Na początku wtorkowej sesji WIG20 rósł o ponad 1%, przebijając się powyżej 2.300 punktów i osiągając 21-miesięczne maksimum. Swą siłę indeks zawdzięczał przede wszystkim postawie „narodowych czempionów”.


O 10:53 WIG20 był notowany po kursie 2.326,49 pkt., a więc o 1,3% powyżej poniedziałkowego zamknięcia. Tym samym naruszone zostały marcowe maksima i WIG20 znalazł się najwyżej od lipca 2015 roku.
Największy wpływ na poranną zwyżkę WIG-u 20 miały drożejące o 2,3% walory PZU. Drugim filarem był zyskujące 1,75% akcje PKO BP. Swoje dorzuciły jeszcze KGHM (+1,6%) oraz PKN Orlen (+0,4%). We wszystkich tych spółkach dominującym akcjonariuszem jest Skarb Państwa.
Zieleń wzrostów przeważała na większości giełd europejskich. Ale to WIG20 był niekwestionowanym liderem zwyżki – wzrosty innych europejskich indeksów nie przekraczały 0,6%. Trzeba jednak wziąć poprawkę na to, że dzień wcześniej niektóre europejskie indeksy rosły nawet po 3-4%, podczas gdy WIG20 zyskał tylko 1,45%.
KK






























































