Na pierwszy rzut oka widać więc, iż strona podażowa stopniowo odzyskuje siły i zaczyna śmielej atakować przy każdorazowym zbliżeniu się do górnego ograniczenia wspomnianej konsolidacji. Z drugiej jednak strony strona popytowa (czyli kupujący Euro za Dolary) nie oddaje łatwo pola i za każdym razem, gdy zbliżamy się do dolnego ograniczenia konsolidacji rynek odbija mocno w górę.
W okolicach 1,5300 mieliśmy nie tylko silne wsparcie poziome, ale również linię średnioterminowego trendu rosnącego. Taka koniunkcja dwóch wsparć (poziomego i ukośnego) doprowadziła właśnie do mocnego odbicia w gore powyżej 1,56.
Ale uwaga. Na tej wysokości przebiega 61,8% zniesienie fali spadkowej zapoczątkowanej z poziomu 1,58. Oscylator dzienny wszedł w strefę wykupienia. A to oznacza, iż na początku nowego tygodnia rynek powinien wykonać „przysiad” w kierunku 1,54.
Strategie opcyjnie opisywane przeze mnie w kilku ostatnich raportach nadal powinny być stosowane, gdyż tylko one mogą obecnie zapewnić spokój psychiczny na tak rozdygotanym rynku.
Coś wielkiego wisi w powietrzu. Gospodarka Chin spowalnia, kapitał inwestycyjny z całego świata przesiada się z kredytów w CHF kredyt w JPY, inflacja PPI rośnie do niebotycznych poziomów we wszystkich krajach. Nie lubię być piewcą nieszczęść, ale wszystko na to wskazuje, iż potężny krach giełdowy zbliża się coraz bardziej.
Zapraszamy do zapoznania się z pełnym tekstem raportu



























































