REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wilbo jest źle zarządzane - twierdzą inwestorzy finansowi

2004-07-22 12:02
publikacja
2004-07-22 12:02
Dodaj Bankier.pl w Google
Giełdowa spółka rybna z Władysławowa ma duży potencjał, ale styl zarządzania mocno ogranicza możliwości rozwojowe firmy - czytamy w „Parkiecie”. Taką opinię wyrażają inwestorzy finansowi firmy, posiadający ponad 20% akcji. Jednak nie mogą przeforsować żadnych swoich pomysłów, bowiem na przeszkodzie stoją dwaj założyciele i jednocześnie główni udziałowcy spółki, posiadający akcje uprzywilejowane. Są nimi: Waldemar Wilandt i Dariusz Bobiński.

Na czym konflikt polega? Głównie inwestorzy finansowi mają pretensje do sposobu zarządzania spółką. Ryszard Rusak, zarządzający funduszem Union Investment – największym finansowym udziałowcem (ponad 5 proc. głosów) - zarzuca nieefektywne zarządzanie firmą, która jest przekapitalizowana i praktycznie nie korzysta z dźwigni finansowej. Ostatnio na WZA było głosowanie dotyczące wypłaty dywidendy, w którym mniejszościowi akcjonariusze zostali przegłosowani i wypłaty dywidendy nie będzie. Jak tłumaczą główni udziałowcy, wypracowany zysk jest niezbędny do przejęcia dwóch przedsiębiorstw połowowo-przetwórczych: Szkuner i Dalmor.

Zarząd nie przedstawił w ogóle planów, jakie są związane z przejmowanymi firmami, zatem trudno jest ocenić opłacalność tej inwestycji.

Ostatnie spadki na giełdzie są efektem małej przejrzystości firmy i kiepskiego zarządzania (z blisko 5 zł do nawet poniżej 3 zł).

Czy fundusze inwestycyjne rozważają wycofanie się ze spółki? Union Investment bierze pod uwagę wszystkie scenariusze, ale pozostałe, posiadające mniejsze udziały w kapitale, skłaniają się do trzymania tych walorów, mimo zastrzeżeń.

P.K.
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki