REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wielka Brytania na zakręcie. Ostatnie dni Keira Starmera w fotelu premiera?

2026-05-07 05:53, akt.2026-05-07 09:28
publikacja
2026-05-07 05:53
aktualizacja
2026-05-07 09:28
Dodaj Bankier.pl w Google

W czwartek o godz. 7 (godz. 8 w Polsce) rozpoczęły się wybory lokalne w Anglii oraz wybory do parlamentów Szkocji i Walii, które mogą przypieczętować los brytyjskiego premiera Keira Starmera, a być może także zaważyć na przyszłości całego Zjednoczonego Królestwa.

Wielka Brytania na zakręcie. Ostatnie dni Keira Starmera w fotelu premiera?
Wielka Brytania na zakręcie. Ostatnie dni Keira Starmera w fotelu premiera?
fot. Toby Melville / /  Reuters / Forum

Lokale wyborcze mają pozostać otwarte do godz. 22 (godz. 23 w Polsce). Większość wyników zostanie prawdopodobnie ogłoszona w piątek po południu.

Jak przewidują sondaże, wybory przyniosą poważne przetasowania w politycznym układzie sił i dalsze potwierdzenie tego, że funkcjonujący przez dekady system z dwiema dominującymi partiami coraz bardziej staje się systemem pięcio-, a w Szkocji i Walii nawet sześciopartyjnym.

Partia Pracy Starmera przygotowuje się na duże straty w głosowaniu. Porażka może skłonić parlamentarzystów tego ugrupowania do odsunięcia lidera, który doprowadził ich do władzy w 2024 r. Nawet jeśli Starmer przetrwa obecne wybory, wielu analityków wątpi w to, czy poprowadzi partię do kolejnych wyborów krajowych - przekazała agencja AP.

Niemniej, duża część obserwatorów brytyjskiej sceny politycznej przewiduje, że główne stronnictwo opozycyjne, Partia Konserwatywna, również straci na znaczeniu.

Jak zaznaczyła AP, oczekuje się, że największym zwycięzcą będzie skrajnie prawicowa partia Reform UK, kierowana przez Nigela Farage'a, która swoim antyestablishmentowym i antyimigracyjnym przekazem celuje w dawne robotnicze bastiony Partii Pracy na północy Anglii i na obrzeżach Londynu. Również Partia Zielonych prawdopodobnie zdobędzie setki miejsc w radach miast, szczególnie w ośrodkach miejskich z dużą liczbą studentów.

Według sondaży prawicowo-populistyczna Reform UK może zdobyć około 1500-1600 spośród 5066 mandatów radnych, natomiast lewicowo-populistyczna Partia Zielonych - na około 1100. Dopiero o trzecie miejsce powalczą tradycyjne ugrupowania - Partia Pracy, Partia Konserwatywna i Liberalni Demokraci, przy czym laburzystom grozi utrata nawet dwóch trzecich mandatów, których bronią, a konserwatystom - połowy. Szczególnie bolesna dla Partii Pracy będzie utrata wielu mandatów w Londynie, który do niedawna wydawał się miejscem, gdzie laburzyści nie mają z kim przegrać. Jednak spora część ich wyborców, rozczarowana niespełna dwuletnimi rządami Starmera, przeniosła swoje poparcie na Partię Zielonych.

W Szkocji pewna zwycięstwa może być rządząca od 2007 r. Szkocka Partia Narodowa (SNP), a niewiadomą jest tylko to, czy uda się jej osiągnąć bezwzględną większość. Jeśli tak się stanie, SNP używać będzie tego jako argumentu na rzecz rozpisania nowego referendum w sprawie niepodległości Szkocji. O drugie miejsce, z dużą stratą do SNP, powalczą Partia Pracy i Reform UK, co - z punktu widzenia laburzystów - jest słabym wynikiem, biorąc pod uwagę fakt, że jeszcze dwa lata temu Partia Pracy miała nadzieję na odsunięcie SNP od władzy.

Jeszcze większą katastrofą dla laburzystów może być Walia, gdzie Partia Pracy wygrywała wszystkie wybory od powołania walijskiego parlamentu w 1999 r. i rządzi nieprzerwanie od tego czasu. Tymczasem według sondaży o zwycięstwo powalczą partia Plaid Cymru, opowiadająca się za niepodległością, oraz Reform UK, zaś laburzyści zajmą odległe trzecie miejsce. (PAP)

mgp/ rtt/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
endes
Ile tam u was płci Starmer!?… dalej więcej niż w naturze?
endes
Wystarczyło kilku szkodników u sterów w Niemczech, GB, Francji, Hiszpanii i Polsce i katastrofa gospodarcza staje się faktem!
samsza
pytanie czy "tusk" ustąpi, jak będzie chciał to tak, jak nie to nie ma nikogo co by go wyrzucił
sterl
Jak się finansuje banderowców zamiast Ukraińców... i kupuje śmieciowe obligacje USA za ponad 750 mld $ to kryzys murowany ..
men24a
No popatrz następny rząd już chyba ósmy upada od brexitu bo brak sukcesu a Brytania na zakręcie. Pewnie będzie jak w Polszy wyjdziemy z UE i sasza tu codziennie będzie pisał że nie tak miało to wyglądać, że rząd nie rozumie co ma realizować ?
jerrysss
Źródłem problemów w UK jest pozbywanie się przemysłu z rąk Brytyjczyków zapoczątkowane w czasach Margaret Thatcher. Hasło "kapitał nie ma narodowości" jest popularne również u nas.
Angielskie marki w dużym stopniu wykupili Niemcy. Anglicy to czuli i chcieli coś zmienić stąd brexit. Ale po brexicie stało się coś czego
Źródłem problemów w UK jest pozbywanie się przemysłu z rąk Brytyjczyków zapoczątkowane w czasach Margaret Thatcher. Hasło "kapitał nie ma narodowości" jest popularne również u nas.
Angielskie marki w dużym stopniu wykupili Niemcy. Anglicy to czuli i chcieli coś zmienić stąd brexit. Ale po brexicie stało się coś czego nie przewidzieli. Interesy londyńskiego finansowego city zostały brutalnie ukrócone poprzez blokadę rynku EU. Kto przejął w dużym stopniu te interesy - Niemcy, Holendrzy i Francuzi. Kilka procent gospodarki uciekło i zaczęła się czkawka. Do tego rządy lewicy i gospodarka dostała cios, choć i tak rozwija się szybciej niż strefa euro. Okazało się że członkostwo w EU może być z korzyścią (Niemcy) lub być dewastujące (Polska). Wszystko zależy od tego jak kto jest ustawiony.

Powiązane: Wielka Brytania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki