Kuczyński sprzeciwia się jej uważając za bezprawne takie żądanie i grożenie sankcjami za niewykonanie tego przepisu. Zwraca przy tym uwagę że takich sankcji, jak zakaz wykonywania zawodu dla setek tysięcy ludzi, nie było nawet w PRL.
Zdaniem Waldemara Kuczyńskiego, krzywdzące jest także to, że państwo żąda deklaracji, za którą z góry kryje się podejrzenie, że ktoś - jak pisze - mógł być świnią dlatego, że urodził się przed 1972 rokiem. Kuczyński uważa, że metryka nie może służyć domniemaniu winy i porównuje ten przepis z obowiązkowymi deklaracjami o pochodzeniu społecznym i rasie przodków.
Kuczyński pisze w "Gazecie Wyborczej", że jeśli państwo uważa, iż ono i społeczeństwo muszą wiedzieć, czy i kto był agentem, to niech samo sprawdza i ogłasza to. Zdaniem autora artykułu, Obywatel nie powinien być zmuszany do tłumaczenia się, że był przyzwoity, bo to upokarzanie ludzi i łamanie charakterów.
iar za GW/trela/dyd
Źródło:IAR































































