Po kilku nieudanych próbach WIG20 także piątek nie poprawił styczniowego szczytu hossy. Według ekspertów jego pokonanie mogłoby wspierać dalsze wzrosty. Na szerokim rynku notowania kilku spółek mocno zareagowały na dywidendowe informacje i wyniki finansowe, wyłaniając tym samym wygranych i przegranych ostatniej sesji tygodnia.


W piątek WIG20 szybko zyskał rano ponad 1 proc. napędzany przede wszystkim drożejącymi bankami, ale zyskiwały kursy większości spółek (momentami wszystkie z koszyka były na plusie). Przez większość sesji indeks konsolidował się tuż pod technicznym oporem przy 1955 pkt., osiągając sesyjne maksimum na 1950,5 pkt. W drugiej części sesji wspierany był przez wzrosty PKN Orlen gdy nieco osłabły banki. Na rynkach akcji panował umiarkowanie pozytywny sentyment, wzrosty europejskich indeksów były w skali poniżej 1 proc.
Wzrostowe otwarcie rynku kasowego za Oceanem nie zmieniło wiele na WIG20, ale gdy tam indeksy zaczęły się cofać po słabszych danych o nastrojach konsumenckich Uniwersytetu Michigan, indeks nieco oddał ze skali swoich całodniowych wzrostów. I tak WIG20 zachowywał się w piątek lepiej od otoczenia (DAX zyskiwał ok. 0,5 proc.), i wciąż ma szansę na pokonanie oporu i dalszy wzrost. Z drugiej strony ostatnie wzrosty WIG20 wspierane były zmianami na rynku walut i drożejącym złotym, ale tam sytuacja dojrzewa do korekty, czego wyrazem jest najniższy kurs EUR/USD od ok. miesiąca.
WIG zyskał 1,06 proc., WIG był wyżej o 0,83 proc. Słabiej zachowały się mniejsze spółki, bo mWIG40 zyskał 0,38 proc. a sWIG80 0,14 proc. Obroty przekroczyły 1,08 mld zł, z czego 824 mln dotyczyło WIG20.
W bilansie tygodnia WIG20 poszedł do góry o 1,39 proc., a WIG zyskał 1,56 proc. Średnie spółki zachowały się najlepiej i mWIG40 był 2,4 proc. wyżej, z kolei sWIG80 wzrósł o 1,25 proc.

Na europejskich rynkach nastroje nieco się poprawiły na koniec tygodnia. Pozytywną informacją okazał się wzrost gospodarki Wielkiej Brytanii w I kw. nawet z uwzględnieniem nieco słabszego wyniku marca. Rynek reaguje także na wyniki kwartale, publikowane przez spółki. Na GPW motorem skali wzrostów w pierwszej części był sektor bankowy, a potem notowania wspierał rosnący kurs PKN Orlen. Ropa, zaczynała odrabiać poranne straty, jak ceny innych surowców.
„Wśród czynników wspierających rynek można wymienić głosowanie w Senacie za obniżeniem oprocentowania kredytów w nowym programie z 2 proc. do 0 proc." - napisał w porannym komentarzu dyrektor zespołu analiz i doradztwa inwestycyjnego DI Xelion, Kamil Cisowski.
„Mocne były dzisiaj banki, co zawsze wspiera WIG20 z uwagi na duży udział sektora finansowego w tym indeksie. Siła banków wynika prawdopodobnie z głosowania w Senacie ws. obniżenia oprocentowania kredytów w nowym programie rządowym – powtórzył dla Bankier.pl w komentarzu dr Łukasz Bryl z DM BPS.
"Obecnie na WIG 20 kluczowy jest poziom 1950 pkt, który testowany był już kilkukrotnie w tym roku. Jego ewentualne przełamanie otworzy drogę do kolejnego oporu na poziomie 2200 pkt." - dodał analityk DM BPS.
Patrząc sektorowo, najmocniej w piątek do góry poszły kursy spółek odzieżowych (2,46 proc.), energetycznych (2,43 proc.) i mediów (2,69 proc.), ale najwięcej handlowano na rosnących akcjach banków (0,62 proc.) i paliw (1,14 proc.). Pod kreską były tylko gry (-0,67 proc.) i górnictwo (-0,25 proc.).
Odnośnie sektora bankowego pojawiły informacje podane przez „Puls Biznesu” o ryzyku nowych wakacji kredytowych, o których na spotkaniu z prezesami „frankowych” banków miał ostrzec prezes KNF-u Jacek Jastrzębski, ale jednocześnie spodziewa się on, że przesunięciu może ulec termin wydania orzeczenia przez TSUE w sprawie kredytów hipotecznych we frankach.
Senacka poprawka obniżająca oprocentowanie kredytów do 0 proc. zapewne zostanie odrzucona przez Sejm, ale nie ulega wątpliwości, że i tak program ma szansę rozruszać rynek sprzedaży kredytów hipotecznych i jeszcze podnieść zyski sektora, który tylko w I kwartale zarobił w sumie blisko 8 mld zł.
Energetyka notuje w ostatnich dniach mocne sesje ze względu na publikowane wyniki spółek z branży. Po informacji o zyskach znacznie przekraczających prognozy ekspertów od Tauronu (4,64 proc.) i Enei (4,59 proc.), w czwartek po sesji Energa (6,17 proc.) pokazała, że szacuje ok. 1,6 mld zł zysku netto tylko w I kwartale.
Procedowany przez parlament projekt „Bezpiecznego kredytu” wspiera nie tylko banki, ale też notowania WIG-Nieruchomości (1,24 proc.), który poprawia kilkuletnie maksima.
Patrząc na pojedyncze spółki z WIG20 najwięcej zyskał kurs LPP (3,36 proc.), a dalej były kursy Dino (2,98 proc.), PGE (1,9 proc.) i PZU (1,7 proc.). Ponad 1 proc. wzrostu cen akcji notowały Alior, PKO Orlen oraz Orange. Na minusie były kursy CD Projektu (-1,59 proc.), Allegro (-1,13 proc.) oraz spółek górniczych: JSW (-0,82 proc.) i KGHM-u (-0,13 proc.), który poinformował o wypłacie 1 zł dywidendy na akcję.
„Dzisiejsze zachowanie rynków nie ma uzasadnienia w istotnych odczytach makroekonomicznych, trudno też przypuszczać, aby inwestorzy wciąż znajdowali się pod wpływem najważniejszej informacji tego tygodnia (ze środy), jaką była amerykańska inflacja bazowa (zgodna z oczekiwaniami) oraz CPI (0,1 p. p. poniżej prognoz). Wzrosty na rynku mogą być związane z niepotwierdzonymi informacji o rozpoczęciu ukraińskiej kontrofensywy” - sugerował w komentarzu ekspert z DM BPS.
Spore miany zanotowały spółki z niższych segmentów rynku. Akcje Eurocashu (-10,42 proc.) spadły po tym jak spółka pokazał wyniki i stratę większą od prognoz analityków. Podobnie wynikami rozczarowała Toya (-11,34 proc.) i iFirma (-7,61 proc.), która pokazała zysk, ale przerwała serię gdy rósł on z kwartału na kwartał.
Pozytywnie wynikami zaskoczył AmRest (13,38 proc.), a o propozycji ponad 16-proc. dywidendy poinformował Archicom (11 proc.), co wyraźnie wsparło kurs. Opublikowane wyniki spodobały się także akcjonariuszom Helio (13,08 proc.). Najwyżej w historii znalazł się kurs CI Games (9,65 proc.), po tym jak branżowe media zaczęły spekulować o dacie premierzy flagowego tytułu gry spółki, rzekomo zaplanowanej na połowę października. Jeszcze warto zwrócić uwagę na kurs Columbusa (5,54 proc.), który podał, że poprzedni kwartał udało mu się skończyć na plusie.
































































