Dodałem jeszcze, iż: „Po otwarciu takiej pozycji ustawiłbym szeroko stop-loss – aż do poziomu 1,3860 (jasne jest więc, że otwarta pozycja musi być odpowiednio mała, by ewentualny wzrost powyżej 1,3860 nie uszczuplił zbyt znacząco naszego kapitału), a take-profit wstawiłbym nieco powyżej 1,3600.”.
Plan udało się zrealizować, choć rzecz jasna nie obyło się bez wątpliwości i zdenerwowania.
A jaki plan na najbliższy tydzień? Wydaje się, iż silne spadki kursu zapoczątkowane w piątek po godzinie 16 naszego czasu i trwające aż do ostatnich minut handlu mogą być kontynuowane zaraz po otwarciu rynku w nocy z niedzieli na poniedziałek. Nie powinniśmy jednak spaść poniżej środowego dołka – czyli 1,3560. Na tej wysokości znajduje się bowiem pierwsze zniesienie Fibonacciego (38,2%). Jest więc spora szansa na to, by rynek z tego poziomu wykonał kolejny skok w górę – nawet w kierunku 1,3850.
Inwestorzy o większej awersji don ryzyka powinni nadal skupiać uwagę na rynku Eur/Gbp i tam szukać okazji do otwarcia krótkiej pozycji w okolicach 0,6800-20 lub też do otwarcia długich pozycji po cenach z okoli 0,6720-30. Przy obecnej cenie 0,6760 sugerowałbym zamknąć wszystkie posiadane krótkie pozycje i poczekać na kolejną okazję do spekulacji.
Zapraszamy do zapoznania się z pełnym tekstem raportu.































































