REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Walka o miliardy na badania. Rząd zapowiada nowe źródła finansowania dla nauki

2026-05-29 09:05
publikacja
2026-05-29 09:05

Ministrowie: obrony narodowej, finansów, nauki i cyfryzacji oraz przedstawiciele środowiska naukowego znajdą się w zespole ds. rozwoju nauki pod przewodnictwem premiera – zapowiedział w piątek szef resortu nauki Marcin Kulasek.

Walka o miliardy na badania. Rząd zapowiada nowe źródła finansowania dla nauki
Walka o miliardy na badania. Rząd zapowiada nowe źródła finansowania dla nauki
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

„Jesteśmy na finalizacji powołania zespołu, który obiecał (premier Donald Tusk - przyp. PAP) na spotkaniu w grudniu z naukowcami - zespołu do spraw rozwoju nauki, w którym będzie uczestniczyło czterech ministrów konstytucyjnych” - powiedział Kulasek na antenie TOK FM. Wyjaśnił, że w skład zespołu, któremu będzie przewodniczył premier, wejdą: szef resortu finansów Andrzej Domański, wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, oraz przedstawiciele Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego, Polskiej Akademii Nauk i Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich.

– Będziemy pracować nad tym, żeby jeszcze usprawnić ten proces zdobywania pieniędzy dodatkowo na naukę i szkolnictwo. Będziemy rozmawiać, co zrobić, żeby znaleźć w innych miejscach (poza budżetem państwa - przyp. PAP) pieniądze – wyjaśnił szef resortu nauki.

Pytany, zaś czy czytał przygotowany przez PiS projekt „ratujący polską naukę”, odparł: - Czytałem. Szkoda, że nie ratowali polskiej nauki, jak rządzili przez osiem lat.

Dopytywany zgodził się, że zapisane w projekcie dochodzenie do 3 proc. PKB nakładów na naukę jest sensowne, ale ocenił, że „PiS podszedł do tego populistycznie”.

Wakacje na giełdzie

W tym tygodniu grupa posłów PiS wniosła do Sejmu projekt noweli ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Zapisano w nim stopniowy wzrost nakładów na finansowanie działalności badawczo-rozwojowej, szkolnictwo wyższe i naukę, rozpisany od 2027 r. przez kolejne lata do 2034 r. Wedle zapisów te nakłady powinny wynosić nie mniej niż 1,3 proc. PKB w 2027 aż do co najmniej 2,8 proc. PKB w 2033 r. i co najmniej w 2034 r. i kolejnych latach.

Od kilku tygodni trwa akcja „3 proc. dla nauki, 100 proc. dla Polski”, zorganizowana przez polskich naukowców. Domagają się oni m.in. zwiększenia finansowania nauki do 3 proc. PKB w ciągu czterech lat (dziś to nieco ponad 1 proc.). Pod opublikowaną na początku maja petycją online, w której znalazł się apel do polityków o zwiększenie finansowania nauki, podpisało się już ponad 27 tys. przedstawicieli ośrodków i instytucji badawczych z całej Polski.

W środę protestujący zebrali się pod Sejmem. Przed protestem minister Marcin Kulasek zapowiedział z mównicy sejmowej, że „w ciągu najbliższych pięciu lat chcemy osiągnąć 2 proc. PKB na naukę”. (PAP)

abu/ agt/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (4)

dodaj komentarz
jerrysss
Byłem na imprezie dla przedsiębiorców z Dolnego Śląska. W pierwszym panelu dyskusyjnym jako przedstawiciele dolnośląskiego biznesu wystąpili dyrektorzy niemieckiej fabryki produkującej części dla Mercedesa i japońskiej fabryki produkującej części do Toyoty. Był jeszcze dyrektor PARP jako "przedsiębiorca". W pewnym momencie Byłem na imprezie dla przedsiębiorców z Dolnego Śląska. W pierwszym panelu dyskusyjnym jako przedstawiciele dolnośląskiego biznesu wystąpili dyrektorzy niemieckiej fabryki produkującej części dla Mercedesa i japońskiej fabryki produkującej części do Toyoty. Był jeszcze dyrektor PARP jako "przedsiębiorca". W pewnym momencie dyrektor niemieckiej fabryki powiedział, że powinno się zamknąć wyższe uczelnie i zamiast tego uruchomić zawodówki. Podobne zdanie zaprezentował dyrektor japońskiej fabryki. I po przemyśleniu przyznałem, że jakiś sens w tym jest. Po co mamić dzieciaki, że mogą w Polsce prowadzić sensowne badania. Skoro oddaliśmy rynek i pozwoliliśmy żeby centrale tych firm razem z centrami badań i rozwoju były poza Polską to powinniśmy być konsekwentni i zlikwidować też Uczelnie. Wtedy niektóre dzieciaki pojadą na studia za granicę i znajdą tam pracę np. w potężnym centrum badań Mercedesa w Stuttgarcie. Reszta skończy zawodówki i będzie kręcić śrubokrętami w fabryce Mercedesa pod Wrocławiem.
jerrysss
Zatrudniam naukowców, mamy w firmie doktoraty wdrożeniowe. Wydajemy na badania kilkanaście procent naszych przychodów. Mam wrażenie, że takich firm jak nasza jest w Polsce ze sto razy mniej niż np w USA. Finansowanie przez Państwo tzw. "badań" na uczelniach to ślepa uliczka. Naukowcy powinni być powiązani z gospodarką! Zatrudniam naukowców, mamy w firmie doktoraty wdrożeniowe. Wydajemy na badania kilkanaście procent naszych przychodów. Mam wrażenie, że takich firm jak nasza jest w Polsce ze sto razy mniej niż np w USA. Finansowanie przez Państwo tzw. "badań" na uczelniach to ślepa uliczka. Naukowcy powinni być powiązani z gospodarką! Należy dążyć do tego by każdy doktorat była wdrożeniowy!
andregru
„3 proc. dla nauki, 100 proc. dla Polski” a ile z tych 3 procent ma sens a nie tylko daje dobre wynagrodzenie i stałą posadę ?
samsza
Rząd zapowiada 100 konkretnych nowych finansowań na 100 dni, ok.

Powiązane: Nauka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki