REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wojska USA znikną z Polski? Tusk: Amerykanie muszą to zrozumieć

2026-05-19 13:24, akt.2026-05-19 16:42
publikacja
2026-05-19 13:24
aktualizacja
2026-05-19 16:42
Dodaj Bankier.pl w Google

Amerykańscy sojusznicy muszą zrozumieć, jak ważne z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski, Europy i USA jest ścisła i skoordynowana współpraca, w tym obecność wojsk amerykańskich w Polsce - podkreślił premier Donald Tusk. Rząd stara się uzyskać informacje i wpływać na decyzje sojuszników z USA - dodał.

Wojska USA znikną z Polski? Tusk: Amerykanie muszą to zrozumieć
Wojska USA znikną z Polski? Tusk: Amerykanie muszą to zrozumieć
fot. Alex Kent / /  Reuters / Forum

Agencja Reutera poinformowała 15 maja, powołując się na dwóch amerykańskich urzędników, wypowiadających się anonimowo, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Z kolei CNN podał, powołując się na źródła w resorcie wojny USA, że decyzja o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej była częścią serii ruchów mających zredukować liczbę sił USA w Europie. 1 maja Pentagon zapowiedział wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec.

Ofensywa dyplomatyczna po doniesieniach o redukcji sił USA

Przed rozpoczęciem wtorkowego posiedzenia rządu, premier powiedział, że „rząd stara się uzyskać informacje i wpływać na decyzje amerykańskich sojuszników”.

Przypomniał, że we wtorek w Brukseli szef Sztabu Generalnego gen. Wiesław Kukuła będzie rozmawiał z dowódcą wojsk USA w Europie gen. Alexusem Grynkewichem. Szef rządu dodał, że on i wicepremier, minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz wielokrotnie mieli okazje rozmawiać z gen. Grynkewichem. - Nie tylko ze względu na rolę, jaką odgrywa, ale też poglądy, jakie prezentował, wierzę, że będziemy mieli w nim partnera i uzasadnione wsparcie z jego strony – powiedział premier.

Zaznaczył również, ze dwaj wiceszefowie MON – Cezary Tomczyk i Paweł Zalewski - podczas wizyty w USA odbędą spotkania w Białym Domu, Pentagonie i Departamencie Stanu, a w środę szef MON rozmawiać będzie z zastępcą przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów wojsk USA gen. Christopherem J. Mahoneyem.

Wakacje na giełdzie

Tusk przypomina o wielkich inwestycjach w amerykański sprzęt

Nasi amerykańscy sojusznicy muszą zrozumieć, jak ważne z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski, Europy, Stanów Zjednoczonych, globalnego porządku jest ścisła i bardzo dobrze skoordynowana współpraca, w tym obecność wojsk amerykańskich w Polsce – podkreślił Tusk.

Zaznaczył, że Polska to „najbardziej lojalny i efektywny sojusznik”, który realizuje wielkie inwestycje m.in. w amerykański sprzęt, a także odpowiada za nie tylko własne bezpieczeństwo, ale i wielu innych państw Europy.

- To wszystko każe mi po pierwsze powtarzać te kwestie, ale też każe mi wierzyć, że nasze spotkania i perswazje wobec amerykańskich sojuszników przyniosą efekt – powiedział Tusk.

Po doniesieniach o wstrzymaniu rozmieszczenia w Polsce kolejnej zmiany amerykańskiej brygady podczas konferencji prasowej w ubiegły piątek premier Tusk zapewnił, że on i wicepremier Kosiniak-Kamysz są w kontakcie m.in. z gen. Grynkewichem i sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte. - Te decyzje mają charakter logistyczny i nie wpłyną na bezpieczeństwo Polski - zapewniał szef rządu.

Gen. Kukuła z gen. Grynkewichem m.in. o obecności wojsk USA na wschodniej flance NATO

Szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła spotkał się w Brukseli z gen. Alexusem Grynkewichem, dowódcą sił amerykańskich i NATO w Europie (EUCOM) oraz szefami obrony państw bałtyckich. Rozmowa dotyczyła m.in. obecności wojsk amerykańskich na wschodniej flance NATO - przekazał Sztab Generalny WP.

„Podczas posiedzenia Komitetu Wojskowego NATO w Brukseli, generał Wiesław Kukuła, szef Sztabu Generalnego WP spotkał się z generałem Alexusem Grynkewichem, dowódcą sił amerykańskich i NATO w Europie oraz szefami obrony państw bałtyckich” - przekazał Sztab Generalny WP we wtorkowym wpisie na X, do którego dołączono także zdjęcie uczestników spotkania.

Dodano, że generałowie omówili „obecność wojsk amerykańskich na wschodniej flance NATO, działania mające na celu wzmacnianie postawy odstraszania i obrony oraz tematy związane z bezpieczeństwem w regionie”.

from/ mok/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (27)

dodaj komentarz
mekm
bo USA wspiera tylko faszystowskie kraje a najpewniej kraje syjonistyczne !
incitatus
Chcieliśta podatku cyfrowego to mata.
pakamera
Po co nam Amerykanie.W razie potrzeby przyjdą nam z pomocą niemieckie dywizja pancerne,a Francuzi osłonią nas parasolem atomowym.Nawet gdyby Rosjanie zajęli Warszawę,rząd i naczelne dowództwo przeniesie się do Brukseli i będzie zdalnie dowodziło.
mekm
ussraelici też nie przyjdą Polsce z pomocą no chyba że ci się marzy iż polskie wojska wraz z USArmy napadną na Rosję!
polonu
chanukowi spanikowani , nagrabili sobie ile wlazło i strach ich ogarnął , nawet choćby te wojska USA były w Polin to oni nigdy nie zadrą z Ruskimi , to nie realne . już raz się dali wrobić w Iranie a z Ruskimi to już inna bajka .
sterl
Niczego nie muszą rozumieć, a na pewno chcą więcej i więcej kasy, więcej niż ruscy ?
arzab
Widzę, że dalej robimy łaskę Amerykanom, ale widocznie za wolno. By efekt był zadowalający trzeba przyspieszyć.
bison_bonassus
Na słonecznej łączce grubiański niedźwiedź podtarł się zającem,
Ten później przy obiedzie powiada
"Mam na wyłączność spotkania z niedźwiedziem".
sterl
Wychodzą jak ruskie? gorzej ,że z Niemiec też...
flexio
Może to ą po prostu "owoce" spotkania Trump - Putin na Alasce i stopniowecofanie USA na pozycje uzgodnione w Reykjaviku. Ze szczególnym uwzględnieniem omijania zakazu tworzenia stałych baz NATOpoprzez tzw. "bazy rotacyjne". W zamian za to + korzystny rozejm na Ukrainie Rosja odpuściła wsparcie Wenezueli, Kuby Może to ą po prostu "owoce" spotkania Trump - Putin na Alasce i stopniowecofanie USA na pozycje uzgodnione w Reykjaviku. Ze szczególnym uwzględnieniem omijania zakazu tworzenia stałych baz NATOpoprzez tzw. "bazy rotacyjne". W zamian za to + korzystny rozejm na Ukrainie Rosja odpuściła wsparcie Wenezueli, Kuby i Iranu. Tak mi to niestety wygląda.Dla Trumpa najważniejsza jest ropa i jej zasoby, wpływy w Am. Łacińskiej i dominacja na obszarze Pacyfiku.

Powiązane: Wojska USA w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki