REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Warunki sprzyjają inwestycjom w obligacje korporacyjne

2017-07-21 18:48
publikacja
2017-07-21 18:48
Dodaj Bankier.pl w Google

Catalyst może z powodzeniem udawać spokojną przystań – jest niewrażliwy na wszelkie bodźce zewnętrzne, co dotyczy także zawieruchy politycznej.

fot. Henryk Przondziono / / FORUM

Nie trzeba nikomu przypominać, jakie wydarzenia elektryzowały Polaków w ostatnich dniach, choć trudno było odnotować ich bezpośrednie przełożenie na zachowanie złotego, indeksów giełdowych, a tym bardziej rynku obligacji korporacyjnych. Catalyst pozostaje odporny na zewnętrzne bodźce każdego rodzaju, w równym stopniu, co rząd na perswazję. Jednak w czasie największej zawieruchy politycznej od czasu ostatnich wyborów, z gospodarki płyną kolejne dobre dane, a budżet wykazał po czerwcu przewagę dochodów nad wydatkami (8 mld zł) po raz pierwszy od 1992 r., czyli od kiedy dane są publikowane. Poprawa koniunktury zbiega się w czasie ze stłumieniem inflacji, presja płacowa nie wywiera aż takiego wpływu na końcowy wzrost cen, jakiego można było się spodziewać. Z punktu widzenia inwestorów otoczenie gospodarcze zachęca do inwestowania, a odstraszającym czynnikiem jest tylko coraz głośniejszy spór polityczny. W Europie EBC także narzeka na zbyt niską inflację, tak jak wcześniej czyniła to Janet Yellen (przewodnicząca Fedu) w odniesieniu do tempa wzrostu cen w USA. W efekcie rentowności obligacji skarbowych na światowych rynkach powędrowały w dół, a polskie papiery nie miały innego wyjścia, jak tylko naśladować ten ruch.

Można nawet uznać, że warunki szczególnie sprzyjają inwestycjom w obligacje korporacyjne, bowiem ich notowania są bardzo luźno powiązane z zewnętrznymi bodźcami, przez co mogą z sukcesem udawać bezpieczną przystań przed inwestorami, którzy boją się oddziaływania polityków na bardziej zmienny rynek akcji.

Gdyby nie polityka wdzierająca się na ekrany z każdej możliwej zakładki, wydarzeniem tygodnia na rynku obligacji byłoby zatwierdzenie prospektu PKN Orlen. Chodzi wszak o program wart 1 mld zł – nikt nie realizował w Polsce większych ofert kierowanych do indywidualnych inwestorów, choć po zsumowaniu wszystkich dotychczas przeprowadzonych emisji publicznych, to Getin Noble Bank jest liderem. Z naszych informacji wynika, że Orlen nie jest zainteresowany przeprowadzeniem oferty w najbliższym czasie i prawdopodobnie dopiero po wakacjach inwestorzy będą mieli możliwość złożenia zapisów w pierwszej z emisji. W przypadku Orlenu, chętni na obligacje znaleźliby się zapewne nawet w wigilię Bożego Narodzenia, zresztą jak pokazuje praktyka, wakacje są równie dobrym okresem do plasowania publicznych emisji obligacji, co inne miesiące. Od 2012 r. tylko trzy takie emisje nie zakończyły się pełnym powodzeniem, wszystkie trzy w szczenięcych latach 2012-13 (Gant oraz dwukrotnie GNB), przy czym GNB próbował uplasować emisje o kolosalnych – z dzisiejszej perspektywy – rozmiarach (200 i 170 mln pozyskał zaś 172 i 149 mln zł), Gant zaś już w 2012 r. miał nie najlepszą markę wśród inwestorów. Za wyznaczeniem terminu emisji Orlenu po wakacjach nie stoi więc obawa przed uplasowaniem oferty, lecz inne (marketingowe?) względy.

KNF zatwierdziła też prospekt PCC Exol, którego program wart jest 200 mln zł. Tempo prac nad prospektem było rekordowe – zatwierdzono go w dwa tygodnie po złożeniu.

Wakacje na giełdzie

Emil Szweda

Źródło:
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
modulometer
podpis Dudy, wojna z UE, sankcje i budzimy sie z dolarem po 5zł i śmieciowym ratingiem. Rzeczywiscie idealny czas do inwestowania w polskie papiery - zwłaszcza obligacje . Pisałem nie raz. Rządy tego nieszczęśnika zostawią nas w skarpetkach i ten scenariusz zaczyna się realizować. Wyjscie z UE bedzie katastrofą dla frankowiczów podpis Dudy, wojna z UE, sankcje i budzimy sie z dolarem po 5zł i śmieciowym ratingiem. Rzeczywiscie idealny czas do inwestowania w polskie papiery - zwłaszcza obligacje . Pisałem nie raz. Rządy tego nieszczęśnika zostawią nas w skarpetkach i ten scenariusz zaczyna się realizować. Wyjscie z UE bedzie katastrofą dla frankowiczów i ciułaczy. Nieruchomości też stracą nawet kilkanaście % . Kryzys w Rosji pokazał ile są warte przy zalejacej inflacji i 20% stopach.
W końcu Rybiński doczeka sie sukcesu swego funduszu... tyle ze a rebours bo będziemy mieli Pologeddon na obligach i złotówce. Zrozumcie w końcu ze 100% funduszy na swiecie ma w pisane w statut w co mogą inwestować i jeśli mają zakaz inwestowania w papiery z ratingiem np B- to takie papiery odpisują - inaczej mówiąc wywalają z portfela wiec każdy sobie dopowie co bedzie sie działo z polskimi obligacjami jak będą ciać ratingi. chiny mogą sobie gwizdać na ratingi bo sami obywatele kupią wiecej obligów niż cała Europa, ale nie biedna Polska
~Piotr
Panie Emilu
Czy po przypadkach wspomnianego przez Pana Ganta, Ekancelarii i szeregu pomniejszych upadlosci nadal uwaza Pan catalyst za bezpieczną przystań? Bo dla mnie to szulernia o bardzo wysokim ryzyku...
~Starzec
Madrosci ludowe sa powtarzane od setek lat bo sie sprawdzaja "Pozycz pieniadze przyjacielowi, stracisz przyjaciela" a ty chcesz oddac pieniadze byle komu?
~silvio_gesell
Najśmieszniejsze jest to, że media naganiają zawsze na kupno na szczycie, a ostrzegają przed kupnem w dołku. Media są zakładnikiem nastrojów na rynku. Gdyby robiły odwrotnie to straciłyby odbiorców.
~Siwy
Panie Emilia proszę napisać jak wyceniono są obligacje na rynku wtórnym. Sporo z obligacji GNB 9 których Pan wspomina notowanych jest obecnie nawet z 10 procentowy dyskotek do ceny nominalnej co oznacza dla inwestora ich innego jak 10 procentowa stratę.
j-w-k
Siwy, w przypadku zamknięcia transakcji oznacza 10% stratę na kapitale, dodatkowo trzeba uwzględnić odsetki, który zostały wypłacone, sumarycznie pozycja i tak zarabia. z drugiej strony kupno obligacji GNB w chwili obecnej z dyskontem ~10% daję rentowność YTM 7,5-8% p.a. Zawsze można patrzeć na tą samą szklankę jako do połowy pustą Siwy, w przypadku zamknięcia transakcji oznacza 10% stratę na kapitale, dodatkowo trzeba uwzględnić odsetki, który zostały wypłacone, sumarycznie pozycja i tak zarabia. z drugiej strony kupno obligacji GNB w chwili obecnej z dyskontem ~10% daję rentowność YTM 7,5-8% p.a. Zawsze można patrzeć na tą samą szklankę jako do połowy pustą lub pełną. Dodam, że wszelkie "okazje", które występują na rynku dopiero po czasie są omawiane: "a nie mówiłem!"

Powiązane: W co warto teraz zainwestować?

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki