REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Wielkie projekty obronne Europy. Kraje się kłócą, zamiast współpracować

2026-02-04 07:10
publikacja
2026-02-04 07:10

Europejskie państwa nie potrafią się porozumieć w sprawie budowy nowoczesnych broni. Trzy projekty, w tym stworzenie nowego myśliwca, stanęły pod znakiem zapytania, a państwa wzajemnie oskarżają się o ukrywanie technologii - napisał w środę „Dziennik Gazeta Prawna”.

Wielkie projekty obronne Europy. Kraje się kłócą, zamiast współpracować
Wielkie projekty obronne Europy. Kraje się kłócą, zamiast współpracować
fot. Kev1ar82 / / Shutterstock

Europejskie państwa nie potrafią się porozumieć w sprawie budowy nowoczesnych broni. Trzy projekty, w tym stworzenie nowego myśliwca, stanęły pod znakiem zapytania, a państwa wzajemnie oskarżają się o ukrywanie technologii - napisał w środę „Dziennik Gazeta Prawna”.

Sposobem na osiągnięcie mocarstwowości i niezależności od USA, miało być kilka wspólnych europejskich projektów obronnych. Jednym z nich to koncepcja stworzenia myśliwca szóstej generacji, współpracującego z rojem dronów. Prace nad wartym 100 mld euro projektem utknęły w miejscu, bo firmy z Niemiec i Francji nie są w stanie się dogadać, kto przejmie większość udziałów w przedsięwzięciu. Francuzi chcą 80 proc. udziałów, a Niemcy równego podziału. Skłócone strony nie wykluczają, że samodzielnie zabiorą się do opracowania własnych myśliwców. Jak przyznał kilka dni temu kanclerz Merz, decyzje powinny zapaść „w ciągu najbliższych kilku tygodni”- czytamy w „DGP”.

Jak podaje „DGP” - iskrzy także między Rzymem a Londynem. W 2021 r. stolice nawiązały współpracę z Japonią, by opracować własny myśliwiec stealth szóstej generacji. Na początku roku włoski minister obrony, Guido Crosetto, oskarżył jednak partnerów z Londynu, że ci niezbyt chętnie dzielą się swoimi technologiami. Narasta też finansowe niezadowolenie. Szacowany wkład własny Włochów wzrósł z planowanych w 2021 r. 6 mld euro do 18,6 mld euro.

Problemy Europa ma też na lądzie. Już w 2014 r. Niemcy i Francuzi zaczęli prace nad czołgiem przyszłości, który miałby zastąpić niemieckie Leopardy 2 i francuskie Leclerc, ale prace utknęły w martwym punkcie. Berlin już zapowiedział opracowanie własnej maszyny, która ma stanowić rozwiązanie przejściowe od Leoparda 2 do czołgu przyszłości.

W ocenie Jerzego Marka Nowakowskiego, szefa Stowarzyszenia Euro-Atlantyckiego, dla naszego kontynentu jest jeszcze szansa.

W tej skomplikowanej sytuacji Polska może odegrać ważną rolę. Amerykanie są trudnym sojusznikiem, ale nie są wrogiem, więc Europie potrzebne są takie kraje jak Polska czy Włochy, które mają dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi, a jednocześnie, co ładnie pokazuje premier Giorgia Meloni, potrafią w odpowiednim momencie być asertywne wobec sojusznika – mówi „DGP" dyplomata.

jszt/ jm/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (2)

dodaj komentarz
devu
Każde grabie grabią do siebie. Tylko polacy grabią jeszcz do innych co pokazuje niewolniczą mentalność. Ale całe szczęście zaczyna się to zmieniać w nowym pokoleniu - ludzie kupują nasze produkty, politycy (jak Nawrocki) dbają o nasze intersy.
tomitomi
multi-kulti , kraje europy kochają się i stosunkują !

Powiązane: ReArm Europe - Polityka obronna UE

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki