Jeżeli każda wpłata na konto partii musi być zarejestrowana, nie ma żadnych wątpliwości, że jest przekazana zgodnie z prawem - tak premier Mateusz Morawiecki skomentował kolejne wpłaty na rzecz PiS dokonane przez menadżerów państwowych spółek.


TVN24 opisał w niedzielę, że z zestawienia opublikowanego na stronie PiS wynika, iż kolejni menedżerowie państwowych spółek dokonali w lutym wpłat na konto ugrupowania; są to wpłaty w wysokości 25 i 20 tysięcy złotych; w tym roku kwotami przekraczającymi 10 tysięcy złotych, które należy uwzględniać w rejestrze, konto partii rządzącej zasiliło jedenaście osób związanych z władzami państwowych firm.
O te wpłaty zapytany został szef rządu na konferencja w Gryfinie Śląskim.
"W czasach naszych poprzedników w sposób zupełnie pozaprawny różnego rodzaju wpłaty krążyły, media donosiły o różnych wpłatach, które nie były rejestrowane. Dlatego wprowadzony został system, który nakazuje rejestrowanie każdej wpłaty. To chyba jest dużo bardziej właściwe podejście, jeżeli każda wpłata na konto partii musi być zarejestrowana, jest udokumentowana, nie ma żadnych wątpliwości, że jest przekazana zgodnie z prawem, z aktualnie obowiązującymi przepisami" - powiedział Morawiecki.
Jak podaje TVN24, 10 lutego tego roku na rzecz PiS 25 tysięcy złotych wpłacił Tomasz Gontarz, członek zarządu państwowej spółki PKP Intercity, wpłaty w wysokości 20 tysięcy złotych 22 lutego dokonał Mirosław Jamroży, wiceprezes spółki Enea Pomiary do spraw organizacyjnych.

Także w styczniu - podano - na konto PiS wpływały środki od menadżerów związanych z państwowymi spółkami - z datą 2 stycznia w zestawieniu widnieje pięć wpłat. Wiceprezes zarządu ds. strategii i rozwoju w spółce Tauron Patryk Demski przelał 40 tys. zł; wpłata w wysokości 30 tys. zł pochodzi od Lechosława Rojewskiego, wiceprezesa zarządu ds. finansowych w PGE, członek zarządu ds. komunikacji i marketingu w Orlenie Adam Burak przelał 45 tys. zł; tego samego dnia partyjne konto PiS zasiliło także 40 tys. zł od Tomasza Hryniewicza, który w chwili dokonywania wpłaty był wiceprezesem zarządu Grupy Azoty S.A. i prezesem zarządu Grupy Azoty Puławy (obu funkcji już nie pełni); 45 tys. zł wpłacił natomiast Paweł Majewski, prezes Grupy Enea.
W kolejnych dniach - podał TVN24 - na konto partii rządzącej wpływały przelewy od kolejnych menedżerów, związanych z Zakładami Azotowymi Puławy S.A., Bankiem Pekao, Lubelskim Węglem Bogdanka S.A. i Lotosem Kolej; rekordowa kwota w całym zestawieniu, 50 tys. zł, została przelana przez Piotra Zborowskiego, wiceprezesa zarządu Banku Pekao, który nadzoruje tam pion strategii.
Od lipca zeszłego roku partie polityczne są zobowiązane do publikowania zestawienia wpłat dokonywanych na swoje konta. Zgodnie z art. 25 ustawy o partiach politycznych każdy obywatel Polski, który ma w kraju stałe miejsce zamieszkania, może przekazać środki finansowe na rzecz partii politycznej.
Łączna suma wpłat od osoby fizycznej na rzecz partii politycznej (z wyłączeniem składek członkowskich), nie może przekraczać w jednym roku 15-krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie odrębnych przepisów, obowiązującego w dniu poprzedzającym wpłatę.
autorzy: Aleksandra Rebelińska, Piotr Doczekalski






























































