REKLAMA

Władze Czadu zamknęły granicę z Libią w obawie przed dżihadystami

2017-01-06 05:25
publikacja
2017-01-06 05:25

Władze Republiki Czadu poinformowały w piątek o zamknięciu granicy z Libią i wzmocnieniu jednostek wojskowych na północy kraju, aby powtrzymać przenikanie z Libii uzbrojonych formacji na swe terytorium. Czad jest sojusznikiem państw zachodnich w walce z IS.

/ Islamic State Media

"Pojedyncze grupy bojowe przesuwają się stopniowo ku południowym rubieżom Libii i tym samym przybliżają się do naszej granicy na północy, co sprawia, że zagrożenie infiltracją jest wysokie" oświadczył w piątek premier Czadu Albert Pahimi Padacke.

Padacke ogłosił cały obszar przygraniczny "strefą działań wojennych".

Mimo problemów gospodarczych Republika Czadu dysponuje sprawną armią, która odnotowała sukcesy w zwalczaniu związanej z Państwem Islamskim organizacji terrorystycznej Boko Haram - pisze w komentarzu agencja Reutera.

Niezależnie od tych sukcesów, trzeba jednak pamiętać, że ogromny obszar pustynny przy granicy z Libią jest po prostu trudny do kontrolowania przez policję i siły zbrojne Czadu - dodaje Reuters.

Libia, gdzie po długotrwałym konflikcie wewnętrznym, władzę sprawuje rząd jedności narodowej, stopniowo odzyskuje kontrolę nad obszarami, gdzie wciąż działają rozmaite ugrupowania terrorystyczne. Niemniej jednak przychodzi to z wielkim trudem i sytuacja daleka jest od stabilności.

Chodzi nie tylko o ugrupowania związane bezpośrednio z Państwem Islamskim. W wrześniu ub.r. siły lojalne wobec działającego na wschodzie Libii dowódcy Chalify Haftara opanowały w dwa kluczowe porty naftowe.

"Ataki oddziałów Haftara - niegdyś zwolennika Kadafiego, który sprzeciwia się popieranemu przez ONZ rządowi jedności narodowej z siedzibą w Trypolisie, na główne porty naftowe Libii popycha ten kraj ku zakrojonej na szerszą skalę walce o zasoby naftowe i zakłóca próby wznowienia produkcji tego surowca" pisał Reuters bezpośrednio po tamtym ataku.

Konflikt zbrojny, kłótnie polityczne i ataki bojowników doprowadziły do zmniejszenia produkcji ropy naftowej w Libii do około 200 tysięcy baryłek dziennie z 1,6 mln baryłek dziennie, które wydobywano w tym kraju przed rewoltą, która doprowadziła do obalenia Muammara Kadafiego w 2011 roku.

Państwo Islamskie skorzystało z chaosu, w którym pogrążyła się Libia po upadku Kadafiego i w czerwcu 2015 roku opanowało Syrtę, którą udało się odbić z jego rąk dopiero w sierpniu 2008 r.

Według szacunków amerykańskich władz z ub.r. roku, w Libii znajdowało się ok. 6 tys. bojowników IS. W ocenie ekspertów wojskowych z USA liczba bojowników w Libii wciąż spada. Struktury IS słabną zaś pod naciskiem lokalnych prorządowych milicji i popieranego przez ONZ rządu jedności.(PAP)

mars/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki