Kolejne wyższe od prognoz dane o inflacji w USA tym razem zostały zignorowane, a europejskie i amerykańskie indeksy akcyjne, mimo presji ze strony dolara i wzrostu rentowności obligacji, poszły wyraźnie w górę. Wpisała się w to także GPW, na której WIG20 zaliczył najlepszą sesję od 1 grudnia 2023 r.


Lutowy odczyt inflacji w USA, tak jak w styczniu, zaskoczył wyższym od prognoz wskazaniem. Miesiąc wcześniej na chwilę raport wstrząsnął rynkami, teraz jednak indeksy od razu poszły w górę bez oglądania się na wzrosty dolara czy rentowności obligacji. Sesja we wtorek na GPW miała zatem swoje dwie odsłony: spokojną konsolidację w oczekiwaniu na dane z USA oraz dynamiczną reakcję w korelacji z rynkami bazowymi.
Na koniec handlu WIG20 zyskał 2,31 proc. i była to najmocniejsza sesja tego indeksu od 1 grudnia ub.r. WIG był wyżej o 1,94 proc., mWIG40 wzrósł o 1,24 proc., a sWIG80 o 0,82 proc. Obroty wyniosły 1,66 mld zł, z czego 1,45 mld dotyczyło WIG20.
„Dane (o inflacji w USA, red.) odbiegają delikatnie od konsensusu, ale nie jest to tak duże odstępstwo od prognoz, żeby się tym szczególnie martwić. Rynek widzi to podobnie i nie zmienia swoich wycen w kontekście obniżek stóp procentowych. Pierwsze cięcia stóp rynek nadal prognozuje na czerwiec” – napisali w komentarzu analitycy BM mBanku.
„Niska inflacja, wysoka inflacja, dobre dane z rynku pracy, słabe dane z rynku pracy, wysoka sprzedaż detaliczna, słaba sprzedaż detaliczna – bez względu na to, jakie ostatnio publikowane były dane w USA, niemal zawsze później obserwowaliśmy wzrosty amerykańskich indeksów” – napisał Michał Stajniak z DM XTB w komentarzu.

„Tłumaczenia wskazują na to, że najgorsze jest już za nami, a wiele czynników doprowadzi do tego, że inflacja będzie spadać w kolejnych miesiącach. Podkreśla się również to, że inflacja mogła odbić więcej i w dużej mierze odbicie głównego odczytu były związane z wyższymi cenami ropy, które powinny spaść w dalszej części roku, w oczekiwaniu na wybory prezydenckie w USA” – dodał.
Solidarna ze światem reakcja na rynkach akcyjnych na GPW podniosła przede wszystkim notowania banków (3,3 proc.), które poprawiły także historyczny szczyt. Tutaj ważny był komunikat UKNF o możliwej zgodzie nadzorcy na wypłatę w dywidendach do 100 proc. z zysku za 2024 r. i informacja wiceministra finansów, że w dłuższej perspektywie wakacje kredytowe nie będą potrzebne i głównym mechanizmem wspierania kredytobiorców w trudnej sytuacji będzie Fundusz Wsparcia Kredytobiorców.
Mocniejsze odbicie zaliczyło budownictwo (3,08 proc.), a spadki dotknęły tylko 5 z 14 indeksów branżowych: energię, media, leki, spółki spożywcze i nieruchomości, z których żaden nie spadł o więcej niż 0,5 proc.
W WIG20 pod kreską były tylko notowania JSW (2,08 proc.) i PGE (-0,27 proc.). Cieniem na energetykę rzucała się ocena agencji Fitch, że NABE raczej nie będzie realizowane. Na czele portfela z największymi wzrostami mamy: Alior (5,28 proc.), mBank (4,56 proc.) i Pekao (4,22 proc.).
Warto odnotować, że według rejestru krótkiej sprzedaży Millennium International Management zszedł poniżej progu (0,5 proc.) na akcjach CD Projektu (0,47 proc.), którego kurs w poniedziałek był liderem wzrostów w WIG20.
Na szerokim rynku mocno wyróżnił się kurs BOŚ Banku (14,27 proc.), który odreagował już całość piątkowych spadków po wynikach rocznych. BOŚ poinformował też, ze Marcin Liberadzki został powołany do czasowego pełnienia obowiązków wiceprezesa.
We wtorek rano Ministerstwo Finansów jasno przekazało, że nie przedłuży obniżenia stawki VAT na żywność po 31 marca. Jednak kursy sieci marketów, które miały korzystać na zerowej stawce, nie zareagowały na oczekiwane potwierdzenie decyzji, o której mówiło się od dłuższego czasu. Kurs Dino zyskał 2,6 proc., a Eurocashu 2,32 proc. żeby wymienić tylko największe branżowe spółki.
Michał Kubicki




























































