Nadzieja na wznowienie skupu obligacji przez Europejski Bank Centralny jest coraz silniejsza, mimo krytyki tego pomysłu ze strony Bundesbanku. Interwencja w celu obniżenia rentowności długu jest widziana jako skuteczne rozwiązanie krótkoterminowych problemów, dające możliwość przeprowadzenia niezbędnych reform przez kraje zagrożone niewypłacalnością.
Także jutrzejszy protokół z posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku może dostarczyć interesujących informacji dotyczących ewentualnej trzeciej rundy dodruku pieniądza za oceanem. Mimo poprawy kondycji amerykańskiej gospodarki stopa bezrobocia pozostaje na wysokim poziomie. Ponadto rosnące napięcia w Europie oraz Chinach na nowo rodzą niebezpieczeństwo recesji, co przemawia na nasileniem działań Rezerwy Federalnej.
Okazją do zasygnalizowania QE3 będzie doroczne seminarium Fed w Jackson Hole, które jest zaplanowane pod koniec miesiąca. Przed dwoma laty właśnie wtedy Ben Bernanke zapowiedział rozpoczęcie programu QE2, który wysłał indeksy na szczyty porecesyjnej hossy. Ponadto takiego rozwiązania spodziewa się ponad połowa inwestorów i ekonomistów ankietowanych przez agencję Reuters.
Po poniedziałkowym niezdecydowaniu we wtorek sesja na europejskich giełdach przyniosła wyraźne wzrosty. Skala zysków była nawet większa na warszawskiej giełdzie, gdyż indeks WIG20 zyskiwał przed 10.00 niemal 1,3 proc. Wczoraj indeks blue chipów mocno tracił, na co wpłynęło odcięcie prawa do dywidendy od akcji PGE. Udział spółki energetycznej w indeksie to ponad 9 proc. Tym samym przy 9 proc. stopie dywidendy PGE wpływ na postawę WIG20 był istotny.
Na początku sesji najlepszą spółką był Asseco Poland, którego akcje drożały ponad 3 proc. Ponad dwuprocentowe wzrosty notowały walory Boryszewa, Banku Handlowego oraz Tauron PE.
Jedyną przecenianą spółką w indeksie blue chipów była Grupa Lotos. Koncern paliwowy przed rozpoczęciem sesji przedstawił wyniki za drugi kwartał 2012 roku, które były znacznie gorsze od konsensusu. Spółka poinformowała o 528,8 mln złotych straty wobec 270 mln złotych zysku netto przed rokiem. Grupa Lotos taniała na początku sesji o 1,7 proc.
Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl


























































