Dziennik zwraca uwagę, że projekt nowelizacji prawa telekomunikacyjnego wzbudził wielkie emocje w Sejmie poprzedniej kadencji i prace nad nim trwały bardzo długo. Przypomina, że prasa ukuła nawet termin "partia TP SA", określający grupę posłów, którzy próbowali wprowadzić do ustawy zapisy korzystne dla Telekomunikacji Polskiej.
Gazeta zauważa, że również i tym razem dyskusja może być zażarta, ponieważ także obecna nowelizacja zawiera kilka zapisów niekorzystnych dla operatorów, na przykład wzmacnia kompetencje prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
Dziennik podkreśla, że ustawa ta jest kluczowa dla firm telekomunikacyjnych, i zaznacza, że łączne przychody tej branży przekraczają rocznie 50 miliardów złotych. Więcej - w "Pulsie Biznesu".
pb/jurczynski/skw.
Źródło:IAR






























































