Setki tysięcy miejsc pracy, eksport wart miliardy złotych i kluczowa rola w bilansie handlowym kraju – to niewątpliwe atuty branży AGD, która należy do filarów polskiej gospodarki. Choć nasz kraj pozostaje największym producentem AGD w całej Unii Europejskiej, to sektor stoi dziś na rozdrożu. Sprawdziliśmy, z jakimi wyzwaniami musi sobie obecnie radzić i jakie są jego perspektywy.


Polska branża AGD jest obecnie największym producentem AGD w Europie. To stąd pochodzi aż 36-40 proc. urządzeń sprzedawanych na Starym Kontynencie. W ciągu ostatnich 4 lat zainwestowano ponad 8 mld zł w jej transformację cyfrową i automatyzację, co daje szansę na umocnienie jej pozycji jako hubu AGD w Europie. Jednak z drugiej strony rosnąca presja regulacyjna, niestabilność geopolityczna, kosztowna transformacja energetyczna i konkurencja, np. z Rumunii, stawiają pod znakiem zapytania jej dalszą długoterminową przewagę konkurencyjną.
Nie mamy konkurencji w Europie
Jak twierdzi Wojciech Konecki prezes APPLiA Polska - związku producentów AGD i HVAC, nasz kraj pozostaje jednym z absolutnych liderów produkcji AGD w Europie.
– W Unii Europejskiej nie mamy dziś realnej konkurencji. Wyprzedziliśmy takie potęgi jak Niemcy, Włochy czy Francję zarówno pod względem wolumenu, jak i zaplecza produkcyjnego – mówi Bankier.pl Wojciech Konecki. – W szerszym, europejskim ujęciu wyprzedza nas jedynie Turcja, która korzysta z przewag strukturalnych: słabszej waluty, niższych kosztów pracy oraz łatwiejszego dostępu do surowców. Mimo to Polska pozostaje kluczowym hubem produkcyjnym dla światowych koncernów AGD i filarem europejskiego bezpieczeństwa przemysłowego w tym sektorze.
Jednak według prezesa APPLiA Polska, w krajach, z którymi konkurujemy, rządy aktywnie wspierają rodzime fabryki. Przykładowo w Chinach stosowane są dopłaty do wymiany nowoczesnego sprzętu AGD, podobne inicjatywy wprowadza obecnie m.in. rząd włoski czy grecki.

Fabryka AGD musi przestrzegać ponad tysiąc przepisów
Okazuje się, że największą siłą polskiej branży AGD jest rozbudowana i dojrzała sieć poddostawców - jedna z najlepszych w Europie. Kluczowe znaczenie ma również położenie geograficzne i bliskość głównych rynków zbytu, co skraca łańcuchy dostaw i obniża koszty logistyczne.
– Z drugiej strony mierzymy się z istotnymi barierami: wysokimi i niestabilnymi cenami energii, ograniczonym dostępem do konkurencyjnej kosztowo siły roboczej oraz wciąż niewystarczającym tempem robotyzacji – twierdzi Wojciech Konecki. – Dodatkowym obciążeniem jest nadmiar przepisów prawnych oraz propozycje legislacyjne, które często nie nadążają za realiami przemysłowymi i osłabiają konkurencyjność europejskich producentów. Z naszych analiz wynika, że przeciętna fabryka AGD musi dziś przestrzegać ponad tysiąc różnych przepisów. Do tego dochodzą kolejne regulacje, które nie zawsze wspierają rozwój biznesu.
Tylko 10 proc. produkcji trafia na polski rynek
Zdaniem eksperta w 2026 roku wejdą w życie kosztowne regulacje dla branży – objęcie produkcji stali, aluminium i cementu systemem ETS, czyli europejskiego system handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych, co znacząco podniesie koszty wytwarzania AGD w UE.
– Importowane wyroby nie będą obciążone tymi kosztami, co może osłabić konkurencyjność polskiego przemysłu i sprzyjać przenoszeniu produkcji poza UE. Warto zaznaczyć, że produkcja AGD na rynek krajowy stanowi średnio zaledwie około 10 proc. całkowitej produkcji – mówi Wojciech Konecki.
Niełatwo odbić się po pandemicznym boomie
Choć polska branża AGD należy do największych w Europie, w porównaniu z latami 2020 -2021, jej obroty wyraźnie spadły.
– Wciąż jeszcze nie można mówić o wyraźnym odbiciu po rekordowym okresie pandemicznym, który w naturalny sposób doprowadził do kilkuletniego spowolnienia. – uważa Wojciech Konecki. – Końcówka roku zapowiada się lepiej, ale raczej pozwoli nam zamknąć rok na poziomie zbliżonym do zerowego wzrostu. Spodziewamy się jednak, że od przyszłego roku jego tempo zacznie się stopniowo poprawiać. Naszym atutem jest fakt, że sprzęt AGD nie jest dobrem luksusowym - bez niego nie da się dziś prowadzić nowoczesnego gospodarstwa domowego.
Tylko w Polsce produkowane są pralki i suszarki
Obecny spadek popytu na sprzęt AGD, wzrost importu oraz zamykanie części fabryk powodują, że niemal wszystkie grupy produktowe są pod presją.
– W dzisiejszych warunkach rosną przede wszystkim te segmenty, w które wcześniej zainwestowano, choć należałoby raczej powiedzieć, że tracą one najmniej – uważa prezes APPLiA Polska. – Najlepiej radzi sobie segment zmywarek, który jako jedyny notuje realny wzrost produkcji. Relatywnie stabilna pozostaje także produkcja pralek i suszarek, gdzie Polska jest jedynym producentem na kontynencie europejskim. Niestety, w strategicznym segmencie lodówek obserwujemy największe spadki, co stanowi poważne wyzwanie dla całej branży. Natomiast nową, rozwijającą się kategorią, zwłaszcza w eksporcie, są pompy ciepła, których w tym roku wyeksportowano z Polski ponad 100 tys. szt. o wartości prawie 700 mln zł. To wzrost o 50 proc. rok do roku.
Konkurujemy z Turcją i Chinami
Na kondycję polskiej branży AGD bezpośrednie przełożenie ma sytuacja makroekonomiczna w Unii Europejskiej - wysoka inflacja w ostatnich latach ograniczyła siłę nabywczą konsumentów, a rosnące koszty energii szczególnie dotknęły energochłonny przemysł.
– Duże AGD z naszego kraju konkuruje przede wszystkim z produktami z Chin i Turcji. Polska jest w tej dziedzinie liderem w Unii Europejskiej, jednak od kilku lat wolumen produkcji systematycznie spada, ustępując miejsca importowi. Obecnie ponad połowa tego rynku należy do krajów spoza Unii – twierdzi Wojciech Konecki. – Jeśli Europa chce utrzymać produkcję przemysłową, konieczne są działania systemowe: stabilizacja cen energii, wsparcie dla inwestycji przemysłowych oraz realna polityka ochrony konkurencyjności wobec producentów spoza UE.
Pracodawcy na wszelki wypadek wolą nie zwalniać
Zdaniem prezesa APPLiA Polska zatrudnienie w branży nieznacznie spadło, choć producenci starają się unikać masowych redukcji, aby zachować zdolność szybkiego reagowania na przyszłe odbicie popytu.
– Spadki dotyczą głównie zakładów, które zostały zamknięte, często w wyniku presji bardzo konkurencyjnego importu z Dalekiego Wschodu oraz Turcji. Utrzymanie kompetencji pracowników pozostaje jednym z kluczowych wyzwań strategicznych – uważa Wojciech Konecki. – Apelujemy też do decydentów o odpowiedzialne podejście do przyszłości rynku pracy. Przy niekorzystnych trendach demograficznych imigracja będzie jednym z kluczowych elementów stabilizacji zatrudnienia i powinna zostać wyjęta z bieżącego sporu politycznego.
Branża się nie poddaje
Mimo wyzwań branża AGD nie traci optymizmu. Przedstawiciele sektora aktywnie zabiegają o uproszczenie przepisów i ograniczenie barier administracyjnych, a równolegle prowadzą kampanię konsumencką „Zmień na lepsze”, promującą wymianę starego sprzętu na nowoczesne, energooszczędne urządzenia – tańsze w utrzymaniu i bardziej przyjazne środowisku. Ważnym filarem rozwoju pozostaje automatyzacja i robotyzacja procesów produkcyjnych, które wymagają jednak wykwalifikowanej kadry. Dlatego firmy uczestniczą w tworzeniu rad sektorowych oraz programów edukacyjnych, przygotowujących nowych operatorów maszyn i programistów systemów przemysłowych.





























































