REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wiceminister klimatu: wpływy z ETS trafiają m.in. do przemysłu energochłonnego

2022-01-27 13:54
publikacja
2022-01-27 13:54
Dodaj Bankier.pl w Google

25 proc. wpływów z systemu ETS w Polsce trafia w formie rekompensat do przemysłu energochłonnego, w planach są fundusze wsparcia energetyki, na które trafi do 60 proc. wpływów z ETS - poinformował w Sejmie wiceminister klimatu Adam Gibourge-Czetwertyński.

Wiceminister klimatu: wpływy z ETS trafiają m.in. do przemysłu energochłonnego
Wiceminister klimatu: wpływy z ETS trafiają m.in. do przemysłu energochłonnego
fot. Bilanol / / shutterstock

Odpowiadając w czwartek na pytanie posłów o przeznaczenie środków ze sprzedaży przez polski rząd na aukcjach uprawnień do emisji CO2, Gibourge-Czetwertyński wskazał, że 25 proc. wpływów z aukcji jest przeznaczonych na fundusz rekompensaty kosztów pośrednich dla przemysłu energochłonnego.

Jak dodał, rząd pracuje nad utworzeniem funduszu, który będzie wspierał modernizację energetyki i na który ma trafiać 40 proc. przychodów z aukcji. Z kolei 15 do 20 proc. przychodów z aukcji w najbliższej dekadzie trafiać będzie na Fundusz Modernizacyjny dla energetyki. "To są główne pozycje, ujęte w planowanej i istniejącej legislacji" - zaznaczył Gibourge-Czetwertyński.

Jak podkreślał, istotnym zadaniem dla rządu jest łagodzenie negatywnych konsekwencji społecznych kosztów polityki klimatycznej, i np. na dodatki osłonowe trafi 4,7 mld zł.

„Oczywiście, lepiej byłoby wydać te pieniądze na inwestycje, niż na łagodzenie negatywnych konsekwencji społecznych polityki klimatycznej” - zaznaczył wiceminister.

Wakacje na giełdzie

Jego zdaniem, ETS nie jest idealny i zdecydowanie powinniśmy przejść od systemu tworzącego dodatkowy podatek, obciążający gospodarkę na system wspierający inwestycje”. „W naszym interesie jest taka reforma systemu ETS, aby nadać mu kierunek wspierający inwestycje, zamiast obciążania gospodarki” - zaznaczył

„Mam nadzieję, że uda się przekonać partnerów w UE na wprowadzenie takich zmian, które pozwolą ograniczać koszty dla gospodarstw domowych, i pomogą przeprowadzić modernizację energetyki” - dodał Gibourge-Czetwertyński.

Jak wyjaśniał, szybki wzrost cen uprawnień do emisji, jak np. w 2021 r. komplikuje firmom procesy inwestycyjne. „Jeżeli cena zmienia się znacząco w tak krótkim okresie, ciężko jest firmom zaplanować inwestycje, które pomogą ograniczać emisje w sposób równie szybki, jak wzrost cen” - zaznaczył.

Wiceminister Gibourge-Czetwertyński podkreślił też, że niewątpliwie najlepszym sposobem uniknięcia wysokich opłat w systemie ETS są inwestycje w nowe, bezemisyjne źródła energii. Nawet jeżeli są to procesy długotrwałe, to są kluczowe dla stabilności systemu energetycznego, a nie tylko dla redukcji emisji - zaznaczył. (PAP)

wkr/ drag/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
lancealot
System certyfikatów ETS działa od dobrych kilku lat i od dobrych kilku lat rząd sprzedaje je polskim firmom kosząc niezłą kasę (ponad 20 mld zł w samym 2021 r) a ci mówią, że fundusze wsparcia energetyki są dopiero w "planach"? Jak CPK?
Tu nawet Dyzma chwyciłby się za głowę.

Powiązane: Energetyka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki