Do piątkowej sesji posiadacze akcji przystępowali z pewnymi obawami. W ciągu dwóch ostatnich dni indeks S&P500 dwukrotnie odbijał się od poziomu 1.100 punktów, a na wykresie dziennym zaczęła rysować się prospadkowa formacja podwójnego szczytu. W tej atmosferze kolejne spadki wręcz zagrażały trwałości trendu wzrostowego. Zarządzający funduszami przed zbliżającym się końcem roku i groźbą utraty premii nie mogli do takiej sytuacji dopuścić. I nie dopuścili.
Giełdowych byków nie zatrzymały nawet fatalne dla nich dane makro. Indeks nastrojów konsumentów mierzony przez Michigan University spadł w listopadzie z 70,6 do 66, pkt. O dziwo, żaden z analityków nie spodziewał się tak słabego wyniku. Większość sądziła, że pomimo 10-procentowego bezrobocia i drożejącego paliwa Amerykanie będą coraz większymi optymistami. Wiara ta okazała się naiwna, ale nie przyniosła szkody portfelom inwestycyjnym. Sytuacji nie zmienił fakt, że jeszcze niżej niż subindeks oceny bieżącej sytuacji znalazł się indeks oczekiwań. Jeśli Amerykanie rzeczywiście będą wydawać równie mało, co deklarują, to w styczniu inwestorów czeka bolesne rozczarowanie.
Ale dziś giełdowe indeksy wzrosły, ponieważ zaskakująco dobre wyniki kwartalne przedstawił Walt Disney Co. Zysk netto wzrósł o 17,8%, osiągając poziom 895 mln dolarów (47 centów na akcję) przy obrotach rzędu 9,87 mld $ (+4,5% r/r). Kurs spółki wzrósł o ponad 4%, ponieważ analitycy spodziewali się EPS na poziomie 0,41$ i 9,3 mld $ przychodów. Tyle że ostatni kwartał obrachunkowy był o tydzień dłuższy niż rok temu, co zniekształca bazę porównawczą.
Mimo to rynek przez większość dnia szedł w górę, choć zakończył sesję poniżej dziennych maksimów. Optymistom pomagało także podniesienie prognoz finansowych przez sieć handlową J.C. Penney oraz pozytywna rekomendacja dla walorów Goodyeara wydana przez bank Goldman Sachs. Ostatecznie indeks S&P500 wzrósł o 0,6%, kończąc tydzień na wysokości 1.093 pkt. Nasdaq zwyżkował o 0,9%, zaś Dow Jones zyskał 0,7%.
W skali całego tygodnia DJIA podniósł się o 2,5% i poprawił swe 13-miesięczne maksimum. S&P500 urósł o 2,3%, zaś Nasdaq zyskał 2,6%. W ten sposób amerykańskie giełdy w całości odrobiły straty z końcówki października i są gotowe do śrubowania tegorocznych maksimów.
Krzysztof Kolany

































































