S&P500 i Nasdaq wprawdzie nie poprawiły rekordów wszech czasów z ubiegłego tygodnia, ale ustanowiły najwyższe w historii kursy zamknięcia. Inwestorzy oczekują na środowe dane o inflacji CPI w USA oraz komunikat z Rezerwy Federalnej.


S&P500 zakończył poniedziałkową sesję na poziomie 5 360,79 punktów, a więc 0,26% powyżej kursu z piątkowego zamknięcia i nieznacznie poniżej śródsesyjnego rekordu wszech czasów (5 371,56 pkt.) z ubiegłego tygodnia. Podobnie było w przypadku Nasdaqa, który urósł o 0,35% i finiszował z wynikiem 17 192,53 pkt. Dow Jones zyskał skromne 0,18%, osiągając pułap 38 868,04 pkt.
Poniedziałkowa sesja odbyła się przy pustym kalendarzu makroekonomicznym oraz braku raportów finansowych z dużych spółek. Na takiej „informacyjnej pustyni” wydarzeniem dnia były doniesienia z Apple’a, który przedstawił swoje zamierzenia w zakresie implantacji algorytmów generatywnej sztucznej inteligencji. To jednak nie ucieszyło inwestorów, ponieważ notowania kalifornijskiej spółki poszły w dół o 1,9%.
Przecenę walorów Apple;a równoważyły jednak rosnące o 0,75% notowania Nvidii oraz zwyżkujące o blisko 1% papiery Microsoftu oraz drożejące o prawie 2% akcje Mety .

Większe emocje powinny nas jednak czekać w dalszej części tego tygodnia. Przed środową sesją zostaną opublikowane majowe statystyki inflacji CPI w Stanach Zjednoczonych. Ekonomiści przewidują jej utrzymanie na poziomie 3,4%. A więc wciąż daleko od 2-procentowego celu Rezerwy Federalnej.
Natomiast w trakcie środowej sesji na rynek napłynie komunikat z Federalnego Komitetu Otwartego Rynku, okraszony świeżymi „fedokropkami” i nowymi prognozami makroekonomicznymi członków Komitetu. Co prawda zmiana stopy funduszy federalnych jest w zasadzie wykluczona, to rynek będzie wyszukiwał sugestii poluzowania polityki monetarnej we wrześniu lub jesienią.
Tymczasem inwestorzy z Wall Street znów bawią się akcjami „spółek memicznych”. W poniedziałek akcje GameStopu poszły w dół o 12% po spadku o tąpnięciu o blisko 40% w piątek. Za to w czwartek walory tej znanej firmy podrożały o 47,5%, a w środę o blisko 20%.
KK



























































