REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wojna czy pokój? Inwestorzy chcą wierzyć w to drugie. Odbicie na Wall Street

Krzysztof Kolany2026-03-23 21:05główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-03-23 21:05
Dodaj Bankier.pl w Google

Sprzeczne wypowiedzi w sprawie wojny z Iranem nie przeszkodziły inwestorom z Wall Street do wykrzesania solidnego odbicia z wielomiesięcznych minimów. Nie wiadomo jednak, czy kolejne TACO da zarobić tak samo, jak rok temu.

Wojna czy pokój? Inwestorzy chcą wierzyć w to drugie. Odbicie na Wall Street
Wojna czy pokój? Inwestorzy chcą wierzyć w to drugie. Odbicie na Wall Street
fot. Jeenah Moon / /  Reuters / Forum

Poniedziałek na rynkach finansowych rozpoczął się od fali wyprzedaży rynkach akcji. Giełdy w Azji  tonęły przy bezwzględnej przewadze sprzedających. Nawet metale szlachetne nie były bezpieczną przystanią wobec coraz większego ryzyka niekontrolowanej eskalacji wymiany ognia na Bliskim Wschodzie. W sobotę prezydent USA postawił Iranowi 48-godzinne ultimatum w sprawie odblokowania Cieśniny Ormuz. Ten zagroził odpowiedzią w infrastrukturę krytyczną całego regionu. Swoje cele realizował cały czas Izrael, który atakował Teheran.

Wszystko zmieniło się niemal dokładnie w samo południe, gdy prezydent Trump wydał mocne oświadczenie. Ogłosił, że USA prowadzą „dobre i konstruktywne” rozmowy z Iranem oraz zarządził wstrzymanie na 5 dni zapowiedzianych wcześniej ataków na irańskie elektrownie. To diametralnie zmieniło nastroje na rynkach. Inwestorzy potraktowali to jako kolejne TACO (ang. Trump Alwaus Chickens Out – czyli Trump zawsze tchórzy) i zaczęli pospiesznie kupować przecenione akcje. Ropa naftowa momentalnie potaniała. W dół poszły rentowności obligacji skarbowych USA

Inwestorom nawet niespecjalnie przeszkodziło to, że władze Iranu zdecydowanie zaprzeczyły doniesieniom o jakichkolwiek rozmowach pokojowych, podczas gdy Donald Trump konsekwentnie twierdził, że rokowania trwają. Ktoś tu musi kłamać i prędzej czy później wyjdzie na jaw kto. Najwyraźniej rynki są już na tyle wyprzedane i spanikowane, że czepiają się każdej nadziei na deeskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie.

- Nigdy nie wiesz, komu tu zaufać. Ale wydaje się, że Trump usiłuje rozpocząć dialog z kimś w Iranie w sprawie rozwiązania kwestii wojny pomimo silnego oporu w samym Iranie. To dziś wywołało znaczący przypływ optymizmu na rynkach akcji. Rynek poszedł mocno w górę pomimo zaprzeczeń Iranu – powiedział Reutersowi Tim Ghriskey, starszy strateg z nowojorskiego Ingalls & Snyder.

Wakacje na giełdzie

Być może gdyby nie dementi Teheranu, to wzrosty na Wall Street byłyby bardziej okazałe. Ale i tak trzeba docenić, że S&P500 zyskał 1,15% i zakończył poniedziałek na poziomie 6 581,04 pkt. Przed Trumpowym oświadczeniem kolejny 2-procentowy spadek tego indeksu nie byłby przecież żadnym zaskoczeniem. A tak najważniejszy amerykański benchmark rynku akcji odbił się z najniższych poziomów od września.

Nasdaq Composite zwyżkował o 1,38% i dotarł na wysokość 21 946,76 punktów. Średnia przemysłowa Dow Jonesa wzrosła o 1,38% i finiszowała z wynikiem 46 208,59 pkt. Indeks zmienności VIX zaliczył spadek o blisko 5%, a ropa naftowa o prawie 10%. Szczególnie istotna jest mocny spadek notowań „czarnego złota”, co daje nadzieje na złagodzenie presji stagflacyjnej na świecie.

Wydaje się, że rynek wciąż żyje nadzieją powtórki scenariusza sprzed roku. Wtedy na Wall Street doszło do przeszło 20-procentowej przeceny akcji po ogłoszeniu przez prezydenta Trumpa drakońskich „ceł wzajemnych”. Niespełna miesiąc później gospodarz Białego Domu wycofał się z tych gróźb, co wywołało euforię na rynkach akcji i wyniosło S&P500 i Nasdaq na nowe szczyty. Jednak tym razem wiele zależy nie tylko od nieprzewidywalnego Donalda Trumpa, ale też równie nieprzewidywalnego i zdeterminowanego reżymu w Teheranie. A Cieśnina Ormuz nadal pozostaje zasadniczo zamknięta dla tankowców.

Równocześnie inwestorzy z rynku terminowego w zasadzie wycofali się z oczekiwanych jeszcze miesiąc temu obniżek stóp procentowych w Rezerwie Federalnych. Rynek na 70% wycenia szanse, że do grudniowego posiedzenia FOMC stopa funduszy federalnych pozostanie na niezmienionym poziome – wynika z obliczeń FedWatch Tool. Co więcej, nieśmiało dyskontowane są nawet podwyżki. Szanse których wyceniane są obecnie na 13%, choć jeszcze w piątek było to ok. 25%.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
bha
Wiara Matką Naiwnych i Marzycieli?.
grzegorzkubik
Chcą wierzyć i wierzą.
https://pl.investing.com/news/economy-news/bialy-dom-rozwaza-iranskiego-spikera-jako-potencjalnego-lidera-1334332

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki