REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wall Street i ropa mocno w górę

2020-04-08 22:09
publikacja
2020-04-08 22:09
Dodaj Bankier.pl w Google

Po wtorkowym rozczarowaniu środowa sesja przyniosła silne wzrosty na nowojorskich giełdach. Podobno to efekt spadku przyrostu zachorowań na Covid-19. Ale prawdopodobnie ważniejsza była informacja o zawieszeniu kampanii prezydenckiej przez Bernie Sandersa.

Wall Street i ropa mocno w górę
Wall Street i ropa mocno w górę
fot. REUTERS/Andrew Kelly/File Photo / / FORUM

Można rzec, że co nie udało się we wtorek, udało się w środę. S&P500 zakończył środową sesję niemal dokładnie na poziomie wtorkowego śródsesyjnego maksimum. Oznaczało to wzrost o 3,41% i dojście do poziomu 2749,98 pkt. Dow Jones zyskał prawie 780 punktów - czyli 3,44% - i osiągnął pułap 23 433,57 pkt. Nasdaq Composite zwyżkował o 2,58%, kończąc na wysokości 8090,90 pkt.

Drugi dzień z rzędu w giełdowych komentarzach skupiano się na sytuacji epidemiologicznej, odnotowując fakt, że dzienna liczba potwierdzonych zachorowań na Covid-19 przestała rosnąć (choć dzienna liczba zgonów osiągnęła nowy rekord). To daje nadzieję, że chiński wirus powoli ustępuje, co w ciągu kilku tygodni pozwoli na zniesienie zakazów uniemożliwiających pracę i prowadzenie działalności gospodarczej. Warto dodać, że w marcu z powodu koronawirusa w USA zmarło 4053 ludzi, co stanowiło ok. 1,6% liczby wszystkich zmarłych w marcu 2019 roku (i zapewne zbliżony odsetek w marcu 2020).

Niewątpliwie dobrą wiadomością dla posiadaczy akcji było zawieszenie kampanii wyborczej prze turbo-socjalistę Berniego Sandersa. W praktyce eliminuje to Sandersa z wyścigu o nominację prezydencką Partii Demokratycznej i w zasadzie wyklucza go z rywalizacji o Biały Dom. Zatem szanse na antybiznesowego polityka w Gabinecie Owalnym przez następne cztery lata zmalały prawie do zera.

Wakacje na giełdzie

Drugim wsparciem dla nowojorskich indeksów był sektor naftowy, który zyskiwał na drożejącej ropie. Zwyżka byłą szczególnie widoczna w notowaniach amerykańskiego surowca WTI, który podrożał aż o 7,5%. Cena europejskiej ropy Brent poszła w górę o ponad 3%. Katalizatorem tych wzrostów była wypowiedź algierskiego ministra, który zasugerował, że na czwartkowym spotkaniu OPEC zapadnie decyzja o „masywnym” ograniczeniu wydobycia.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
prs
Jaki portal takie historyczne "news-y"..
bha
Jak zacznie się fala upadłości to szybko otrzeżwieją.
grzegorzkubik
Potrafią podbić giełdę. Przygotowali się do kryzysu. Widzicie?
prawnuk
nie ma obowiązku inwestowania w Warszawie.....
open_mind
A Trump dostaje orgazmu mówiąc że ceny ropy i energii odbiją do góry !
Kuźwa ja się zastanawiam przeciw komu on gra, ja i wy na pewno chcecie niższych cen a nie galopady cen tak ? A zatrudnieni w tych sektorach też nie chcą stracić roboty a więc, trzeba „skalę” przesunąć w dół. A nie napędzać inflacje. Zresztą tak jest ze wszystkimi
A Trump dostaje orgazmu mówiąc że ceny ropy i energii odbiją do góry !
Kuźwa ja się zastanawiam przeciw komu on gra, ja i wy na pewno chcecie niższych cen a nie galopady cen tak ? A zatrudnieni w tych sektorach też nie chcą stracić roboty a więc, trzeba „skalę” przesunąć w dół. A nie napędzać inflacje. Zresztą tak jest ze wszystkimi produktami na całym globie. I komu ma służyć odbicie na giełdach – Kowalskiemu, na pewno nie, tylko szulerni. !
pstrzezek
wysokoa cena ropy = opłacalność wydobycia z łupków, co jest głównym żródłem ropy w US
dodatkowo poprawia to humor Putinowi dla którego ropa to głowne żródło kasy w budżecie
tyle w temacie
open_mind odpowiada pstrzezek
Jak się ludzi przyciśnie to i za dolara będą wydobywać, wszystko ma taką ceną jaką ktoś inny chce zapłacić. Twierdzisz że wyższe (wzrastające) ceny to siła gospodarcza i postęp.? Jak im się nie podoba to niech poszukają sobie lepiej. I przestańcie straszyć tym że coś się nie opłaca. To tak jak w tej przypowieści o cyganie.

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki