Dyskusję i protesty wywołała decyzja dyrekcji zespołu szkół w Brescii na północy Włoch, która w reakcji na prośbę rodziców o udostępnienie im klasówek ich dzieci wyjaśniła, że są to oficjalne dokumenty. Zgodnie z decyzją dyrekcji powinni złożyć wniosek o wydanie klasówki i zapłacić: od 0,25 do 1 euro za stronę.


Lokalna gazeta „Il Giornale di Brescia”, a za nią telewizja RAI podała, że zdumienie rodziców wywołała odpowiedź dyrekcji szkoły podstawowej i gimnazjum, która w wydanym okólniku oświadczyła, że jeśli rodzice chcą zobaczyć klasówki swoich dzieci, muszą złożyć oficjalny wniosek o dostęp do akt. Jeśli decyzja będzie pozytywna, będą musieli wnieść opłatę.
W okólniku dyrekcja zaznaczyła: „prace napisane przez uczniów są aktami administracyjnymi i muszą być przechowywane w oryginale w siedzibie placówki szkolnej”.
Rodzice dowiedzieli się, że po to, by uzyskać dostęp do poprawionych sprawdzianów muszą złożyć formalny wniosek w tej sprawie.
Jak dodał dziennik, wywołało to falę protestów rodziców, którzy zarzucili szkole przesadną biurokrację i ograniczenie prawa do obserwowania postępów ich dzieci w nauce.
Z Rzymu Sylwia Wysocka(PAP)
sw/wr/























































