Utrudnienia w szpitalach - skutki leczenia zgodnie z Kodeksem pracy

redaktor Bankier.pl

3546 lekarzy wypowiedziało klauzulę opt-out, wynika z danych Ministerstwa Zdrowia. Wśród nich było 1889 rezydentów, co stanowi około 4 proc. ogółu lekarzy w kraju. Próbowaliśmy znaleźć odpowiedź na pytanie, czy lekarze decydujący się na dyżurowanie zgodne z kodeksem pracy – jak się mówi – negatywnie wpłyną na działanie szpitali, a chorzy będą musieli dłużej czekać na realizację podstawowych świadczeń opieki zdrowotnej.

Beskidzkie Centrum Onkologii, Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie-Prokocimiu, Uniwersytecki Dziecięcy Szpital Kliniczny w Białymstoku, szpital w Giżycku, Morągu, Kluczborku i Oleśnie – w tych ośrodkach dyrektorzy byli zmuszeni zawiesić działanie niektórych oddziałów z powodu braku kadry. Ministerstwo Zdrowia oficjalnie mówi jedynie o dwóch takich przypadkach; w obydwu rzekomo problem został już zażegnany, a pacjentom sugeruje się możliwość korzystania z innych szpitali w obrębie ich województw. Były już minister Konstanty Radziwiłł jeszcze kilka dni temu przekonywał, że stale monitoruje sytuację i nie ma obecnie większych problemów związanych z wypowiedzeniami klauzul opt-out przez lekarzy.

(fot. Bartłomiej Kudrowicz / FORUM)

Klauzule opt-out

– Praktycznie od początku rezydentury od października 2017 roku oprócz pracy w moim szpitalu macierzystym dyżurowałam w tak zwanych „wieczorynkach”. Najgorsze w tej dodatkowej pracy było to, że poza piątkami i sobotami, prosto z dyżuru w jednym miejscu szłam do pracy w szpitalu. Mój rekord w pracy to 58 godzin bez przerwy. To nie za mądre, ale jak się jest takim młodym, zdrowym człowiekiem, to wydaje się, że ma się siły, a to pułapka. Poza tym brakuje lekarzy i na początku kariery zawodowej możliwość dorobienia kusi. Dzwonią, proponują i na początku trudno odmówić zwłaszcza, że po drugiej stronie słuchawki słyszę desperacki komunikat: „jeśli pani odmówi, to na dyżurze nie będzie lekarza” – mówi w rozmowie z Bankier.pl lekarka Magdalena Jutrzenka odbywająca rezydenturę na oddziale onkologii dziecięcej. Magdalena postanowiła, podobnie jak jej koledzy, wypowiedzieć klauzulę opt-out i tym samym żyć „skromniej, ale zdrowiej i spokojniej”.

Na czym polegają klauzule opt-out? Jak podaje Warszawska Izba Lekarska, pracownicy wykonujący zawód medyczny i posiadający wyższe wykształcenie mogą być, po wyrażeniu na to zgody w formie podpisania klauzuli opt-out,  zobowiązani do pracy w wymiarze przekraczającym przeciętne 48 godzin na tydzień w przyjętym okresie rozliczeniowym. Zgoda jest dobrowolna i może mieć charakter ogólny – czyli obejmować więcej niż jeden okres rozliczeniowy. Lekarz może cofnąć taką zgodę z miesięcznym wypowiedzeniem.

Według art. 131 Kodeksu pracy tygodniowy czas pracy łącznie z godzinami nadliczbowymi nie może przekraczać przeciętnie 48 godzin w przyjętym okresie rozliczeniowym - lekarze, którzy wypowiedzą klauzulę opt-out, będą wówczas pracować zgodnie ze wspomnianym  przepisem. 

Klauzula opt-out jest bardzo popularna wśród lekarzy i pozwala dorobić do podstawowej pensji. Jej wypowiedzenie może skutkować po prostu brakiem kadr w szpitalach, stopniowym zamykaniem oddziałów i dłuższym oczekiwaniem na realizację podstawowych świadczeń. – Klauzula opt-out pozwala lekarzom pracować ponad 48 godzin tygodniowo. Wprowadzono ją, by dać polskiemu rządowi po wejściu do Unii Europejskiej czas na zwiększenie liczby pracowników medycznych. Niestety, to prowizoryczne rozwiązanie stało się codziennością. To niebezpieczne, bo z powodu przemęczenia lekarz może popełnić błąd. Nikt nie chciałby być operowany przez chirurga, który jest na nogach od kilkudziesięciu godzin. Uważamy, że coraz większy niedobór lekarzy i pielęgniarek stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentów – wyjaśniał lekarz rezydent Konrad Rekucki w rozmowie z serwisem Rynekzdrowia.pl.

Próba ratowania sytuacji

Zatem media obiegła informacja o tym, że lekarze zdecydowali się wypowiedzieć klauzule opt-out i tym samym w wielu szpitalach pojawił się problem z uzupełnieniem grafików na nadchodzące tygodnie. Resort kilka dni temu zaproponował Projekt ustawy o zmianie ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz niektórych innych ustaw, który wprowadza pojęcie umów lojalnościowych. W dokumencie czytamy: „Poza tym, wprowadzone zostają nowe, finansowe umowy lojalnościowe  dla lekarzy odbywających szkolenia specjalizacyjne stanowiące swoisty instrument polegający na dobrowolnym zobowiązaniu się lekarza po uzyskaniu tytułu specjalisty do odpracowania w kraju okresu co najmniej równego okresowi otrzymywania dodatkowego wsparcia finansowanego wynikającego z umowy. Oczekuje się, że powyższe rozwiązanie zmniejszy deficyt lekarzy związany z zapowiadaną przez nich migracją poza granice Polski”. Projekt ustawy ma według autorów uporządkować oraz uelastycznić organizacje i funkcjonowanie szkoleń w zakresie stażu podyplomowego, szkolenia specjalizacyjnego, umiejętności zawodowych i doskonalenia zawodowego.

Rezydenci na internetowych forach podsumowują wspomnianą zmianę ustawy jako - po pierwsze - alternatywę dla klauzuli opt-out oraz konieczność odpracowania specjalizacji. Drudzy zgadzają się z tym, że dla osób, które i tak postanowiły zostać w kraju, jest to dobra zmiana, ponieważ przyczyni się do wyższych pensji. W projekcie ustawy nie zostało jednak podane w jakiej wysokości będzie wspomniane dofinansowanie oraz czy w takim przypadku podstawą będzie ustawowe minimalne wynagrodzenie w zawodzie lekarza.

Zamknięte oddziały i chaos w szpitalach

- Od początku trwania akcji wypowiadania opt-outów monitorujemy skalę zjawiska poprzez zbieranie zanonimizowanych informacji na ten temat. Oddziały wojewódzkie Narodowego Funduszu Zdrowia monitorują sytuację w szpitalach i składają raporty na temat udzielania świadczeń przez poszczególne podmioty. Do tej pory problemy dotyczą kilku podmiotów w skali całego kraju. W dwóch szpitalach w Polsce udało się już zażegnać problemy związane z wypowiadaniem przez lekarzy rezydentów klauzul opt-out. Zgodnie z oświadczeniem dyrektora Klinicznego Szpitala nr 1 w Rzeszowie, poradnia nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej będzie działała bez problemów z obsadą dyżurów. Także 1 stycznia w Rzeszowie były udzielane świadczenia nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, realizowane przez trzy inne szpitale na terenie miasta. Do porozumienia lekarzy z dyrekcją szpitala doszło także w Beskidzkim Centrum Onkologii – Szpitalu Miejskim w Bielsku-Białej, gdzie przez kilka dni ograniczono działalność izby przyjęć – podało Ministerstwo Zdrowia.

Czy w rzeczywistości problem dotyczy jedynie tych przypadków? Polska Agencja Prasowa podsumowała raporty urzędów wojewódzkich i oddziałów NFZ. Z nich wynika, że problemów w związku z wypowiedzeniem klauzuli opt-out nie ma w następujących województwach: lubelskim (klauzulę wypowiedziało 289 lekarzy), podkarpackim (216 lekarzy), wielkopolskim (105 lekarzy w 9 placówkach w regionie), pomorskim (klauzulę wypowiedziało 76 z 1184 lekarzy rezydentów), zachodniopomorskim (24 lekarzy), lubuskim (18 lekarzy) i mazowieckim (wypowiedziało 605 lekarzy).

Z doniesień mediów lokalnych wynika, że występują poważne problemy w poszczególnych szpitalach, jednak nie ma ich wiele, biorąc pod uwagę ogólną sytuację w kraju. 

Utrudnienia w szpitalach z powodu braku kadry

Szpital

Województwo

Rodzaj utrudnień

Beskidzkie Centrum Onkologii

śląskie

Z dniem 1 stycznia 2018 roku próba zawieszenia działalności izby przyjęć na trzy miesiące (brak zgody NFZ)

Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie-Prokocimiu

małopolskie

Wydłużony czas oczekiwania do zabiegów planowanych i planowanej hospitalizacji

Uniwersytecki Dziecięcy Szpital Kliniczny w Białymstoku

podlaskie

Od stycznia wstrzymanie zabiegów planowanych

Szpital w Giżycku

warmińsko-mazurskie

Zawieszenie działalności na oddziale pediatrycznym na 3 miesiące

Szpital w Morągu

warmińsko-mazurskie

Zawieszenie działania oddziału dziecięcego

Powiatowe Centrum Zdrowia Kluczborku

opolskie

Zawieszenie działania oddziału chorób wewnętrznych

Szpital Wojewódzki w Oleśnie

opolskie

Zawieszenie działania oddziału chorób wewnętrznych

Wojewódzkim Szpital Specjalistyczny nr 4 w Bytomiu

śląskie

Przesunięcie zabiegów planowanych, wydłużony czas przyjęcia pacjentów na pobyty diagnostyczne

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny imienia Jerzego Gromkowskiego we Wrocławiu

dolnośląskie

Utrudnienia w funkcjonowaniu oddziału psychiatrii dziecięcej (groźba zawieszenia działania oddziału)

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny we Wrocławiu

dolnośląskie

Ograniczenie m.in. wykonywania planowanych zabiegów

Szpital Powiatowy im. Marii Curie - Skłodowskiej w Skarżysku - Kamiennej

świętokrzyskie

Zamknięcie 1 stycznia 2018 roku oddziału chorób zakaźnych

Klinicznego Szpital Wojewódzki (KSW) nr 1 w Rzeszowie

podkarpackie

1 stycznia brak zapewnionego dostępu do lekarzy w ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, obecnie sytuacja jest analizowana w kontekście dalszych ograniczeń dostępności świadczeń

Szpital Specjalistyczny w Jędrzejowie

świętokrzyskie

Zawieszenie oddziału pediatrycznego

Szpital Wojewódzki w Opolu

opolskie

Wstrzymanie planowych przyjęć pacjentów na oddziale chirurgii ogólnej

Szpitalne Centrum Medyczne w Goleniowie

zachodniopomorskie

Zawieszenie działalności oddziału położniczo-ginekologicznego

Źródło: opracowanie własne Bankier.pl na podstawie informacji lokalnych serwisów, portalu Rynek Zdrowia oraz informacji Polskiej Agencji Prasowej

Powyższe zestawienie nie obejmuje szpitali, które grafik lekarzy były w stanie ustalić jedynie do połowy stycznia lub do końca miesiąca. W takiej sytuacji jest na przykład Klinika Chirurgii i Urologii Dziecięcej we Wrocławiu czy Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. 

Weronika Szkwarek

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 11 adam.1983

Każde studia w tym medyczne powinny być w 100% płatne to by rozwiązało problem po pierwsze wybierania kierunków co do których nie jest się przekonanym, szkoły nie wypuszczałyby tłuków co się prześliznęli na 3, po drugie płacenia przez społeczeństwo za wykształcenie na ewentualnych emigrantów. Studia nie są obowiązkiem więc nie rozumie dlaczego my obywatele mamy płacić za to że ktoś dobrowolnie chce się dokształcać.
A jak ktoś sobie pokryje studia i zechce wyjechać to droga wolna.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
21 17 robertjak

rozumiem , że lekarze powinni zarabiać dużo ale powinni też rozliczać się z prywatnych wizyt oraz mieć zakaz pracy w szpitalach jeśli przyjmują prywatnie , ci którzy skończyli uczelnie medyczne i chcą wyjechać powinni oddawać nakłady które my społeczeństwo ponieśliśmy z ich wykształceniem to może na początek a jeszcze jedno powinno zlustrować się ich majątki czy mają pokrycie w deklarowanych majątkach

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.