Dzięki udanej końcówce sesji WIG20 zdołał zamknąć wtorkowy handel na plusie. Duże spółki znów jednak musiały oglądać plecy tych mniejszych, a także innych światowych indeksów.


Wzrostem o 0,16 proc. zakończył wtorkową sesję WIG20, choć jeszcze koło godz. 15 znajdował się 0,7 proc. pod kreską. Fakt wyratowania wzrostów cieszy, mimo jednak udanej końcówki sesji WIG20 nadal odstawał od większości swoich zagranicznych odpowiedników.
Furorę robił DAX (+3,7 proc.), warto jednak zauważyć, że indeks ten nadrabiał wczorajszą nieobecność. Ponad 2-proc. wzrosty obserwowano w Hiszpanii, Włoszech, Francji, czy Portugalii. Także azjatyckie rynki nad ranem zyskiwały ponad 1 proc. Amerykański S&P500 w momencie zamknięcia sesji na GPW zyskiwał 0,1 proc. To dla tego indeksu trzecia wzrostowa sesja z rzędu i wydają się mu nie przeszkadzać zamieszki na ulicach amerykańskich miast.
WIG20 blado wypadał także na lokalnym podwórku. WIG zakończył dzień 0,5 proc. ponad kreską, mWIG40 zyskał 1,2 proc., a sWIG80 1 proc. Względna siła mniejszych spółek to zresztą dość powszechna sytuacja w 2020 roku. Licząc od początku roku sWIG jest już ponad kreską blisko 6 proc., podczas gdy WIG20 dziś notowany był nawet na 20-proc. minusie. Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule "Małe spółki zawstydziły czempionów".
Energetyka z nadziejami na dekarbonizację
Warto jednak zauważyć, iż "czempion" "czempionowi" nierówny. W ostatnich dniach wyróżnia się m.in. energetyka, która do tej pory kojarzyła się przede wszystkim ze spadkami. Perspektywa miliardów z Unii na dekarbonizację oraz odsuwanie się ryzyka zaangażowania sektora w ratowanie górnictwa (a być może nawet szansa na pozbycie się węglowych aktywów) napędza energetyczne spółki kolejny dzień z rzędu i to, mimo iż analitycy wieszczą raczej słabe perspektywy dla wyników w 2020 roku.

WIG-Energia zyskał dziś 4 proc. O 4,6 proc. w gorę poszło PGE, 4,8 proc. zyskała Enea, a najbardziej obciążony problemem nierentownych kopalni Tauron zyskał aż 8,3 proc. Węglowe pochodzenie wzrostów sektora potwierdza też wynik Energi, która zyskała "tylko" 2,4 proc. Spółkę najmniej dotyka kwestia dekarbonizacji.
Najwięksi powstrzymali wzrosty
Największe wzrosty w WIG20 zanotował dziś jednak nie Tauron, a CCC, którego akcje poszły w górę aż o 13 proc. Ciężko wiązać te wzrosty z konkretną informacją, warto jednak pamiętać, że CCC w kryzysie musiało się posiłkować emisją akcji i być może inwestorzy wierzą, że najgorsze już za spółką, przez co jej kurs ruszył do odrabiania strat.
Największym rozczarowaniem w indeksie - podobnie jak wczoraj - okazał się CD Projekt, który stracił 2,2 proc. O ponad 1 proc. potaniały także papiery PKO BP i Pekao. Duży udział tych spółek w indeksie zaważył na słabym wyniku całego WIG20, sześć spadających spółek wymazało bowiem niemal całkowicie wzrosty pozostałej czternastki. Niestety, bez banków (25 proc. udziału) i CD Projektu (16 proc. udziału), przy obecnej strukturze indeksu, o mocnych wzrostach na WIG20 nie ma mowy i dzisiejsza sesja świetnie to potwierdza.
W składzie mWIG-u wyróżniały się akcje PKP Cargo (+9,1 proc.) oraz GTC (+8,9 proc.). Pierwsza jest po gwałtownych spadkach i mimo dzisiejszych wzrostów nadal pozostaje na 33-proc. minusie względem początku roku. Także w przypadku GTC dzisiejsza sesja to odrabianie strat, spółka jest bowiem YTD na 20-proc. minusie.
W gronie średnich spółek rozczarowywały gwiazdy koronakryzysu, a więc niedawni liderzy wzrostów. O 1,9 proc. w dół poszły notowania Asseco, 2,5 proc. stracił LiveChat, 3,7-proc. zanotowało z kolei Ten Square Games. Tej ostatniej spółce nie pomogło nawet podwyższenie wyceny w raporcie analitycznym przygotowanym przez DM BOŚ.
Adam Torchała



























































