Nowe inwestycje sprawiają, że rośnie liczba osób pracujących w sektorze budownictwa. Zatrudnieni tam inżynierowie mają dość wysokie oczekiwania finansowe, doceniają work-life balance i nie chcą wyjeżdżać w delegacje – wynika z raportu HRK „Budownictwo 2024. Oczekiwania inżynierów z uprawnieniami budowlanymi względem pracodawców”.


Do największych problemów sektora budowlanego należą nie tylko wahania nakładów inwestycyjnych w gospodarce, sprzężone ze zmiennymi kosztami prowadzenia działalności, ale także brak wykwalifikowanych pracowników – wynika z raportu HRK „Budownictwo 2024. Oczekiwania inżynierów z uprawnieniami budowlanymi względem pracodawców”.
Wyraźna presja płacowa
Firmy działające w segmencie budowlanym w 2023 roku musiały poradzić sobie ze wzrostem inflacji, wysokim poziomem cen materiałów, energii, rosnącymi stopami procentowymi czy spadkiem zamówień. Jednym z wyzwań okazała się także presja płacowa, z którą branża boryka się do dziś. Oczekiwania finansowe wykwalifikowanej kadry inżynierów w budownictwie stale rosną, szczególnie w wąskich specjalizacjach. Najwięcej osób oczekuje zarobków powyżej 15 tys. zł brutto (34 proc.). Równie liczną grupę stanowią inżynierowie, którzy spodziewają się wynagrodzenia pomiędzy 13 a 15 tys. zł (23 proc.). Najmniej jest tych, którzy chcieliby mieć pensję do 9 tys. zł (8 proc.).
Liczy się work-life balance
Okazuje się, że wzrasta też świadomość kandydatów w zakresie work-life balance. Dlatego coraz większą wagę przywiązują do czasu i warunków pracy. Mają sprecyzowane oczekiwania w stosunku do przyszłego pracodawcy. Duża część kandydatów nie jest otwarta na relokację czy delegacje, zazwyczaj wolą zmienić pracodawcę niż miejsce zamieszkania.
Jak twierdzi Patrycja Sidło, Team Manager, HRK Real Estate & Construction, inżynierowie poszukując pracy, w pierwszej kolejności zwracają uwagę na wynagrodzenie i system premiowy (85 proc.) oraz lokalizację biura (54 proc.). Żeby przyciągnąć kandydatów i kandydatki, firmy oferują różne rozwiązania, a jednym z istotniejszych jest elastyczny czas pracy (40 proc.).

– W budownictwie nie na wszystkich stanowiskach możliwe jest home-office, jednak organizacje, które dają taką możliwość, przyciągają więcej potencjalnych pracowników – uważa Patrycja Sidło.
Młodzi nie chcą delegacji
Praca w budownictwie często wiąże się z długoterminowymi wyjazdami podyktowanymi miejscem inwestycji. Dlatego inżynierowie muszą brać pod uwagę wykonywanie obowiązków poza miejscem zamieszkania. Tymczasem okazuje się, że aż 66 proc. z nich wprost deklaruje, że nie chce podejmować pracy w delegacji. Otwartość na delegacje rośnie jednak wraz z wiekiem. Osoby dłużej zatrudnione w branży chętniej niż młodsi pracownicy podejmują się pracy poza miejscem zamieszkania. Delegacje jest w stanie zaakceptować tylko 27 proc. kobiet i 36 proc. mężczyzn. Jeśli już decydują się na wyjazd, to zazwyczaj oczekują wzrostu wynagrodzenia o około 15-20 proc.
Badanie „Budownictwo 2024. Oczekiwania inżynierów z uprawnieniami budowlanymi względem pracodawców było prowadzone pomiędzy listopadem 2023 r. a styczniem 2024 r. wśród 1 345 pracowników sektora budownictwa, którzy posiadają uprawnienia budowlane.
Patronem honorowym badania jest Polska Izba Inżynierów Budownictwa. Partnerami projektu są: Polski Związek Pracodawców Budownictwa, Polskie Towarzystwo Politechniczne, Centrum Analiz Budowlanych Politechniki Warszawskiej.
































































