REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

W Polsce brakuje pracowników ze specjalistycznymi umiejętnościami

2014-10-07 06:25
publikacja
2014-10-07 06:25
Dodaj Bankier.pl w Google

Choć bezrobocie wśród młodych utrzymuje się na wysokim poziomie, to są branże, w których brakuje wykwalifikowanych pracowników. Oprócz IT, także firmom technicznym trudno jest pozyskać odpowiednie osoby. Zapotrzebowanie jest także na pracowników do centrów usług wspólnych. Polski system edukacyjny nie nadąża za tak szybko rosnącym sektorem. Sytuację może zmienić ściślejsza współpraca między uczelniami, samorządami i pracodawcami. Ważna jest również aktywizacja młodzieży.

W Polsce brakuje pracowników ze specjalistycznymi umiejętnościami
W Polsce brakuje pracowników ze specjalistycznymi umiejętnościami
fot. Creatas/Thinkstock / / Thinkstock

- W Polsce obserwujemy taki sam trend, jak w Europie Zachodniej, wszędzie najbardziej brakuje pracowników z umiejętnościami technicznymi. Jesteśmy globalnym rynkiem w Unii Europejskiej i o informatyczne stanowiska konkurujemy z innymi gospodarkami - mówi agencji Newseria Biznes Michał Młynarczyk, dyrektor zarządzający Hays Recruiting.

Na niedobór pracowników narzekają firmy z branży IT, związane z przemysłem czy farmaceutyką. W związku z szybkim rozwojem centrów usług wspólnych, brakuje też osób ze znajomością kilku języków obcych. Obecnie na rynku działa ich ponad 470 (badania Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych), zatrudniają blisko 130 tys. osób. Rynek ten będzie się wciąż rozwijał, a to oznacza, że zapotrzebowanie na pracowników z odpowiednimi umiejętnościami będzie coraz większe.

Jak pokazuje raport Hays Global Skills Index 2014, w Polsce można mówić o równowadze na rynku pracy (wskaźnik 5,0). Podobnie jednak jak w innych krajach Europy Zachodniej brakuje wykwalifikowanej kadry, przede wszystkim w branżach technicznych i IT ( wskaźnik 4,2). Wymusza to większą kreatywność pracodawcy, wysokie zarobki nie są już bowiem jednym czynnikiem przyciągającym najlepszych.

- Ogłoszenie o pracę powinno być bardziej lifestylowe, takie, które pokazuje wartości firmy i to, że wspiera ona rozwój pracowników i ich pasje. Z jednej strony to pracodawcy mają pracę do wykonania, z drugiej to uniwersytety muszą ściślej pracować z pracodawcami. Myśleć nie o tym, co teraz, ale co za 5 lat będzie popularne i wypuszczać osoby, które rzeczywiście odpowiedzą na potrzeby pracodawców - tłumaczy Młynarczyk.

Wakacje na giełdzie

Uczelnie coraz częściej współpracują z firmami, tworzą kierunki, których absolwenci będą mogli szybko znaleźć dobrze płatną pracę. Wciąż jednak rzadkością jest dualny system nauki, stosowany w USA czy krajach zachodnich, gdzie praktyki w firmach trwają tyle, ile zajęcia teoretyczne. Jak podkreśla ekspert w Polsce działa obecnie ponad 100 programów skierowanych do młodych ludzi. Efekty są pozytywne. Z badań GUS wynika, że w II kw. tego roku bezrobocie wśród osób poniżej 24. roku życia wynosi 23,1 proc. przy 26 proc. w analogicznym okresie 2013 roku. Nieznacznie spadło bezrobocie wśród absolwentów (29,3 proc. przy 30,1 w ubiegłym roku).

- Uczelnie coraz częściej rozmawiają na poziomie lokalnym z pracodawcami, są trójstronne stowarzyszenia, które gromadzą stronę rządową, pracodawców oraz uczelnie i starają się wspólnie wypracowywać ten program - zaznacza Młynarczyk.

Absolwenci mają często zawyżone wymagania, oczekują wysokich stanowisk i atrakcyjnego wynagrodzenia. Pomocne mogą okazać się praktyki, warto też wcześniej nauczyć się kilku języków obcych i zdobyć zagraniczne doświadczenie. Firmy coraz częściej tworzą jednak programy skierowane do młodych, ułatwiają praktyki, najlepszym oferują zatrudnienie. Jak zaznacza Młynarczyk, większe zaangażowanie i ciągłe kształcenie się mogą znacznie zwiększyć szansę na rynku pracy, dlatego warto korzystać z programów, które oferują duże firmy.

- Jako Hays również organizujemy wiele programów razem z uczelniami. Zapraszamy młode osoby, które u nas uczą się zawodu rekrutera, headhuntera. Część z nich zostaje, ale część ma po prostu szersze podejście do rynku, później trafia do działów HR firm, mają też lepszą świadomość tego, jak funkcjonuje rynek - przekonuje Michał Młynarczyk.

Źródło:
Tematy

Komentarze (16)

dodaj komentarz
~inż_Adamo
Artykuł to ściema. Od dobrych 20 lat jestem związany z informatyką, mam skończone studia podyplomowe, administrowałem fabryką zatrudniającą 1000 pracowników i powiem wam tylko że absolutnie nie zgadzam się z tym że nie ma rąk do pracy. Jak doświadczony facet chciałbym zarabiać troszeczkę więcej niż moi znajomi na zmywaku zaiwaniający Artykuł to ściema. Od dobrych 20 lat jestem związany z informatyką, mam skończone studia podyplomowe, administrowałem fabryką zatrudniającą 1000 pracowników i powiem wam tylko że absolutnie nie zgadzam się z tym że nie ma rąk do pracy. Jak doświadczony facet chciałbym zarabiać troszeczkę więcej niż moi znajomi na zmywaku zaiwaniający 1000 Ojro na miesiąc. A rzeczywistośc jest taka, że Polska ściąga zagraniczne koncerny ale jedynie z tego powodu, że dla nich jesteśmy Bangladeszem Europy i jedyny i jedyny i jedyny i jedyny i jeszcze raz podkreślę jedyny pwód dlaczego nie są w innym państwie tylko w Polsce to są niskie koszty zatrudnienia. Gdyby mieli płacić stawki europejskie dla naszych informatyków, dawno już by tu ich nie było, przenieśliby się do innego Państwa. W dobie globalnego internetu nie ma znaczenia czy oddział jest w Warszawie, Poznaniu czy Kazaniu daleko na wschodzie.I tak rodzi się kuriozum gdzie odgórnie ustalone są stawki 2500-3500zł netto i w zasadzie za taką stawkę automatycznie nie mogą znaleźć dobrego specjalisty który na same kursy doszkalające wydał 10 000zł. Gdy mówię że ja jako specjalista oczekuję stawki w okolicy 7500-10 000 osoby rekrutujące ogarnia taki śmiech że mało nie pospadają z krzeseł a echo rechotu słychać na długo po tym jak wyjdę z pokoju w którym była rekrutacja a w Europie zarobki w okolicach 2000 Euro nie są jakimiś oszałamiającymi stawkami dla inżynierów, żebym nie powiedziął że to taki pułap minimum. Tak wiec firmy szukają ale jeleni którzy będą pracowali za minimalne stawki tylko po to żeby pochwalić się przed znajomymi że pracują w firmie De..., Phil... Bos... a takich osób nie mogą znaleźć i wtedy pełni zdziwienia piszą artykuły jak to nie ma rąk do pracy. Dlatego przy następnym artykule wspominającym jak to praca czeka na ludzi i nikogo nie można znaleźć, weźcie głęboki oddech i wczytajcie się dokładniej co oferuje firma, jakie zarobki oferuje i sami odpowiedzcie sobie dlaczego nikogo nie mogą znaleźć.
~mroje
Kilka języków obcych, rozumiem, że więcej niż 3, informatyka biegle, poszerzona wiedza z zakresu księgowości, praca 10-12 godz/dzień ,6-7 dni w tygodniu, płaca 1800-2000,musicie panowie pracodawcy sami zabrać się za tą robotę, życę powodzenia w pracy i w poszukiwaniach !
~Arfen
WitamPo raz kolejny muszę interweniować, bo chyb artykuł sponsorowanyhttp://arfen84.wordpress.com/2014/10/07/kolejny-zaklamany-artykul-o-pracy-w-bankier-pl/Pozdrawiam i nie dajcie się robić w balona.
~Polak
Jak chcesz się czegoś dorobić to musisz harować tak było jest i będzie, na emigracji wygląda podobnie, robotnik w Anglii, Holandii jet nadal tylko robotnikiem, Firmie jak brakuje fachowców to może za odpłatnością zamówić kursy kierunkowe trzeba tylko chcieć. Pozdrawiam
~miro
pracodawco, a niby gdzie Ci tzw pracownicy mają zdobyc doświadczenie, chyba w niemczech lub angli
~Greeder
"Niewolników", chodziło o niewolników, pomyłka w tytule.
~Sitold
Mżonki, od 1999 roku pracowałem w 10 firmach na różnych stanowiskach menadżerskich. Ukończyłem studia techniczne i MBA + języki obce i pracodawcy nie mają dla mnie pracy - czekam na świadectwo pracy z poprzedniej firmy. Polscy pracodawcy nie potrafią planować w perspektywie 18 miesięcznej, i nie umieją kupować zaawansowanych usług Mżonki, od 1999 roku pracowałem w 10 firmach na różnych stanowiskach menadżerskich. Ukończyłem studia techniczne i MBA + języki obce i pracodawcy nie mają dla mnie pracy - czekam na świadectwo pracy z poprzedniej firmy. Polscy pracodawcy nie potrafią planować w perspektywie 18 miesięcznej, i nie umieją kupować zaawansowanych usług eksperckich. Pozdrawiam,
~olo
Pracodawcy to tylko problem podaży i popyty. Wy chcecie aby państwo dało wam i wykształciło dobrego pracownika a sami oferujecie ludziom bardzo dobrze technicznie wykształconym w zarobki kilka razy niższe niż na Zachodzie przy zachodnich kosztach utrzymania. To się już nie uda, bo młodzi zwieją z tego kraju. Czas na znaczne podwyżki pensji.
~lkjlk
cut ;) praffciffy cut! gratuluję humoru autorowi tego artykułu. zaczyna brakować rąk do pracy :D:D: a bezrobcie wynosi 14% ;D śmiesznespecjalistów brakuje, mówisz... hmm powaznie brzmi.. ale wynika z prostego faktu. NIE PŁACI SIĘ LUDZIOM I NIE CHCE IM DAWAĆ SZANSY NA NAUCZENIE SIĘ ZAWODU. SPECJALIZACJI. :) SAM JESTEM PO STUDIACH cut ;) praffciffy cut! gratuluję humoru autorowi tego artykułu. zaczyna brakować rąk do pracy :D:D: a bezrobcie wynosi 14% ;D śmiesznespecjalistów brakuje, mówisz... hmm powaznie brzmi.. ale wynika z prostego faktu. NIE PŁACI SIĘ LUDZIOM I NIE CHCE IM DAWAĆ SZANSY NA NAUCZENIE SIĘ ZAWODU. SPECJALIZACJI. :) SAM JESTEM PO STUDIACH JUŻ PARĘ ŁADNYCH LATEK I POWIEM SZCZERZE ŻE CHOĆ BYM CHCIAŁ TO NIE MAM JAK ZDOBYĆ SPECJALIZACJI W ŻADNYM ZAKRESIE I TYM ZW. Z MOIM WYKSZTAŁCENIEM I NIE. POWÓD? PO PROSTU NIKT NIE CHCE MNIE ZATRUDNIĆ BO NIE MAM SPECJALIZACJI :d KOŁO SIĘ ZAMYKA - G...I PRZEDSIĘBIORCY SAMI POD SIEBIE KOPIA DOŁKI I JUŻ POWOLI ZACZYNAJĄ W NIE WPADAĆ I KRZYCZĄ ŻE JEST ŹLE - TO PRZEZ WAS JEST TAK ŹLE! TAK PRZEZ WAS PRZEDSIĘBIORCZYKI PSEUDO BIZNESMENI. gdybyście noralnie zatrudniali i dawali ludziom szansę na pracę i naukę zawodu u was w firie to teraz ieli byście tyle fachowych rąk do pracy że pozazdrościł by ich wam cały zachód z ameryką na czele. a tak macie .... i niebawem albo będziecie musieli zatrudniać ukraińców czy białorusinów którzy was będą notorycznie okradać ze wszystkiego co tylko się da w waszej zakichanej firemce, albo podnieść płace tak by polacy z zachodu wracali tu do polski i pracowali w godnych warunkach z szacunkiem za dobre pieniądze, płaszczyć się przed nimi żeby tylko chcieli dla was robic a nie dla konkurencji. albo sami będzieta robić... albo czwarte zamknąć biznes i jak znajdziecie mądrzejszego człowieka z gotówką takiego co ma rozum w głowie i trochę oleju to może odkupi od was wasz biznes i zacznie zatrudniać na normalnych warunkach normalnych ludzi a nie NADLUDZI Z GIGA UMIEJĘTNOŚCIAMI. a tym czasem sami se róbta i nie wykrzykujta że wam źle bo to wy sami sobie tę krzywdę zrobili..
~roth
Dobrze piszesz, pracodawcy potrafią tylko wołać jak im to jest strasznie źle w tym kraju, z tymi pracownikami i w ogóle. Oni oczekują gotowego na wszystko robota, który nie musi odpoczywać (bo po co komuś potrzebny urlop), będzie harował i nie dopominał się o zapłatę, a najlepiej za cmoknięcie w rękę prezesa popracuje. Tacy są pracodawcy,Dobrze piszesz, pracodawcy potrafią tylko wołać jak im to jest strasznie źle w tym kraju, z tymi pracownikami i w ogóle. Oni oczekują gotowego na wszystko robota, który nie musi odpoczywać (bo po co komuś potrzebny urlop), będzie harował i nie dopominał się o zapłatę, a najlepiej za cmoknięcie w rękę prezesa popracuje. Tacy są pracodawcy, chcą gotowych przeszkolonych i doświadczonych (gdzieś indziej ocyzwiđcie) pracowników którzy będą jednocześnie mega dyspozycyjni i najtańsi w całej europie (obok Rumuni i Bułgarii).

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki