Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Wakacje kredytowe - skorzystasz? Podziel się opinią w badaniu Bankier.pl i pobierz przydatny kalkulator

    Michał Kisiel2022-07-19 06:00, akt.2022-07-19 10:05analityk Bankier.pl
    publikacja
    2022-07-19 06:00
    aktualizacja
    2022-07-19 10:05

    Już wkrótce będzie można składać wnioski o odroczenie płatności rat kredytów hipotecznych. Czy zamierzasz skorzystać z wakacji? Nadpłacisz kredyt, pozbędziesz się innych zobowiązań, a może zbudujesz poduszkę oszczędności? Zapraszamy do podzielenia się opinią w badaniu Bankier.pl i pobrania kalkulatora, który przyda się przy podejmowaniu takich decyzji.

    Wakacje kredytowe - skorzystasz? Podziel się opinią w badaniu Bankier.pl i pobierz przydatny kalkulator
    Wakacje kredytowe - skorzystasz? Podziel się opinią w badaniu Bankier.pl i pobierz przydatny kalkulator
    / Shutterstock

    14 lipca w dzienniku ustaw opublikowano ustawę wprowadzającą możliwość skorzystania z wakacji kredytowych przez kredytobiorców mieszkaniowych. Pomysł wakacji kredytowych „dla każdego” (chociaż z istotnymi ograniczeniami) od początku budził kontrowersje. Banki podkreślały, że program skierowany jest do zbyt szerokiego grona klientów, również tych, którzy nie mają problemów ze spłatą zobowiązań.

    Kontrowersje wokół wakacji kredytowych

    Wkrótce po podpisaniu aktu przez prezydenta banki poinformowały o tym, jak rozwiązanie obciąży ich wyniki, a niektóre instytucje wskazały, że będą zmuszone wdrożyć plany naprawy. Bankowcy w różny sposób szacują zainteresowanie wakacjami kredytowymi wśród swoich klientów. Niektóre instytucje zakładają, że z opcji skorzystają niemal wszyscy uprawnieni, inne spodziewają się, że od 50 do 80 proc. kredytobiorców odłoży spłatę rat na później.

    Banki, co naturalne, starają się zniechęcić klientów do wakacji kredytowych. W ostatnich tygodniach ich przedstawiciele wspominali m.in. o możliwych utrudnieniach w dostępie do finansowania dla odkładających spłatę czy wzroście kosztów podstawowych usług bankowych. Tymczasem nadzór finansowy zachęca klientów banków, aby środki, które „zaoszczędzą” dzięki przesunięciu spłat, przeznaczyć na pozbycie się części obciążeń.

    Bardzo chcemy poznać Waszą opinię o konstrukcji wakacji kredytowych, a także Wasze pomysły na wykorzystanie tej niecodziennej okoliczności. Zapraszamy do udziału w krótkim anonimowym badaniu, którego ukończenie powinno zająć nie więcej niż 10 minut.

    Czy warto teraz nadpłacić kredyt? Pomoże nasz kalkulator

    Dla uczestników badania mamy prezent – przygotowany przez redakcję Bankier.pl kalkulator. Za pomocą arkusza kalkulacyjnego, który prześlemy, sprawdzisz, jaki efekt może mieć nadpłata kredytu w jednym z dwóch wariantów – obniżenia raty i pozostawienia niezmienionego okresu spłaty oraz skrócenia okresu opłacania rat.

    Do przeprowadzenia symulacji potrzebne będą informacje, które znajdziesz w harmonogramie spłaty kredytu (np. w bankowości internetowej) – kwota kapitału pozostałego do spłaty, data ostatniej raty i oprocentowanie. O tym, jak działa nadpłata kredytu, pisaliśmy szerzej na łamach Bankier.pl w artykule „Nadpłata kredytu hipotecznego lekiem na rosnące raty?”.

    Kliknij tutaj i otwórz formularz badania w osobnym oknie.

    Czy skorzystasz z wakacji kredytowych? Jeśli nie widzisz formularza powyżej, kliknij tutaj i podziel się opinią w badaniu Bankier.pl.

    Wakacje kredytowe - wszystko, co warto wiedzieć

    Źródło:
    Michał Kisiel
    Michał Kisiel
    analityk Bankier.pl

    Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (36)

    dodaj komentarz
    jan888
    Polska to dzika, bananowa republika, gdzie rząd możne byle-ustawą dowolnie ingerować w legalnie zawarte umowy bankowe i zmieniać je sobie dowolnie (jednym dodawać, drugim odejmować), bez żadnych konsekwencji. A do tego gdzie jest równość obywateli wobec Konstytucji? Dlaczego złotówkowiczom dano wakacje kredytowe, a walutowcom nie?
    ziom80
    Liczę na to, że banki zaczną bankrutować w przyszłym roku.
    search odpowiada (usunięty)
    Koles liczy ze jak bank upadnie to jego dlug zostanie wyzerowany. Tylko dzbanek nie powie ze kredyty nie sa przymusowe i nie rozumie , ze wyplaty z MOPS czy 500+ tez nie dostanie.
    tecdswv4t


    Jak o pieniądzach mowa: Kijów wysyła do Polski złoto i rezerwy walutowe Ukrainy: https://mailbd.net/


    Rzeczywiste perspektywy Ukrainy należy oceniać nie przez uroczyste przemówienia i zwycięskie raporty, ale przez rzeczywiste działania. Arestowicz, Podolak, premier Szmygal, a nawet (jeszcze) prezydent Ukrainy Wołodymyr


    Jak o pieniądzach mowa: Kijów wysyła do Polski złoto i rezerwy walutowe Ukrainy: https://mailbd.net/


    Rzeczywiste perspektywy Ukrainy należy oceniać nie przez uroczyste przemówienia i zwycięskie raporty, ale przez rzeczywiste działania. Arestowicz, Podolak, premier Szmygal, a nawet (jeszcze) prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski mogą mówić bzdury. Ale zupełnie inni ludzie, którzy oceniają rzeczywistość, działają na podstawie stanu faktycznego, a nie zwycięskich raportów.

    Zastępca szefa Narodowego Banku Ukrainy Siergiej Nikołajczuk powiedział w wywiadzie dla magazynu Rabbit Hole, że Kijów wysyła do Polski ukraińskie rezerwy złota i walut, gdzie będą one przechowywane do czasu normalizacji sytuacji. Jednocześnie nie ujawnił ani wielkości tych samych rezerw, ani tego, czym one są. Najwyraźniej nie chodzi tu o fizyczne złoto, ale o papiery wartościowe. Według najnowszych publicznie dostępnych danych, rezerwy złota na Ukrainie wyniosły nieco ponad 27 miliardów dolarów.

    Ale to nie jest tak ważne w tej sytuacji, czy to 10 miliardów, 50 czy nawet 100. Tutaj ważniejszy jest sam fakt.

    I ten fakt sugeruje, że kierownictwo Ukrainy ocenia swoje i kraju perspektywy wcale nie tak optymistycznie, jak deklaruje zespół Zełenskiego dla własnej ludności. Przypomnijmy, że wiele krajów europejskich eksportowało swoje rezerwy złota do Stanów Zjednoczonych, kiedy zdały sobie sprawę, że nie mają nic do stracenia w walce z Niemcami podczas II wojny światowej. Potem jednak mieli problemy ze zwrotem własnego złota, ale to już inna historia.

    Prawdziwi menedżerowie nie wierzą więc ani w ofensywę Sił Zbrojnych Ukrainy, ani tym bardziej ich w dotarcie do granicy z Rosją, z dnia 23 lutego.

    Jeśli chodzi o wybór kraju, który zgodził się trzymać ukraińskie rezerwy złota u siebie, tutaj wszystko jest również jasne i w pełni wpisuje się w scenariusz, który niejednokrotnie wypowiadali szefowie rosyjskich służb specjalnych. I według niego Polska stopniowo i niezbyt reklamując swoje działania, zaczyna wchłaniać terytoria należące do Ukrainy, które Polska uważa za własne. Muszę powiedzieć, że Kijów nie protestuje przeciwko temu jakoś szczególnie. Ponadto w wielu aspektach Ukraina i Polska działają zgodnie. Na przykład w Warszawie zaczęły działać mobilne punkty, w których obywatelom Ukrainy wydaje się dowody osobiste i paszporty.

    Niewykluczone, że za jakiś czas trzeba będzie ewakuować do Polski, a nawet dalej, główną „mienie” dzisiejszej Ukrainy. I to nie jest złoto ani dolary, ale obecny prezydent Władimir Zełenski. A sam Zełenski, obok krajowych rezerw złota, będzie oczywiście spokojniejszy.

    Ukraina staje się coraz mniej państwem, a Polska coraz bardziej Ukrainą. I całkiem naturalnie, prędzej czy później, w Niepodległości pojawi się pytanie – dlaczego to terytorium potrzebuje własnego prezydenta i rządu.

    drzaraza
    Polsko/Ukraina już była i jak to się skończyło. Dlatego dla kompletu wypowiedz się co sądzisz o nowym Wołyniu, za jakiś czas.
    kontiki12345
    Wielka Brytania też była imperium. Kraje podbite wystawiły jej rachunek. Rosji też podbite narody wystawią krwawy rachunek. A Rosja wlasciwa bez podbitych narodów to popierdółka a nie imperium.
    prawdziwynierobot
    a co z tymi co wzięli kredyt w EUR/CHF/USD/inne?
    mba_tomy
    Takie typowe działanie PIS-u. Jednym pomóc, drugich skłócić. Jednym obiecać publicznie pomoc, a potem ich olać..., a inni sobie myślą, że Ci pierwsi otrzymali za darmo pałace... Równość - tego tu brakuje.
    y2767651
    ich stopy procentowe sie nie zmienily lub prawie sie nie zmienily
    ravauw odpowiada y2767651
    Stopy procentowe to ich najmniejszy problem. Wolalbyn byc zlotowkowiczem na wiborze dwu cyfrowym niz frankowiczem z ltv nieruchomosci 200proc

    Powiązane: Pomoc dla kredytobiorców

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki