Gdy już Ci się uda zdobyć wpływową pozycję, dobrze byłoby ją utrzymać przez jakiś czas. Każdy przypadek utraty władzy jest inny, jednak można wyróżnić kilka czynników, których musisz unikać. Chociaż ostatecznie utrata władzy jest nieunikniona (wszyscy się starzejemy i odchodzimy z zajmowanych stanowisk), to ludzie nie muszą jej tracić tak często, jak im się to przytrafia.
(…) Zbytnia pewność siebie, brak zahamowań i ignorowanie interesów innych
Stare powiedzenie „władza demoralizuje” okazuje się niezwykle prawdziwe, chociaż słowo „demoralizować” nie jest może zbyt właściwe. Psycholog społeczny z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley Dacher Keltner wraz ze swoimi współpracownikami mówi o władzy prowadzącej do zachowań „dostępowych” („approach” behavior) — ludzie z większym zaangażowaniem dochodzą do swoich celów — oraz osłabienia zahamowań lub tendencji do przestrzegania zasad społecznych i wymogów, które mogłyby ograniczać zachowania osób dążących do osiągnięcia celów6. Zachowanie takie jest logiczną konsekwencją tego, co przytrafia się ludziom posiadającym władzę.
Osoby służalcze i posiadające mniejszą władzę schlebiają bardziej wpływowym ludziom, aby im się przypodobać. Życzenia i prośby osób wpływowych są spełniane, dlatego przyzwyczajają się do danego sposobu bycia i do traktowania ich w szczególny sposób. Chociaż ludzie ci mogą zdawać sobie sprawę z tego, że ich specjalne traktowanie wynika z zajmowanej przez nich pozycji i faktu kontrolowania przez nich zasobów, to z czasem ta świadomość zanika. Mój przyjaciel pracuje na wyższym stanowisku w British Petroleum, więc miał okazję obserwować dyrektorów generalnych z bliska i oto, co mi powiedział: „Bez względu na początkowe intencje i aspiracje w końcu władza każdemu uderza do głowy”. (…)
| Władza jest siłą, którą można stosować i wykorzystywać nie tylko dla własnych indywidualnych korzyści, ale również dla dobra organizacji i społeczeństwa |
Nadmierne zaufanie lub zaufanie do niewłaściwych osób
Osoby wpływowe i odnoszące sukcesy są zbyt pewne siebie i mniej spostrzegawcze — ufają innym i polegają na ich zapewnieniach. W miarę jak stajesz się coraz mniej czujny i mniej podejrzliwy co do intencji innych, mają oni okazję pozbawienia Cię wpływowej posady.
NationsBank z Charlotte w Karolinie Północnej połączył się w 1998 roku z Bank of America z siedzibą w San Francisco. Miała to być fuzja dwóch równorzędnych instytucji, a kierownictwo obu banków miało brać udział we wspólnym zarządzaniu. David Coulter, dyrektor generalny Bank of America, który ukończył szkołę biznesową Carnegie-Mellon University, przystąpił do tej fuzji z przekonaniem, że jest ona korzystna dla obu stron. Coulter, podchodząc do transakcji jak do intelektualnego wyzwania polegającego na zwiększeniu wartości dla akcjonariuszy i usprawnieniu organizacji, wierzył zapewnieniom o podziale władzy i nie dostrzegł pojawiających się oznak walki o władzę. Zaufał zapewnieniom Hugh McColla, dyrektora generalnego NationsBank, o swojej rzekomo istotnej roli, jaką miał odgrywać w połączonej instytucji. David Demarest, rzecznik Białego Domu w rządzie prezydenta Busha seniora, w czasie fuzji pełnił funkcję wiceprezesa i rzecznika korporacji Bank of America. Oto jego relacja:
David Coulter zaufał słowom Hugh McColla, człowieka, który rzekomo trzymał na swoim biurku granat ręczny, i zapłacił za to swoją posadą. W niecałe trzy tygodnie po fuzji Coulter zrezygnował ze stanowiska prezesa BankAmerica Corporation. Jak zauważył jeden z reporterów, „McColl i jego pomocnicy wysadzili z posad ludzi z BankAmerica, którzy zapomnieli, że wojna może być brutalna”.(…)
Jednym ze sposobów zorientowania się, do jakiego stopnia można zaufać ludziom, jest przyjrzenie się ich poczynaniom. Jak to się mówi: „Czyny znaczą więcej niż słowa”. W przypadku fuzji BankAmerica i NationsBank McColl nakłonił Coultera do zmodyfikowania pierwotnej umowy co do zarządu rozdzielonego po równo między członkami zarządów dwóch banków oraz przeniósł siedzibę połączonej instytucji do Charlotte. To powinien być sygnał, że interesowało go przejęcie kontroli, nie dobre samopoczucie akcjonariuszy. Trzynastu członków zarządu NationsBank przeciwko dwunastu członkom BankAmerica przesądziło o porażce Coultera w walce o władzę.
Ludzie stają się zmęczeni
Kontrolowanie własnego ego to trudna praca, ponieważ musisz stale uważać na działania innych, a zdobycie i utrzymanie władzy kosztuje wiele czasu i energii. Po jakimś czasie ludzie stają się zmęczeni. Tracą czujność i są bardziej skłonni do kompromisu albo poddania się. Zawsze dostrzegamy to, co chcemy widzieć lub spodziewamy się zobaczyć, ale kiedy ludzie są wypaleni, tendencja do projekcji pragnień staje się jeszcze silniejsza.(…)
Jeżeli pracując na wpływowym stanowisku, czujesz się zmęczony albo wypalony, możesz z niego zrezygnować. Znajdą się inni, chętni do zagarnięcia Twojej posady. Pozbawiony części energii i czujności, nie będziesz w stanie zbyt skutecznie im się opierać.
* Artykuł stanowi fragment książki Władza. Dlaczego jedni ją mają, a inni nie, autorstwa Jeffrey’a Pfeffera (Onepress 2011)
» Sukces tu i teraz. Osiągniesz wszystko, czego chcesz, szybciej, niż się spodziewasz
» Tego się nie spodziewałem, czyli jak moc perswazji może zmieniać przyszłość
» Księga motywacji, inspiracji i magii Napoleona Hilla





























































