Szanowny Panie Premierze,
Rządy kolejnych ugrupowań pokazują, że nic nie da się zmienić, bo wszystko pozostaje po staremu. I chociaż uważam, że rządy PiSu, a w szczególności CBA, to jest bardziej na pokaz i dobrze dobrana strategia, mam nadzieję, że w przyszłości nie będzie akcji na pokaz, a jedynie takie, które mają podstawy. Nie uważam, że kuszenie nawet uczciwego człowieka pokaźną łapówką to coś złego i tak należy robić, ale w granicach rozsądku i nie łamać człowieka na pokaz. To tyle wstępu z najnowszych dziejów.
Wracanie to tego, co było a nie jest, nie ma większego sensu, więc może darujmy sobie winy i przewinienia przeszłości, a zastanówmy się nad przyszłością. Pranie starych brudów to nie jest to, na co liczą Polacy. Myślę, że jest tu duże pole do popisu. Jest szansa wykazać się i naprawić błędy innych-poprzedników. Zajmijmy się sprawami aktualnymi:
Służba zdrowia, monopol na fundusz zdrowotny dla NFZ, okazuje się nieskuteczny. Dajmy wybór Polakom, gdzie chcą się ubezpieczyć. Tak jak OC dla samochodów, obowiązkowe, ale firmę można wybrać i to działa. Jest szansa, że zadziała również w służbie zdrowia. Według mnie należy pochylić się nad tym z szkiełkiem starca i przemyśleć/przeliczyć.
Podatki - tak naprawdę "tylko biedni na tym tracą, bo bogaci wiedzą jak je ominąć", a biedny i tak to zapłaci. Podatków nie da się zlikwidować, ale może by obniżyć stopy dla tych wyższych progów.
I ostatnia sprawa, która powinna być na pierwszym miejscu. ZLIKWIDOWAĆ ZAWODOWEGO POLITYKA, to powinna być służba dla ojczyzny, a nie sposób na życie. Rozumiem, że to nie jest w Pana interesie, ale może ktoś się odważy i pokaże, że zależy mu na wspólnym dobru, a nie tylko na "korycie". Ktoś powie, że cały dzień poświęca polityce i sprawom bieżącym, tylko ja powiem, że na posiedzeniach tego nie widać, frekwencja na poziomie 5%, a gdzie reszta ? Rozumiem, że mają też inne sprawy, ale jak dla mnie to mają za dużo czasu na myślenie o przekrętach. Proponuję, aby każdy poseł przed wejściem do Sejmu musiał wykazać się dochodem, jak dla banku. Mam pracę i ochotę, to zrobię coś dobrego dla kraju.
Tutaj możemy mieć też po części pretensje do ludzi mądrych, profesorów na uczelniach wyższych. Oni naprawdę mogliby (nie każdy) wiele dobrego zrobić, tylko nie wiedzieć czemu, nie chcą się jakoś mieszać w to bagno ( chyba nie chcą, by ich wciągnęła na dno).
Końcowa myśl jest taka:
Jeżeli nie ma Pan dobrej woli, aby naprawdę było lepiej DLA WSZYSTKICH, to może nie mieszajcie polityki do gospodarki (o ile jest to możliwe), dajcie jej żyć własnym życiem, a na pewno będzie dużo lepiej - zresztą Pan na pewno dobrze zdaje sobie z tego sprawę.
Marcin Ryszka
Pozostałe „Listy do przyszłego premiera” do przeczytania na naszym forum.





























































