstwo od rozwodu". Krwawy finał małżeństwa królów nowojorskiej sztuki
fot. Ryan DeBerardinis / / Shutterstock

Prokuratura utrzymuje, że oskarżony, będący również współwłaścicielem rodzinnego biznesu, chciał zyskać finansowo na śmierci partnera i uniknąć podziału majątku.

Jak podała Associated Press, pierwszym świadkiem w procesie była emerytowana farmaceutka Angela Liriano, blisko związana z małżeństwem. Zeznała, że podczas rozmowy telefonicznej w grudniu 2023 roku Daniel Sikkema, dowiedziawszy się o planowanym wyjeździe męża do Brazylii, powiedział: „naprawdę mam nadzieję, że nie żyje, że umrze”. Według świadka oskarżony był wówczas „bardzo zły”.

Brent Sikkema, założyciel i główny właściciel nowojorskiej galerii sztuki współczesnej Sikkema Jenkins & Co., został znaleziony z 18 ranami kłutymi. AP przypomniała, że galeria reprezentowała przez blisko 30 lat artystów o międzynarodowej renomie, między innymi Karę Walker, Vika Muniza i Arturo Herrerę. W Brazylii zatrzymano domniemanego wykonawcę zabójstwa, który pozostaje tam w areszcie.

Daniel Sikkema został aresztowany w Nowym Jorku w kwietniu 2024 roku. Odpowiada przed sądem federalnym za zorganizowanie morderstwa na zlecenie.

Scammingout

Prokurator federalny Nicholas Pavlis powiedział ławie przysięgłych, że śledczy przedstawią zeznania świadków oraz dane cyfrowe, finansowe i lokalizacyjne, mające dowodzić częstych kontaktów oskarżonego z domniemanym zabójcą przed śmiercią Brenta Sikkemy i po niej. Według prokuratury Daniel Sikkema miał przekazać sprawcy ponad 10 tysięcy dolarów i obiecywać kolejne wypłaty. Pavlis twierdził również, że oskarżony przekonywał osoby trzecie, iż na śmierci męża zyska więcej niż na rozwodzie.

– Po brutalnym zabójstwie męża oskarżony próbował zatrzeć ślady i wykorzystać sytuację finansowo – cytuje prokuratora AP.

Obrona Daniela Sikkemy przekonywała, że oskarżenie opiera się głównie na poszlakach i domysłach, a nie na bezpośrednich dowodach. Adwokat Florian Miedel podkreślał, że domniemany płatny zabójca nie będzie zeznawał w procesie, a jego klient w trakcie trudnej separacji wypowiadał jedynie emocjonalne, skrajne słowa. Jak argumentował, Daniel Sikkema wspólnie z mężem wychowywał 13-letniego syna i „nigdy nie odebrałby dziecku rodzica, którego kochał”.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

ad/wr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
nierzad
A co z psem?Wdowiec czy wciąż w związku?
prof-es-jonalista
No i to jest news na pierwsze strony gazet - mąż zabił męża! W dodatku swojego! Mały krok dla kryminalistyki, ale wielki skok cywilizacyjny!
tomitomi
takie związki partnerskie , po przekroczeniu bariery człowieczeństwa , potrzebują nowych doznań !
remmah
Wiadomo, w małżeństwach tradycyjnych takie rzeczy się nie zdążają. A nie, czekaj...

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki