Wartość całorocznego portfela zamówień Comarchu jest obecnie o "solidne" kilkanaście proc. wyższa rok do roku, podobnie jak kwartał wcześniej - poinformował wiceprezes Konrad Tarański.


"Dynamika backlogu grupy jest niezmieniona w stosunku do tego, co komunikowaliśmy wcześniej (...) i wynosi solidne kilkanaście procent" - powiedział Tarański podczas telekonferencji.
Wiceprezes poinformował, że w pierwszym kwartale dynamika przychodów grupy była wyższa niż zwyżka portfela zamówień na cały rok ze względu na silny wzrost w sektorze publicznym, który - według Tarańskiego - nie powtórzy się w kolejnych kwartałach.
"Co więcej spodziewamy się spadku przychodów w tym obszarze" - powiedział.
W pierwszym kwartale przychody ze sprzedaży do podmiotów publicznych wzrosły o 122 proc. do 36,7 mln zł.

"Było to spowodowane głównie jednorazową dostawą oprogramowania obcego do jednej z instytucji publicznych" - podano w raporcie Comarchu.
W 2018 roku wzrost przychodów od sektora publicznego wyniósł natomiast ponad 200 proc. (do 193 mln zł) i wynikał głównie z realizacji umowy na dostawę i wdrożenie systemu cyfrowej rejestracji przebiegu rozpraw sądowych w sądach powszechnych.
Wiceprezes poinformował podczas telekonferencji, że Comarch jest w trakcie zaawansowanych rozmów dotyczących inwestycji w centrum danych w USA. Obecnie spółka szacuje poziom nakładów na 5-10 mln USD.
Trwają również przygotowania do realizacji centrum treningowego w miejscowości Rączna koło Krakowa - na ten cel może trafić 35-40 mln zł. (PAP Biznes)
kuc/ gor/



























































