Okazuje się, że istnieje sposób na wstrzymanie przedawnienia wierzytelności. Jaki? Dłużnik po prostu musi ją uznać - pisze "Puls Biznesu".
Najmniejszy problem z przeterminowanymi długami mają duże firmy, stosujące własne procedury postępowania z dłużnikami. W ich wypadku zaniechaniu ulegają zaległości od kilkuset do kilku tysięcy złotych, ponieważ wierzyciel nie podejmuje żadnych działań. Dłużnik może uchronić się przed zapłatą podnosząc argument przedawnienia. Tymczasem proces ten można przerwać, wzywając go do zawarcia ugody sądowej lub składając wniosek o wszczęcie egzekucji i zabezpieczenie powództwa. Warto jednak podkreślić, że dopiero po zamknięciu postępowania można przystąpic do zmiany terminu.
O przerwaniu przedawnienia decyduje także uznanie roszczenia przez dłużnika, przy czym nie może on zrzec się zaległości przed upływem terminu przedawnienia. Dobrze więc mieć na uwadze fakt, że wierzytelności przedawnione można odzyskać stosując procedury windykacyjne typowe dla wierzytelności nieprzedawnionych.
(na podst.: Dorota Kaczyńska/Puls Biznesu)
Wierzytelność niekoniecznie przedawniona
2005-11-28 15:26
publikacja
2005-11-28 15:26
2005-11-28 15:26























































